Aliens vs Predator - recenzjaPlayStation 3Xbox 360PC
Wszyscy fani Obcego i Predatora czekali na ten tytuł z utęsknieniem. Minęło już dziesięć lat od czasu gdy studio Rebellion wydało chyba jedną z najlepszych gier w uniwersum tych potworów, czyli Aliens vs Predator na komputery osobiste. Po prawie dekadzie od ukazania się AVP, twórcy oryginału uderzają ponownie. Czy jednak udało im się powtórzyć sukces z przeszłości?
W Aliens vs Predator przyjdzie Wam wcielić się w przedstawiciela każdej z ras, więc każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Jako Marine Waszym zadaniem będzie obadanie co tam znowu knuje korporacja Weyland - Yutani. Przyjdzie się Wam przedzierać przez ciemne, klaustrofobiczne korytarze kolonii ludzkich aż po bardziej otwarte przestrzenie, a na siedlisku Obcych kończąc. Do eksterminacji przedstawicieli obcych ras oddano Wam pukawki dobrze znane z filmów, takie jak Pulse Rifle, miotacz ognia czy genialny smart gun. W szczególności do gustu przypadł mi smart gun z bajeranckim HUD-em, w dodatku broń sama namierza przeciwników (wystarczy skierować celownik w kierunku wroga). Jeśli obcy znajdzie się za blisko Was, możecie poczęstować go uderzeniem z kolby naciskając R2. Nie radzę strzelać do Alienów z shotguna z bliskiej odległości, jako że znajdziecie się na drugim świecie szybciej niż możecie się zorientować (dostanie kwasem w mordę nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy, jakie mogą spotkać Waszego Marine).
Życie składa się trzech segmentów. Gdy zostaniecie ranni, wówczas energia Waszego żołdaka odnowi się tylko o jeden segment, więc aby uleczyć się całkowicie musicie użyć Stima. Odgłos czujnika ruchu czy strzałów z pulse rifle są identyczne jak w filmach, co na pewno wywoła uśmiech na twarzach fanów tego uniwersum i pozwoli jeszcze bardziej wczuć się w klimat. Trzeba przyznać, że poziomy, które rozgrywają się w klaustrofobicznych pomieszczeniach kolonii dają radę, trzymając gracza w napięciu, strasząc każdym zaciemnionym miejscem czy niezidentyfikowanymi odgłosami dobiegającymi z głębi. Spotkanie twarzą w twarz z Predatorem czy niespodziewany atak facehugger'a na naszą twarz to tylko niektóre z atrakcji z jakimi przyjdzie się Wam zmierzyć. Misje jako Marine idealnie oddają klimat zaszczucia, walki o przetrwanie w tym niegościnnym środowisku pozwalając poczuć jak kruche jest istnienie ludzkie.
Kampania, w której wcielacie się w Predatora to zupełnie inna para kaloszy. Tutaj to Wy wcielacie się w łowcę, a wszystko inne stanowi dla Was zwierzynę. Predator już od startu posiada pełen arsenał znanych z filmów broni i umiejętności. Ma do swojej dyspozycji m.in. ostrza na nadgarstkach, dysk do rzucania, włócznie, czy działko laserowe zamontowane na ramieniu. Potrafi również skakać na dalsze odległości, posiada dwa różne tryby wizji, by skanować okolicę w poszukiwaniu ludzi czy obcych, zakamuflować się, czy wreszcie rozpraszać uwagę ludzi wysyłając im fałszywą wiadomość radiową w skutek czego ofiara oddziela się samotnie i zmierza do wyznaczonego miejsca stając się bardzo łatwym celem. Trzeba przyznać, że unicestwianie ludzi jako łowca to czysta bezstresowa rzeż. Obcy niestety nie dają się nabrać na żadne sztuczki, które ludzie łykają jak młode pelikany. Często trzeba radzić sobie z nimi w walce na bliską odległość, naparzając na zmianę lekki atak z silnym, a od czasu do czasu używając bloku. Lekki cios wyprowadzacie naciskając R1 natomiast ciężki atak, który przebija się przez gardę obcego wykonujecie naciskając L1, blok natomiast otrzymacie po naciśnięciu dwóch wspomnianych przycisków za jednocześnie.
Jak oni mogli mi to zrobić?? Dlaczego oni tak spartaczyli moją ulubioną grę. W multiplayer AVP grałem na zmianę ze starcraftem. Nie lubię ich! :) Chamy! :)
golembiaski sobota, 13 marzec 2010r.
Czy ktoś może napisac czy warto kupic ten tytul, pamietam jak jakies 10 lat temu gralem w jedynke bez konca. Ale czy warto wydac 200zl na ta pozycje?
Maniek wtorek, 16 marzec 2010r.
golembiaski, po to masz recenzje żeby sie przekonać czy warto;)
golembiaski piątek, 30 kwiecień 2010r.
No i stało się, zakup dokonany. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się zbyt wiele...ale i tak jestem trochę rozczarowany. Dla mnie max 6/10, mimo że jestem fanem od \"dziecka\": wszystkie filmy, gra planszowa, alien breed na amige itd. Po prostu uważam, że ta \"marka\", uniwersum zasługuje na lepsze traktowanie tymczasem te ostatnie filmy, ta gra hmmm. Nie jest tragicznie ale mogło być zdecydowanie lepiej, rozumiem, że grafika może być nierówna ale takie wpadki!!! np:\"próbuję wskoczyć na skrzynkę, których znajduje się sporo w całym pomieszczeniu a one znikają...wszystkie!? I to tylko przykład niespodzianek jakie mogą czekać graczy, którzy sięgną po ten tytuł . Ale wiem, że prawdziwych fanów nic nie powstrzyma przed zakupem, wiem to bo sam po nocach spać nie mogłem dopóki AvP nie zagościł w moim czytniku ;)
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!