No właśnie... W końcu nie raz zdarzy się, że zaalarmujecie straże. Pozostają Wam wówczas dwa wyjścia – walka albo ucieczka. Załóżmy, że zdecydujecie się na tę pierwszą opcję. Do systemu walki mam kilka sporych zastrzeżeń, nie opracowano go niestety rewelacyjnie. Za walkę odpowiada tylko jeden przycisk, natomiast spustem możemy blokować ciosy. Jest jeszcze możliwość złapania strażnika i popchnięcia go w wybranym kierunku, co czasami przydaje się do zyskania chwili czasu. O ile jeszcze sprawdza się to w pojedynkach z jednym strażnikiem, to gdy przeciwnicy są w znacznej przewadze liczebnej system jest uciążliwy i denerwujący. Bardzo szybko nauczycie się kontrować ataki przeciwników, co tak naprawdę jest najlepszym sposobem na walkę – wystarczy sobie spokojnie czekać na ataki i gdy oponent bierze zamach, wcisnąć odpowiednią kombinację przycisków, a Altair nie da się zaskoczyć i najczęściej unicestwi wroga jednym cięciem. O ile z początku może się to jeszcze podobać, to po setnej walce wyglądającej w dokładnie ten sam sposób, będziecie mieli już serdecznie dość. Dodam tylko, że przeciwnicy to typowi statyści – mimo, że główny bohater jest okrążony załóżmy przez dziesięciu strażników, to jednak wszyscy czają się tylko i atakują pojedynczo. Wystarczy sobie spokojnie poczekać, zakładać kontry każdemu z osobna i sprawa załatwiona. Czy rzeczywiście? Cóż, nie jest to takie łatwe, bo wrogich oddziałów cały czas przybywa i naprawdę nie ma sensu z nimi walczyć – gdy tylko pokonamy jednych, dotrą kolejni. W zasadzie pojedynkować ze strażami opłaca się tylko wtedy, gdy nie uda nam się zabić z zaskoczenia jednego z dziewięciu głównych celów. W innym wypadku dużo lepszym rozwiązaniem jest wziąć nogi za pas.
Ucieczki są emocjonujące, choć również można się do nich całkiem poważnie przyczepić. Strażnicy potrafią naprawdę zajść za skórę, ale trzeba przyznać, że zgubić jest ich bardzo łatwo. Ukryć można się na kilka sposobów – choćby w stogu siana, które licznie porozrzucano po mieście, czy też w specjalnych kryjówkach (parawanach) gęsto rozmieszczonych na dachach. Wygląda to momentami bardzo naiwnie, bo załóżmy, że uciekacie na dach i od razu na górze widzicie miejsce do ukrycia. Oponenci, którzy biegną za Wami nawet tam nie zajrzą – po prostu pobiegną dalej. Co jest jeszcze śmieszniejsze, błyskawicznie wszystko wraca do normy, więc można po kilku sekundach wyjść z kryjówki – nawet jeszcze wtedy, gdy strażnicy rozglądają się za nami gdzieś nieopodal. Altair wzbudzi wtedy co prawda podejrzenia, ale nie zostanie od razu rozpoznany. Wyraźnie widać, że twórcy nie chcieli uczynić swojej gry zbyt trudną, ale czasami jest po prostu za łatwo.
Nie da się ukryć, że eksplorowanie zakamarków miast w Assassin’s Creed wciąga jak cholera, ale trudno nie zauważyć licznych błędów i niedociągnięć. O schemacie w wykonywaniu kolejnych misji, średnim systemie walki oraz zbyt łatwych ucieczkach już pisałem, ale powinniście dołożyć do tego kilka innych rzeczy. Przede wszystkim loadingi – wprawdzie występują one tylko przy przenoszeniu się do danego miasta (czyli mniej więcej raz na godzinę), ale jednak potrafią solidnie uprzykrzyć życie – trwają jakieś 50 sekund. Co bardziej niecierpliwi z Was pewnie zaczną podejrzewać, że konsola się zawiesiła, inni spokojnie pójdą sobie zaparzyć herbatę. Trwa to zdecydowanie za długo i nie powinno mieć miejsca. Inną denerwującą sprawą są przydługie dialogi, których niestety nie można przepuszczać oraz dość średnia fabuła. Przywódca Asasynów – Al Mualim - może sobie opowiadać te wszystkie głodne kawałki, ale już trzecia gadka staje się nużąca – i tak wszystko sprowadza się do tego, że trzeba wyciąć kolejną ofiarę. Podobnie jest w biurze skrytobójców, już w konkretnych miastach – naprawdę, gadki są nudne i niepotrzebnie wydłużone. Już trudno, że za pierwszym razem trzeba przez nie przejść, ale co wtedy, gdy znamy już całą linię fabularną i przechodzimy grę na przykład po raz drugi? Nie rozumiem też dlaczego nie umieszczono w w AC napisów. Wprawdzie postacie starają się mówić dość wyraźnie, ale jednak często przez panujący gwar w miastach zdarzało mi się czegoś nie dosłyszeć. No i nie wspominam już o graczach, którzy lubią grać w nocy z głośnikami nie podkręconymi do sensownego poziomu... No i najważniejsze – kwestii mówionych przygotowanych dla ludzi powinno być zdecydowano więcej. Opracowano ich zaledwie kilka, więc słuchanie dokładnie tego samego tekstu po raz n-ty od kolejnej uratowanej osoby (jedno z zadań pobocznych) jest po prostu słabe. Mógłbym jeszcze ponarzekać na minimalne niedoróbki silnika graficznego (np. okazjonalne przenikanie tekstur), ale nie zrobię tego, bo Assassin’s Creed to i tak jedna z najpiękniejszych gier, w jakie można obecnie zagrać. Na konsolach tylko Uncharted: Drake’s Fortune charakteryzuje się równie dużym przywiązaniem do detali, choć trudno byłoby mi wskazać, która z tych pozycji jest ładniejsza.
Główny wątek przygodowy w dziele Ubisoft Montreal jest do zaliczenia w około 10 godzin, jednak zgrzeszyłbym wytykając niską żywotność AC. Twórcy przygotowali sporą ilość zadań pobocznych, które z pewnością zatrzymają Was przy ekranie jeszcze długo po ukończeniu podstawowych misji. Szkoda jedynie, że questy są tak schematyczne, choć jeszcze raz powtarzam – przy takim opracowaniu miast samą przyjemność sprawia przedzieranie się przez uliczki. Fajne jest zwłaszcza zdobywanie kolejnych wież obserwacyjnych i późniejsze (sławne już) skoki w dół do wozu z sianem, ale o tym przekonacie się już sami.
Na koniec wspomnę jeszcze o problemach wersji na PlayStation 3. Kolejny raz to Xbox 360 dostał bardziej dopracowany tytuł multiplatformowy i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Assassin’s Creed na konsoli Sony borykał się z wieloma problemami graficznymi i technicznymi. Reakcje tłumu ludzi w grze nie były właściwe, koń potrafił galopować na dwóch nogach, a płynność animacji pozostawiała wiele do życzenia. Co jednak najgorsze, wersja ta notorycznie się zawieszała – w najmniej spodziewanych momentach wszystko stawało i mogliśmy co najwyżej zrestartować konsolę. Twórcy w miarę szybko wypuścili patcha naprawiającego większość błędów, ale i tak odsłona dedykowana PS3 pozostaje bardziej kapryśna niż ta opracowana z myślą o 360-tce. Co natomiast z tymi z Was, którzy nie mają dostępu do internetu i nie będą mogli pobrać „łatki”? Wolę nawet nie myśleć... Jeśli tylko macie dostęp do dwóch konsol nowej generacji, zdecydujcie się na wersję dla Xboxa 360.
Wraz z końcem 2007 roku skończył się okres ochronny dla developerów. Otrzymaliśmy tyle znakomitych produkcji, że nie sposób było we wszystkie z nich zagrać. Chciałoby się, żeby taki przepych panował przez cały rok, ale cieszmy się z tego, co mamy. Assassin’s Creed to jeden z największych tytułów ostatnich miesięcy – pozycja, której z pewnością jeszcze długo nie zapomnimy. Daleko jej wprawdzie do ideału, ale grzechem byłoby pominąć tak opracowaną grę. Największe zarzuty można mieć do schematyczności zadań – developer mógł dużo bardziej postarać się w tym temacie i liczę, że druga część serii (AC ma być trylogią) naprawi większość błędów „jedynki”. Dzieło Ubisoft Montreal trudno tak naprawdę opisać, bo zawiera tyle drobnych smaczków, że ich odkrywanie zajmie Wam długie, długie godziny. Ja rekomenduję Wam ten tytuł – musicie choćby pochodzić po tych wymodelowanych z największą dbałością o szczegóły miastach, musicie wykonać skok z ogromnej wierzy wprost w stóg siana na dole, musicie wreszcie zobaczyć jak wygląda naprawdę żyjące miasto. Ja już z utęsknieniem czekam na sequel.
Rafał „Baron Ski” Skierski
PS Ocena końcowa wersji na PS3 to 8.5/10 - nieco niższa ze względu na bugi opisane w przedostatnim akapicie recenzji.
Za udostępnienie gry do testów dziękujemy firmie Cenega Poland.
7
Oryginalność Zadania są standardowe do bólu, ale tak opracowanych średniowiecznych miast jeszcze nie widzieliście...
10
Grafika Właśnie takiej oprawy chcemy od konsol nowej generacji. Pierwsze minuty z Assassin’s Creed to zbieranie szczęki z podłogi.
8
Dźwięk Muzyka jest w porządku, ale przydałoby się zdecydowanie więcej linii dialogowych dla mieszkańców miast.
8
Grywalność Już samo przemierzanie poszczególnych lokacji jest niesamowicie przyjemne. Szkoda tylko, że tak szybko zaczyna wiać schematami w questach.
8
Żywotność wny tryb przygodowy to jakieś 10 godzin zabawy, ale jest tu jeszcze wiele do zrobienia i odnalezienia. Z pewnością AC zatrzyma Was na przynajmniej 20 godzin.
8.7
Ocena końcowa Assassin’s Creed to tytuł, który oczarowuje ogromem miast i przywiązaniem do drobnych detali. Zdecydowanie powinniście w tę grę zagrać (mimo schematyczności misji), by przekonać się jak tworzy się w obecnych czasach „żyjące" miasto.
Prosimy nie zwracać uwagi na daty komentarzy - nie są zgodne z rzeczywistością ze względu na ostatnie przetasowania w bazie.
Snaf niedziela, 08 luty 2009r.
Cztero-rdzeniowy procek i dwie karty ATI 2900 XT? Aby to uciągnąć potrzeb pewnie zasilacz 1,2 KW lub więcej. Tyle co zasilacz w moim odkurzaczu :)
Słoik niedziela, 08 luty 2009r.
Gra jest świetna, prawdziwa gra nowej generacji. Zgoda że jest kilka niedoróbek ale mam nadzieje że w drugiej części zostaną one wyeliminowane.
Binio niedziela, 08 luty 2009r.
jestem w trakcie zmagań gra powala dokładnością grafiki trochę irytuje rozwiązanie sterownia ale da się przyzwyczaić schematyczność? no nie wiem wydaje mi się że mniejsza niż w uncharted bugi? tylko tyczy się niewypała rynkowego prześmiesznej ps3 8.7 no może być biorąc pod uwagę wersje z ps3 na xbox360 można trochę dołożyć i mamy 9 :)
z niedziela, 08 luty 2009r.
schematyczność? no nie wiem wydaje mi się że mniejsza niż w uncharted Przeciez ty nawet w uncharted nie grales hahahahha Czlowieku im wiecej czytam twoich postow tym gorzej mi sie robi;]
Piotrek niedziela, 08 luty 2009r.
Binio musisz byc naprawdę ślepy skoro nie widzisz tu schemtyczności. Przecież każda misja polega DOKŁADNIE NA TYM SAMYM. Trochę przynudza więc assassins creed ale zawsze można podchodzić do tej gry co jakis czas - na przykład jednego dnia zlaiczyć dwie misje, następnego kolejne dwie itd. Co dojednego nie sposób się nie zgodzić - te miasta naprawdę ŻYJĄ! Czegos takiego jeszcze nie było.
voyanek niedziela, 08 luty 2009r.
ta gra dostała 10 za grafike , porownujac ja do Crysisa na moim PC co najwyzej bym dal 6 w polotach 7 :|
geralt niedziela, 08 luty 2009r.
Ty chyba nie wiesz co mówisz, voyanek. Może drzewka w Crysisie wyglądają trochę ładniej, ale cała reszta grafiki AC, ze skałami na czele, które w Crysisie zresztą wyglądają marnie, wygląda dużo, dużo lepiej. Nawet jeśli Crysisa odpalisz na max detali, grafy AC to nie przebije
voyanek niedziela, 08 luty 2009r.
ty chyba synku nie widziales Crysisa w akcji na pozadnym kompie, to sie nie wypowiadaj :]
Binio niedziela, 08 luty 2009r.
he crysis i porównanie do assasina hmmm króciutko crysis to rzeczywiście niezły kawałek kodu jestem pod wrażeniem assasin ma dużo ciekawie przedstawionych szczegółów dla przykładu słońce dl amnie rewelka widać mijający czas chmury nachodzą i widać jak zmienia się światło na obiektach dużo nowatorskich zagrań w też niezłej oprawie crysis jest piękny na pierwsze chwile później wychodzą braki małe niedoróbki choć interaktywność z otoczeniem nawet nawet ciężko porównać te dwa tytuły tak w stylu vs ja osobiście wolę assasina lepszy klimat i ciekawsza a crysis jak to na shooter przystało dalej aby do przodu to już było w milionach innych grach crysis ma tylko bardzo dobrze wymodelowane tereny i nic więcej zaznaczam że przeszedłem grę i nie powalała oryginalnością a te motywy w niby wodnym świecie oprawiały mnie o mdłości a nuda wylewała się hektolitrami zdecydowanie grywalniejszy nawet przyjemniejszy jest assasin
Phantom niedziela, 08 luty 2009r.
Ej panowie... Oceniając grafike porównuje się ją do innych gier na tej samej platformie... Porównywanie Crysisa do AC jest więc bezsensu. Równie dobrze możecie gry z Wii porównywać z AC.
voyanek niedziela, 08 luty 2009r.
AC wyjdzie tez na PC pewnie bedzie troszku bardziej dopieszczone niz na konsolach
geralt niedziela, 08 luty 2009r.
Tja, voyanek, jasne. Mam gf8800 i mocno podkręcone c2d, starczy do odpalenia na max detalach. I ten Crysis na max wysiada, no ale może ty jakoś inaczej postrzegasz świat ;) I nie mow do mnie synku bachorze Phantom, masz rację, ale, imo, AC wygląda lepiej
voyanek niedziela, 08 luty 2009r.
No pograc to se mozesz chyba na high w rozdzialce 1024/768 na tym zlomie 8800, nie porownuj tego do mojego Quada i 2xATI 2900XT Crossfire >.
Piotrek niedziela, 08 luty 2009r.
voyanek - dziecko z kompleksami. Bez komentarza. ATI wysiada z nvidia a twój quad nie znajduje póki co praktycznie w niczym wykorzystania. Schowaj te swoje przechwałki dzieciaku bo to sie robi żałosne. Geralt może mieć inne zdanie i możesz sie z nim zgodzić albo nie, ale po co te kłótnie? Co ci to da? Nic. Dla mnie Crysis jest najładniejszą grą, ale jednak assassins creed również jest rewelacyjny, imo na drugim miejscu (pod względem grafy)
voyanek niedziela, 08 luty 2009r.
Nie mam zadnych kompleksow nie mowie ze AC jest slaba gra bo jest dobra, wyrazilem sie an temat aspektu graficznego nie wnikajac w sczegoly typu fabola itp pozatym to sa calkiem inne gatunki gier. A ty Piotrek jak nie masz pojecia o czym mowisz to sie nie wypowiadaj. Wiesz ile moj tandem wyciaga w 3D Marku 06 15kk pkt i bije na Glowe w tej chwili najmocniejsz karte 8800Ultra Nvidi, odnosnie procesora to wez poczytaj chociazby najnowszy artykul na benchmarku na temat procka i grafiki. Niestety jest wiele gier na PC w ktorych liczy sie bardziej wydajnosc CPU niz grafiki np World In Conflict...
Piotrek niedziela, 08 luty 2009r.
Skonczysz juz sie przechwalac swoim sprzetem? to wlasnie dlatego napisałem że jestes dzieckiem z kompleksami. Nic mnie nie obchodzi ile twoj sprzet wyciaga w 3dmarku, człowieku! Chodzi o to, że assassins creed także jest zajebisty graficznie, a ty piszesz jakies głupoty w stylu \\\"ta gra dostała 10 za grafike , porownujac ja do Crysisa na moim PC co najwyzej bym dal 6 w polotach 7\\\" - kompletne brednie. Dobra, koniec tematu na temat grafy, bo ile można to ciągnąć.
voyanek niedziela, 08 luty 2009r.
AC tez jest dobre graficznie, robi wrazenie ale troszku mniejsze niz Crysis na VH :P :D
geralt niedziela, 08 luty 2009r.
Lol. 8800 złom. nieźle. Przy twoim są stery takie słabe że w crossfire działa gorzej niz na jednej karcie i nawet 4 rdzenie ci nic na to nie poradzą
Duncan niedziela, 08 luty 2009r.
Jesli podchodzimy do grafiki od strony technicznej to AC rzeczywiscie nie prezentuje sie oszałamiająco, choć ma bardzo ładne normale na budynkach i porzadne modele. Jednak design miast jest powalajacy, przez co wygladaja one bardzo naturalnie - szczegolnie z bardzo dobrze zrobionym tłumem. Crysis dalej kroluje pod wzgledem grafy i rozwiazan technicznych. Zresztą przyjrzyjcie sie z bliska teksturom w AC i Crysisie, to samo cienie shadery itd. Nie zmienia to faktu, że obie gry są w czołówce i oby tak dalej:P
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!