
Gra stara się w jakiś sposób ukryć te mankamenty wydłużając czas rozgrywki poprzez zastosowany system upgrade’u postaci. Za wykonywanie kolejnych zadań a także za pokonanych przeciwników dostajecie punkty doświadczenia. Istnieją jednak marne szanse, że uda Wam się zdobyć kolejny poziom, eksplorując otaczający świat. Ilość punktów doświadczenia zdobywana w ten sposób jest znikoma. Warunkiem awansu, praktycznie nie do przeskoczenia jest ukończenie przydzielonego Wam zadania, co chcąc nie chcąc, narzuca Wam sposób rozgrywki. Żeby zamknąć temat dodam jeszcze, że za zdobyte doświadczenie dostajecie nowe bronie i moce, a także podnosicie siłę już posiadanych.
W grze umieszczono również tryb Multiplayer, dostępny jednak dopiero po przejściu gry na dwa dostępne sposoby. Znajdziecie tutaj takie opcje rozgrywki jak: Capture the Flag, Team Deathmatch, a także tryby, w których najpierw trzeba zdobyć teren a później go bronić. W skrócie - standard. Z pewnością nie zabawicie przy tym zbyt długo.
To, co producent - firma Ubisoft - reklamował dosyć głośno przed premierą to zaprezentowany w grze świat, który rzekomo tworzony był od dłuższego już czasu (podobno kilka lat) i zachwycać miał swoją złożonością oraz bogactwem flory i fauny. Jak to zwykle bywa, na głośnych zapowiedziach się skończyło. Prawdą jest, że krajobraz potrafi czasami zrobić na graczu pozytywne wrażenie, jednak są to pojedyncze przypadki. Przez większość czasu będzie się Wam zdawało, że kręcicie się w kółko po tych samych lokacjach. Zróżnicowanie przeciwników również na kolana nie powala, bez względu na to czy opowiecie się po stronie Na’vi czy też RDA.
Wykonanie samych modeli postaci, jak i elementów otoczenia stoi na podobnym poziomie jak pozostałe składowe produkcji, czyli po prostu nie zachwyca. Warto jednak wspomnieć, że jeżeli macie odpowiedniej klasy TV, to możecie cieszyć się trójwymiarowym wyświetlaniem obrazu, co jest opcją innowacyjną i bardzo dobrze sprawdzającą się w praktyce. Dżungla dzięki temu zabiegowi ożywa i staje się dla gracza zdecydowanie bardziej interesująca.
Na temat oprawy audio można już wypowiedzieć się w trochę lepszym tonie. Odgłosy dochodzące z dżungli bardzo dobrze oddają klimat a dźwięki towarzyszące wystrzałom broni wzbogacone są o bardzo przyjemne dla ucha basy.
Wydaje mi się, że doskonale zdajecie sobie sprawę z tego jak będzie wyglądało podsumowanie najnowszej produkcji od Ubisoftu. Tytuł niedopracowany, pozbawiony choćby odrobiny finezji. Kolejny naciągacz opierający się o licencję filmową. Producent twierdzi, że to nowe doświadczenie w dziedzinie elektronicznej rozgrywki (mowa o wspomnianym wyświetlaniu obrazu w 3D). Jak dla mnie to niskich lotów shooter, który zwyczajnie ginie w zalewie tegorocznych hitów. Szkoda kasy i czasu.
Grzegorz „Bobo” Kwaśniewski