Bardzo cieszy fakt, że klasy zostały mistrzowsko zbalansowane. Za osiągnięcia w walce uzyskujecie również tzw. Piny i Emblematy, coś na kształt tytułów z Modern Warfare2, jednak nie macie żadnych możliwości pokazania ich światu (jak ma to miejsce w produkcji Infinity Ward). Odblokowujecie jeszcze tzw. Specjalizacje, a zatem swego rodzaju perki z MW, dzięki czemu możecie modyfikować Waszą klasę. Można to zrobić bez wychodzenia do głównego menu, dzięki czemu macie szybką możliwość dostosowania się do panujących warunków na polu walki. Jeśli chodzi o pojazdy, to możecie korzystać z czołgów, wozów opancerzonych, quadów, skuterów wodnych lub helikopterów.
Dopiero w multiplayerze poczujecie jak bardzo ważną rolę pełnią wehikuły oraz zgranie drużyny. Możecie dołączyć do czteroosobowego squadu, co daje bardzo dużo korzyści. Jedną z nich jest możliwość respawnowania się w miejscu, gdzie znajduje się członek Waszego zespołu, więc często nie musicie zapierniczać z drugiego końca mapy, by dostać się w rejon walk. Za drużynowe akcje otrzymujecie również dodatkowe punkty doświadczenia, co wymusza wręcz drużynowe granie jeśli chcecie uzyskiwać wysokie wyniki. To nie jest Modern Warfare 2, gdzie jeden dobry gracz potrafi wygrać mecz - ta gra stawia na współpracę całego teamu i bez tego ciężko tu cokolwiek zwojować. Możliwości jakie dają pojazdy i destrukcja otoczenia wprowadzają zabawę wieloosobową na kompletnie inny poziom. Tak jak w singlu, nigdzie nie można czuć się bezpiecznym. Prawie każda kolejna runda nawet na tej samej mapie różni się od poprzedniej.
Bad Company 2 aż kipi od różnych nieprzewidzianych sytuacji, które kreują sami gracze. Denerwuje Was wrogi śmigłowiec siejący śmierć z przestworzy? Możecie go zestrzelić za pomocą RPG, "sieknąć" mu z czołgu lub po prostu zabić pilota. Możecie zwalić cały budynek na przeciwników czających się w środku. Możecie używać np. quada do szybkiego oflankowania wroga i rozjeżdżać napotkanych po drodze przeciwników. Generalnie rzecz ujmując to dużo tutaj "możecie" jakkolwiek głupio by to miało zabrzmieć. Jeśli miałbym podsumować Multi jednym zdaniem, zacytowałbym mojego znajomego: wrażenia z multi Bad Company 2 bezcenne, za wszystko inne zapłacisz kartą Masrecard :).
Jeśli macie dość glitchy i braku balansu w MW2, czujecie się rozczarowani tym co zaprezentował MAG lub po prostu szukacie gry z opcją wieloosobową stawiającą na pracę zespołową to nie znajdziecie nic lepszego od Bad Company 2. Panowie z DICE ustawili poprzeczkę bardzo wysoko i jestem bardzo ciekaw co zaprezentują w nadchodzącymMedal of Honor. Umarł król, niech żyje król.
Mateusz "siwekkk" Gajek
MOIM ZDANIEM
Baron Ski: Od razu zaznaczam, że swoją opinię na temat Bad Company 2 opieram wyłącznie na trybie dla jednego gracza - w Multi nie mialem czasu się wgłębić. Gra jest po prostu świetna i każdy fan shooterów powinien ją sobie sprawić. W "jedynce" narzekałem na singla, bo pozostawiał on wiele do życzenia. W drugiej części wszystko znacznie usprawniono, dostaliśmy ciekawe misje w wielu różnych środowiskach i patenty po troszku powyciągane z wielu innych produkcji (COD4:MW, Far Cry 2, pierwszy Bad Company). Do tego silnik graficzny jeszcze twórcy dopalili, dzięki czemu gra prezentuje się wprost fenomenalnie, momentami prezentując widoczki godne jednej z najładniejszych gier na współczesnych konsolach! (kłuje tylko aliasing). Osobiście miałem przyjemność testować wersję na Xboxa 360, a więc z polskim dubbingiem, w którym gwiazdami są Cezary Pazura oraz Mirosław Baka. Lokalizacja udała się znakomicie, a najlepiej poradził sobie chyba Baka, który rewelacyjnie wczuł się w swoją postać. Cieszy fakt, że bluzgi latają na prawo i lewo, i nie mówię tu tylko o standardowych przekleństwach, ale i mniej popularnych zwrotach, których na pewno żołnierze by się nie powstydzili;) (w końcu mamy do czynienia z grą dla dorosłych). Dlaczego zatem ocena nie jest jeszcze wyższa? Moim zdaniem twórcy powinni zainwestować w dobrych beta-testerów, bo znowu gra jest pełna błędów. Klinowanie się kompanów (przewróćcie jakiś element otoczenia na drogę i już będą mieli problem z jego pokonaniem), a w związku z tym ich teleporty (na naszych oczach! - po prostu wyparowują i pojawiają się w innym miejscu), przenikanie broni przez murki, czy nawet przechodzenie przez ściany - na to można się tu natknąć. W pewnym miejscu po rozpoczęciu od checkpointa jeden z bohaterów staje przy ścianie, po czym następuje jego teleport w inne miejsce - dzieje się tak przy każdym wznowieniu, więc to nie jest przypadek. Spokojnie, nie są to częste przypadki, a raczej sporadyczne, ale jednak nie powinno mieć to absolutnie miejsca. Takie babole powinny być wyplenione na etapie beta-testów. Nie ma tu też efekciarstwa znanego z Modern Warfare, ale wiele osób pewnie przyjmie to za plus. Gorzej już, że nie zaimplementowano jakiegokolwiek co-opa... Całość jest jednak - mimo tych kilku wad - jak najbardziej warta sprawdzenia, a dla fanów wojennych shooterów to po prostu obowiązkowa pozycja. Moja ocena: 9.1/10.
7
Oryginalność Niby nic odkrywczego, ale destrukcja otoczenia dodaje całkiem nowy wymiar do zabawy.
9
Grafika Ładnie wygląda, do tego wspomniana wyżej destrukcja środowiska na nowym poziomie.
9
Dźwięk Głosy naszych kompanów, odgłosy broni, pojazdów oraz muzyka stoją na bardzo wysokim poziomie.
10
Grywalność Singiel jest bardzo przyzwoity, ale to multiplayer stanowi o sile tej pozycji.
10
Żywotność Kampania dla jednego gracza starcza na około osiem godzin, ale Multi to niekończąca się opowieść.
9
Ocena końcowa Nadszedł nowy król sieciowych strzelanek.
Mała errata - pełno jest na sieci możliwości sprawdzenia \"stanu konta\" w Bad Company 2, więc można się podzielić wynikiem ze światem..
Piotrek wtorek, 23 marzec 2010r.
Twórcy powinni jeszcze popracować nad singlem bo jak w poprzedniej części zostawia on troszeczke do życzenia. Za to Multi - mniam.
Lewy wtorek, 23 marzec 2010r.
Piotrek co ty chcesz singiel też jest rewelacyjny. Właśnie gram i jestem zachwycony, także oprawą graficzną bo to bez wątpienia jedna z najładniejszych obecnie gier na ziemi. Może i kampania nie jest tak intensywna jak w MW ale na pewno daje rade. Polecam!
Zibi środa, 24 marzec 2010r.
Moim zdaniem wyszedł hicior. Modern Warfare sie chowa pod każdym względem.
Gra jest zajefajna. Przede wszystkim mówiono o takim drugim MW2 lecz jest o wiele wiele lepiej. Misja w Boliwii? Świetna. Przebijać sie koło domków z drewna za pomoca granatnika - bezcenne. Drewno lata w koło ciebie, mnóstwo dymu. Naprawdę mam banana na twarzy widząc to wszystko. Gram na kompie ponieważ chciałem usłyszeć polski dubbing i powiem, że bardzo mi się podoba. Graficznie mnie nie zachwiciła. Gram na rodziałce 1280x1024 z wysokimi detalami (wyżej się nie da) z AAx4 i filtrowaniem tekstur x8. Osobiście zmniejszyłem te pierdy do AAx2 i filtrowanie x4 ponieważ płynność rozgrywki jest cenniejsza od kilku efektów graficznych, których tak się nie dostrzega podczas walki. Pozdro :)
Kamillo piątek, 09 kwiecień 2010r.
Czekam na paczuszkę z ów grą na Xboxa 360. Mam nadzieję, że się nie zawiodę ;]
Master środa, 14 kwiecień 2010r.
Strzelanki na konsole to paranoja jak mozna grac padem ://////
Liton czwartek, 15 kwiecień 2010r.
Odpowiedź jest prosta: nie tak sprawnie jak myszką. Jakoś to idzie, ale przypomina to wyścig Ferrari z Pandą. Ostatecznie oba dojadą, ale..
voyanek niedziela, 25 kwiecień 2010r.
Battlefield to BF, MW pozamiatane :)
Hrabiaxp środa, 09 czerwiec 2010r.
Jak dla mnie gra cud miód. Swoim poziomem bardzo zbliża się do MW2. Trochę zrobiło mi się przykro gdy ją ukończyłem i musiałem zająć się innymi grami. Ale pozostaje teraz tylko czekać na nowe Call of Duty i Medal of Honor, mam nadzieję, że powalą nas na kolana. Czego życzę i sobie i całej reszcie zapalonych graczy.
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!