Onlygames.pl | Serwis Konsolowy, recenzje gier, konsole | PlayStation 3, Xbox 360, Wii, PSP, 3DS, DS, PS2, strona o konsolach
Zdjęć w galerii: 10312
Ilość wiadomości: 6198
Ilość artykułów: 1478

Call of Duty 4: Modern Warfare - recenzja

PlayStation 3Xbox 360PC
Call of Duty 4: Modern Warfare - recenzjaZ kilkunastu trybów rozgrywki w opcji wieloosobowej z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz standardowych deathmatchów i team deatchmatchów przygotowano również masę wariantów zabawy, więc nie ma szans byście nie trafili w końcu na odpowiadające Wam zasady. W jednym z trybów dla przykładu startuje się niczym w standardowych FPS-ach – z podstawową bronią, a kolejne (oraz power-upy!) porozrzucane są na mapie. ‘Hardcore’ z kolei to zupełne usunięty HUD z ekranu oraz najczęściej zgony po jednym celnym strzale. Jeśli komuś nie odpowiadają sloty, w które można wrzucać sobie umiejętności (pisałem o tym wyżej), może znaleźć warianty, których w ogóle nie ma klas postaci.

Call of Duty 4: Modern Warfare to rewelacyjna gra, jedna z najlepszych w ostatnich miesiącach. Szkoda, że kampania dla jednego gracza jest krótka, ale z drugiej strony jest to 7 najbardziej intensywnych i ekscytujących godzin, jakie można przeżyć grając w produkcje z serii Call of Duty. Wspaniałe FPS-y od dobrych odróżnia to, że w tym pierwszym wypadku mamy do czynienia przynajmniej z kilkoma misjami, które zapadają w pamięć na lata. Tak właśnie jest z najnowszym dziełem od Infinity Ward. Z przyjemnością wrócicie do niego nawet za kilka lat, zapewniam. Dla fanów wojennych shooterów – tytuł obowiązkowy. Reszta też powinna przynajmniej go sprawdzić. Polecamy.

Rafał „Baron Ski” Skierski



Najtrudniejszy achievement ever?

Zacznijmy od tego, że Call of Duty jest tytułem, w którym wszystkie osiągnięcia zdobywa się offline, w trybie kampanii dla jednego gracza. Można to lubić albo nie, ale szczerze mówiąc mnie nigdy nie bawiły achievementy np. za 10,000 fragów w online’owych pojedynkach. Wróćmy jednak do sedna sprawy... Modern Warfare ma osiągnięcie uważane przez wielu graczy za najtrudniejsze lub przynajmniej za jedno z najtrudniejszych z wszystkich gier na Xboxa 360. To ‘Mile High Club’ za jedyne 20 punktów, czyli konieczność przejścia epilogu (ostatniego, niejako bonusowego etapu) na najwyższym poziomie trudności (Veteran).

Uwaga, będą tu spoilery! Ostatni level to sekcja, w której trzeba uratować VIP-a z rąk terrorystów, którzy przejęli samolot. Akcja toczy się więc w powietrzu, a gracz ma za zadanie jak najszybciej dostać się na drugie piętro samolotu i uratować porwaną osobę. Cały problem w tym, że na Veteranie mamy na to ledwie 60 sekund, przeciwników jest od groma, a jedna celna seria owocuje restartem poziomu. Trzeba wykazać się małpią zręcznością, perfekcyjnym opanowaniem joypada, znać cały etap, rozstawienie oponentów na pamięć i napierać do przodu jak najszybciej. Bardzo pomocne są tu granaty ogłuszające – bez nich (i rzucania ich w dokładnie te miejsca, w które trzeba) nie da się zaliczyć epilogu. Warto jeszcze dodać, że na samym końcu trzeba jeszcze zastrzelić terrorystę, który zasłania się zakładnikiem – polecam poćwiczyć to zawczasu na niższym poziomie trudności, by nie okazało się, że cudem dojdziecie do samego końca, a potem nie uda się Wam trafić w oponenta.



Zapewniam, że achievement jest do zaliczenia, choć czasem może się wydawać, że to zadanie z gatunku niemożliwych. Mi udało się po jakichś 4 godzinach prób (nie ciągłych, bo mocowanie się z tym przez dłuższy czas nie ma sensu). Bardzo pomocny może okazać się filmik, który znajdziecie tutaj – pokazuje on jeden ze sposobów przedarcia się przez samolot. Ja zrobiłem minimalnie inaczej na początku – nie zabijałem pierwszego przeciwnika, który wychodzi z drzwi, tylko przebiegłem obok niego i zająłem się od razu wrogiem w oddali (czasami wprawdzie ten z tyłu strzela, ale warto kilka razy spróbować dla jednej sekundy więcej ;)). Kawałek dalej, gdy trzeba przykucnąć koło siedzeń, niekoniecznie musicie rzucać granat dymny, jak to zostało pokazane na filmiku. Wystarczy poczekać chwilę, bo samolot zacznie się trząść i wtedy jak najszybciej przebiec na ukos, na lewo, by znaleźć się przy drewnianej desce i zacząć się czołgać. Wówczas Wasz oddział załatwi resztę terrorystów na pierwszym piętrze, a Wy zaoszczędzicie jeden granat ogłuszający na dalszą część. Tam już wedle uznania, ale aż z trzema granatami można sobie spokojnie poradzić i przedostać się do zakładnika.

7
Oryginalność
Rewolucji nie spodziewajcie się, ale kilka innowacyjnych elementów twórcy w swojej produkcji zawarli (także w trybie wieloosobowym).
10
Grafika
Jeden z najpiękniejszych tytułów tej generacji konsol. 60 fps-ów, kilkadziesiąt postaci naraz i masa detali.
10
Dźwięk
Oprawa audio dopracowana jest pod każdym względem. Voice-acting, muzyka, dźwięki... Wszystko na najwyższym poziomie.
10 Grywalność
Wspaniałe misje, które zapamiętamy na zawsze. Do tego świetny multiplayer.
8 Żywotność
Szkoda, że kampania dla jednego gracza jest taka krótka. Wynagradza to jednak nieśmiertelna opcja wieloosobowa.
9.3 Ocena końcowa
Gdyby tryb single był dłuższy, ocena byłaby jeszcze wyższa. Call of Duty 4 to jeden z najlepszych shooterów ostatnich lat.
Strona: [1]  [2]  [3]  [4]  
Dodaj komentarz
do tego artykułu
Komentarzy: 13
Twój kod:
(Przepisz w odpowiednie pole)
Nick*:
E-mail:
Kod*:
Treść*:
* - pola wymagane.
Darek
czwartek, 27 marzec 2008r.
Co wy nie powiecie? To i tak jedna z niższych ocen dla call of duty jakie widzialem wszędzie stawiają prawie dziesiątki. Dla mnie w pełni zasłużone. IMHO gra roku 2007 - swietna kampania i zamiatający wszystko inne multiplayer. Jedyny zarzut - krótka kampania. Zawsze jednak możemy pobawić się z achivmentami co zresztą czynię:)
Ski
środa, 26 marzec 2008r.
Heh, mało która gra mnie mobilizuje do wyciskania achievementów ale Call of Duty 4 nie mogłem sobie odpuscic :). W sumie mam na koncie tylko ok. 18 tys punktów wiec do ach hunterów troche mi brakuje ;). Z dobrych gier lubię wyciskać osiągnięcia, a kto nie lubi?
SAP
środa, 26 marzec 2008r.
Dla mnie najlepsza gra ubiegłego roku. Multi zamiata bezapelacyjnie.
Piotrek
środa, 26 marzec 2008r.
Jedna z najlepszych gier w jakie grałem na Xboxie 360. Wspaniała grafa, muzyka, cudowne misje. Rzeczywiście misja w Pripyat rządzi klimat nieziemski.
Binio
czwartek, 27 marzec 2008r.
może multi przemawia za tą pozycją ale jeżeli chodzi o singla to mocno jestem rozczarowany tak kepskiego i mocno liniowego singla dawno już nie widziałem ocena mocno wyciągnięta nie wiem dlaczego ludki tak za tym obstają cod4 w singlu to kmiot a nagrody zbiera nawet w tv gra na taką mocną ocenę musi być zapięta na ostatni guzik a dod4 do takich pozycji nie należy wystarczy porównać cod4 do chociażby zasłużonej gry roku bioshock i wiadomo co jest w pięć
x
czwartek, 27 marzec 2008r.
Popieram cie Binio. Do mnie ten tytul tez niespecjanie przemowil. Ziomek kupil oryginala, a teraz zaluje przeszedl w ten sam dzien (w multi nie gra, gdyz ma cs)
SAP
czwartek, 27 marzec 2008r.
W Bioshock można już przysnąć gdzieś od połowy gry. Zwłaszcza, że tak rozreklamowana walka z każdym z \'Tatuśków\' była prosta, jak budowa cepa. Po przejściu można już tylko grę odstawić na półkę. Natomiast w Call nie ma czasu na odpoczynek, bo do samego końca jest zadyma. A po przejściu (świetna i filmowa końcówka) pozostaje rewelacyjny multi. Skrypty? A Bioshock to niby jest ich pozbawiony?..:P
x
sobota, 29 marzec 2008r.
...i z toba SAP sie zgadzam;) Ogolnie rzecz biorac takie gdy \"robione dla ogolu\" przestaly mnie krecic. Czekam cos na miatre Shadow of The Colossus & ICO (ponoc Sony cos kreci... hmm;) ) Jednak w dzisiejszych czasach o innowacje trudno, ale szczerze wierze w Japonocw w koncu to serce w swiecie gier, niczym w Contra on \"pegasus\" pzdr
x
sobota, 29 marzec 2008r.
...i z toba SAP sie zgadzam;) Ogolnie rzecz biorac takie gry \\\"robione dla ogolu\\\" przestaly mnie krecic. Czekam cos na miatre Shadow of The Colossus & ICO (ponoc Sony cos kreci... hmm;) ) Jednak w dzisiejszych czasach o innowacje trudno, ale szczerze wierze w Japonocw w koncu to serce w swiecie gier, niczym Contra \"on\" \\\"pegasus\\\" pzdr / wersja poprawiona (wczesniejdza pisana 10mi. mteu pod wplywem alko eh jak zawze)
Artix
sobota, 29 marzec 2008r.
Wg mnie zarówno CoD4, jak i BioShock są genialne na swój sposób (w obu przypadkach oceniam tylko single, bo nie sprawdzałem jeszcze multi w CoD4). Pierwszy to megazadyma, filmowość, ciągła akcja i wspaniałe odwzorowanie działań wojennych. Może i dość krótki (ale nie skandalicznie), ale niesamowicie wciągający i dający w łeb, że hej. BioShock to artyzm, sporo innowacyjnych pomysłów, dużo kombinowania i kapitalny, horrorowaty klimat. W dodatku starcza na dobre kilkadziesiąt godzin. Obie gry spaja interesująca fabuła (CoD4 - dobry film wojenny; BioShock - wiadomo) i wspaniała grafika. Grać, nie marudzić.
deepcry
wtorek, 03 czerwiec 2008r.
Jak w fps-y można grać na padzie? Nie mogę sobie tego wyobrazić :P
Piotrek
sobota, 16 sierpień 2008r.
A można, jakbys pograł dłużej to byś zrozumiał że można. Dwie gałki nie są może tak super precyzyjne jak myszka, ale zapewniają wystarczającą precyzję.
Artur
niedziela, 20 czerwiec 2010r.
Straszne krótka jest ta część przeszedłem ją w 11 godzin

UID: 5138
Tytuł:

Call of Duty 4: Modern Warfare

Developer: Infinity Ward
Gatunek: FPS
Data wydania:
EUR: 09/11/07
USA: 05/11/07
JAP: 27/12/07
Poziom trudności:
średni (3/5)
Call of Duty 4: Modern Warfare
Call of Duty 4: Modern Warfare
Call of Duty 4: Modern Warfare
9.3

Interesują cię inne formy reklamy? Sprawdź TUTAJ.

Łączna ilość głosów:




 

Strony zaprzyjaźnione

- ZOBACZ TUTAJ              
Kana³ RSS
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości
lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!