Dragon Age: Początek (Dragon Age: Origins) - recenzja
PlayStation 3Xbox 360PC
Jeżeli idzie o grafikę to niestety nie jest zbyt dobrze. W wersji na PC po ustawieniu jakości grafiki na wyższe poziomy jest już całkiem nieźle, gdyby nie fakt, że gra jest wtedy strasznie „zasobożerna” i potrafi zakrztusić nawet całkiem niezłą maszynę. Generalnie trzeba powiedzieć, że Dragon Age odstaje od dzisiejszych standardów, ale nie straszy. Szkoda tylko, że mimika twarzy i generalnie animacja jest taka prehistoryczna. Dlaczego w Mass Effet dało się to zrobić a tutaj nie? Przecież minęły już dwa lata! Na pochwałę zasługuje moim zdaniem jedynie gra cieni, która odwraca uwagę od kiepskich tekstur i schematycznej budowy lokacji. Animacja walki jest całkiem niezła, tak długo jak nasze postaci tylko wywijają mieczami, toporami albo rzucają zaklęcia. Natomiast kiedy biegają wyglądają jakby ktoś je wykrochmalił, nadział na pal i kazał biegać jak najśmieszniej się da. Nie chcę już zagłębiać się w homeryckie porównania, ale przypatrzcie się jak biegają postaci kobiece w Dragon Age... Jakby miały, mówiąc delikatnie, ciężką noc.
Pochwalić na szczęście mogę muzykę, która jest najsilniejszym elementem budowania klimatu w nowej grze BioWare. Dopasowuje się nieźle do tego co dzieje się na ekranie, poza tym czuć ewidentnie, że każdy z kawałków został skomponowany pod lokację podczas zwiedzania której akurat rozbrzmiewa. O dialogach już mówiłem - jest nieco sztucznie, podobnie w polskiej wersji, ale pozostaje pytanie czy jest to wina aktorów podkładających głosy czy scenarzystów?
Napalając się na Dragon Age: Origins łatwowiernie dałem się zwieść obietnicom o „mrocznym, brutalnym fantasy”. Prawda jest taka, że przygody wybawcy Ferelden są równie mroczne i brutalne jak każda gra fantasy. Do Wiedźmina tej grze brakuje jakichś dwóch czy trzech kroków a liczyłem, że developer pójdzie jeszcze dalej. Owszem, czasami ktoś coś komuś odrywa, odcina głowę, ale w ogóle to mnie nie ruszyło. Liczyłem na pokazanie okrucieństw średniowiecza, twardej walki o przetrwanie, zezwierzęcenia ludzi w obliczu zagrożenia, braku litości, itp. Jeżeli oglądaliście trailery czy reklamówki Dragon Age to wiedzcie, że sama gra rozmija się z tym co tam pokazano. Tempo rozgrywki jest dużo spokojniejsze, epickich akcji jest ledwie kilka w całej grze, patosu w zasadzie brak (lub też śmieszy), heroizm niestety milczy (ponieważ nasza postać jest niema), a mrok zdaje się być posypany lekko brokatem. Niestety panowie, jeżeli już tworzycie standardowe uniwersum w świecie fantasy to trzeba dodać jakiś oryginalny akcent albo przynajmniej umieć zbudować klimat.
Jak podsumować Dragon Age: Origins? Czy zawiodła moje oczekiwania? Na pewno. Nie mogę powiedzieć jednak, że jest to gra zła. Wciągnęła mnie na kilkadziesiąt godzin, chociaż satysfakcji dała niewiele, a to dlatego, że czułem się oszukany. Zainwestowałem w tę produkcję czas, nadzieję i chęci, które mogłem poświęcić na przejście dziesięć razy nowego Call of Duty ;). Dostałem za to ładunek emocji, którego nie starczyłoby chyba na zwykłą grę trwającą standardowe 10 godzin. Mimo to, jakoś nie mogę nie być pod wrażeniem obfitości świata jaki stworzył BioWare, poza tym wróżę też świetlaną przyszłość modderom (na PC) i DLC (na konsolach). Tak więc ocena końcowa nie może być inna od...
Kamil "sathorn" Ostrowski
6
Oryginalność Schemat na schemacie i schematem pogania. Plus za mechanikę.
6
Grafika Spore wymagania sprzętowe na PC, a na konsolach tylko "dobrze".
7
Dźwięk Bardzo dobra muzyka, budująca klimat. Niestety nie można powiedzieć tego o głosach jakimi mówią NPC.
6
Grywalność Wciąga, ale nie daje satysfakcji. Po kilkudziesięciu godzinach wręcz frustruje.
10
Żywotność Wynik 100 godzin to prawdopodobnie tegoroczny rekord. Poza tym mody i zapowiedziane dwuletnie wsparcie w postaci DLC.
7
Ocena końcowa Bardzo nierówna gra, z aspiracjami które przerosły scenariusz. W ogólnym rozrachunku jednak niezła.
Krytycznie. Chociaż jeśli mam być szczery to też odpaliłem ten tytuł i nie przypadł mi do gustu. Próbowałem się do niego przekonać chyba przez 4 godziny ale nie dałem rady. Myślałem że tylko ja jestem jakiś dziwny skoro gra wszedzie dostaje tak wysokie noty. Sztuczny hype? Jestem ciekaw opinii innych forumowiczów.
Lewy poniedziałek, 30 listopad 2009r.
Moim zdaniem o oczko za nisko chociaż też troche sie zawiodłem. Troche za duży był hype a hasła w stylu \"duchowy następca Baldurs Gate\" spwoodowały że oczekiwania były bardzo wysokie. Gra ich nie spełniła chyba wszyscy się zgodzą ale jako taka nie jest zła. Jak ktoś lubi rpgi to będzie się nieźle bawił.
Pastor poniedziałek, 30 listopad 2009r.
Hmm ja jestem fanem erpegów a jakoś się zawiodłem. W recenzji zostało wszystko dobrze wypunktowane. Gra jest bardzo rzekłbym konwencjonalna to wszystko już było nie ma tu nic nowego i jeszcze sztucznie wszystkie wydarzenia są przedłużane. Schemat i szybko zaczyna wiać nudą. Ja nie polecam:(
100h? za długo! :) nie będę tego przechodził, wolę NvN i risen :P
Tytusinski środa, 02 grudzień 2009r.
W pełni się zgadzam z autorem tego tekstu ,no może poza opinią o stronie dźwiękowej gry, wg mnie też z tym elementem nie jest najlepiej, poza walka jest cicho (może jakieś dźwięki środowiskowe są, ale mój xbox jest już tak szumi, że ja nic nie słyszę;)
Dużo spodziewałem się po tym tytule, stanowczo za dużo. Gram już 40 godzin, ale to raczej z rozpędu, nie sądzę, żebym tą grę ukończył, tak mi już zbrzydła.
Grafika jest nierówna. O ile we wnętrzach (budynki, itp.) jest całkiem ok, to świat zewnętrzny reprezentują sobą standart sprzed kilku lat co najmniej.
No i rzeczywiście najfajnieszym momentem fabuły jest początkowa bitwa z Mrocznymi pomiotami, w której ginie król Cailan. Potem jest tylko co raz bardziej nudno.
Gram w wersję na xboxa, wersja na PC-ta dostaje chyba trochę wyższe oceny.
mibade środa, 02 grudzień 2009r.
No nie wiem jaki recenzujący miał komputer, bo na moim śmiga jak ta lala... Pentium DC 1.6 ( OC: 2.66 ) 4 GB RAM G9600GT a to przecież żaden potwór... i full detal:)
Czerkoś środa, 02 grudzień 2009r.
Dziwne że gra zbiera wszedzie bardzo wysokie oceny a wszedzie tylko niezadowoleni gracze. EA sypnęło kasy recenzentom ;)? 7/10 tutaj to chyba najniższa ocena dla tej gry jaką widziałem. Osobiście nie grałem ale widziałem jak grał kumpel gdzies po 20 godzinie i nie powaliło mnie to na kolana. Do mojego ulubionego obliviona nie ma co porównywać nawet.
pyx czwartek, 03 grudzień 2009r.
Co gracz, to opinia. Ja spotkałem się z różnymi reakcjami. Jednym gra się nie podoba, inni są zachwyceni i porównują ją do Baldura czy Planescape Torment. Mi gra przypadła do gustu, bo naprawdę bardzo blisko jej do wymienionych tytułów. Grafika w takich grach to drugorzędna sprawa, a fabuła i postaci mogą się podobać. System walki też na bardzo duży plus. Na liczniku mam 30h, ale robię wszystkie sidequesty, które znajdę, więc przede mną pewnie jeszcze wiele godzin rozgrywki. 7 to surowa ocena, 9 wzwyż byłoby przegięciem. Ja daję jej 8.5, bo to naprawdę ciekawa i przyjemna gra.
x czwartek, 03 grudzień 2009r.
Gram w DA, ale niezabardzo przypadla mi do gustu. Mam wrazenie, ze dialogi sa bardzo proste, ze sa jak by na sile... w ogole ta cala historia wydaje mi sie taka na \"sile\". Nowa gra w porownianiu do MASSEFFECT odstaje od niej na kilometr! Pod wzgledem wizualnym, pod wzgledem dzwiekowym, pod wzgledem rozbudowania dialogow i wiele wiele innych... Gra najslabsza nie jest i mysle, ze ja przejde, ale w OGOLE nie spelnila moich oczekiwan... ;/
A te oceny to ktoś z rękawa brał czy co ???
Pokarzcie mi lepszą grę !!! Nie ma takiej!!!
Dragon Age to numer 1 roku 2009.
Jak czytam takie recenzje to nie chce mi się z wami gadać.
Brawo Bioware !!! lepszego prezentu na gwiazdkę nie mogłem sobie wymarzyć.
dziękuję.
Reptile sobota, 02 styczeń 2010r.
Chłopie przeczytałeś tekst? Zostały przedstawione w nim konkretne argumenty, jakimi autor się kierował wystawiając takie a nie inne noty. Odpowiadaj kontr-argumentami a nie \"ale mi się podoba więc powinno być 9!\". Każda recenzja to subiektywna ocena autora a jeśli nie chce ci sie czytać bo nie zgadzasz się z jedną oceną to w takim razie nie powinieneś czytać żadnego serwisu bo nigdy nie będzie tak że wszystkie recenzje będą ci pasowały.
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!