
Resistance - wrażenia. [PS3]
Jedną z pierwszych gier na PS3 od Insomniac miał być tytuł zwany I-8. Po jakimś czasie został on przemianowany na Resistance, ale jego status jako exclusive'a nie zmienił się. Sony zawsze chętnie współpracowało z grupą Insomniac Games czego owocem były tak udane szpile jak Spyro czy Ratchet & Clank. Tym razem chłopaki płodzą FPS'a, który nie nosi na sobie brzemienia sequela, czyli może ( a nawet musi) być czymś w pewnym stopniu innowacyjnym. Pewne wnioski na temat gry można już wyciągnąć, bo na tegorocznym E3 zaprezentowano już grywalną wersję tego tytułu. I choć zabrakło w tym roku Killzone'a na PS3, to Resistance powinien "załatać" ten brak.
Na początek wątek fabularny, który do pewnego czasu wydawał się dość oryginalnym. Chodzi mianowicie o to, że akcja rozgrywa się w 1951 roku, a druga Wojna Światowa w ogóle nie miała miejsca! Jak widać manipulacja pewnymi historycznymi faktami jest ostatnio bardzo modna. Trzeba przyznać, że z takiego posunięcia scenariusz mógłby być co najmniej niebanalny. Z tym, że w miejsce brakującej wojny wsadzono inną... wojnę z wirusem, który stopniowo opanował całą Azję i Europę. Nie wiem kto wpadł na pomysł takiego "zastępstwa", ale mi już zdecydowanie przejadły się scenariusze z wirusami... ile można?! Reasumując. Brak drugiej Wojny Światowej - ciekawe posunięcie, walka z wirusem - panie, daj pan spokój.
Na wielkich telebimach zaprezentowano grywalną wersję, która ogólnie mówiąc robiła bardzo pozytywne wrażenie. W głównej mierze dzięki wyśmienitej animacji i grafice, choć moim zdaniem to jeszcze nie to, co zeszłoroczny render/nie render Killzone'a. Wspomniana już animacja to nic innego jak płynne 60 fps'ów, które z całą pewnością w przyszłości będzie standardem. Same bronie posiadają też ruchome, bardzo ładnie i realistycznie animowane elementy. Przypominają ich realne odpowiedniki, ale zdecydowanie nimi nie są... i bardzo dobrze:). Poruszanie się i zachowanie reszty żołnierzy jak i monsterów są świetnie odwzorowane. Gorzej jest już ze sztuczną inteligencją przeciwników. Napierają całymi hordami i nie mają w sobie ani krzty taktycznego zacięcia - typowe bezmózgi do wybicia. Myślę, że po next-genach możemy spodziewać się czegoś więcej w tej kwestii. Design leveli to jedna z najmocniejszych stron tegoż grywalnego demka. Otwarte lokacje i ruiny budynków tworzą świetny klimat. Wszędzie można napotkać różne nierówności terenu, które da się wykorzystać w walce tak samo jak zapory z worków z piskiem, fragmenty ścian i całą masę innych gratów za które można się schować. Będzie można odwiedzić również laboratoria, w których - przy okazji siania pożogi - widać jak ładnie prezentuje się fizyka (np. przewracające się szafki). Pewną część elementów z otoczenia będzie można zniszczyć (nie powiedziano jak duża ma być taka interaktywność), choć moim zdaniem do fizyki z Half-Life 2 jeszcze deczko brakuje i szczerze wątpię, aby była lepsza od tej mistrzowskiej z Valve. Całość wojennego designu dopełniają świetne wybuchy, całe masy kurzu oraz szybka rozgrywka podobna do tej z Call of Duty. Resistance ma być jednym z launch titles, czyli developerzy mają czas powiedzmy do końca roku. Zobaczymy jak całość wyjdzie w praniu.
W trybie multiplayer będzie mogło wziąć udział do 32 graczy i przy maksymalnej ich ilości - jak twierdzi developer - nie będą widoczne żadne niedociągnięcia w animacji (oczywiście nie biorąc pod uwagę szybkości i jakości łącza). Do tego będzie można przejść grę wraz z kumplem w trybie Co-op. Zapowiada się bardzo solidny i śliczny - bo robiony w rozdzielczości 1080p - tytuł startowy. [Majonez]
Full Auto 2: Battlelines - wrażenia. [PS3]
Rok temu Sega przedstawiła Full Auto jako jeden z exclusive'ów na Xboxa 360. Teraz plany się zmieniły - "dwójka" planowana jest tylko i wyłącznie na Playstation 3. Twórcy obiecują zupełnie nowe tryby, polepszony multiplayer oraz lepszą oprawę graficzną. Czyli - to, czego można by się spodziewać po sequelu. Pierwsza część nie poradziła sobie na rynku zbierając często dość średnie oceny. Battlelines ma szansę poprawić ten wynik, o czym mogli przekonać się Ci, którzy dorwali się do grywalnego dema, jakie Sega dostarczyła na E3.
Najpierw o detalach na temat gry. Największą nowością ma być Arena, która zresztą była dostępna w demie. Jak wiecie (albo i nie), pierwsza część ukierunkowana była głównie na wyścigi z opcją strzelania. Nie było jednak specjalnych aren, które dawałyby większą możliwość współzawodniczenia w trybie wieloosobowym. Teraz się to zmieni. Przybędzie wiele trybów rozgrywki, charakterystycznych dla FPS'ów (deathmatch, TM DM itd.), będzie można swobodnie jeździć po całym mieście (mowa oczywiście o dedykowanym ku temu trybie), naraz będzie mogło grać do 8 osób online (choć w demie limit ustawiony był na 6), obiecywane są też nowe bronie i power-up'y. W sumie nowych narzędzi pożogi ma być około 20, w tym wiele nowych zabawek.
Trzeba przyznać, że gra prezentowała się bardzo dobrze. Miasto było naprawdę spore i zawierało w sobie masę skrótów i sekretów (np. do niektórych budynków dało się wjechać, czego na pierwszy rzut oka nie widać), no i naturalnie nie brakowało dopałek (jak nieskończona amunicja przez chwilę). Rewelacyjnie przedstawia się destrukcja otoczenia, która została jeszcze bardziej podkręcona. Większość rzeczy widocznych na ekranie można zniszczyć, lub przynajmniej naruszyć. Jak zapewniają twórcy, będzie można niszczyć niektóre budynki, by tym samym wykańczać rywali. Samochody oczywiście nie pozostają bez wpływu na całą akcję - wyginają się, sypią w drobny mak itd. Na razie dało się dostrzec zwolnienia animacji, ale z pewnością do premiery zostanie to niedociągnięcie wyeliminowane. Jedyne screeny udostępnione przez developera (widzicie je wyżej) prezentują się dość średnio, jednak możecie mi wierzyć, że w akcji Full Auto 2 ma się czym pochwalić.
Rysuje się nam taki Twisted Metal nowej generacji i z pewnością ciekawsza gra niż część pierwsza. Twórca zapytany o to, dlaczego FA2 nie ukaże się na Xboxa 360, trochę schodził z tematu, ale w końcu przyznał, że po prostu Sega chce mieć tę grę na start Playstation 3. Dodał też, że "Full Auto będzie na tych dwóch platformach, ale ta wersja gry jest planowana tylko na PS3". Czyżby więc autorzy nie chcą tracić czasu na razie na inne wersje, ale potem jednak będą szykowali konwersję? Czekamy do listopada. [Ski]
Warhawk - wrażenia. [PS3]
Warhawk oraz jego przynależność gatunkowa czynią z niego bardzo dobre pole do popisu w kwestii wykorzystania możliwości joypada do PS3. Jak już wiadomo, kluczowe znaczenie będą tutaj odgrywały sensory ruchu, dzięki którym nasz samolot będzie sterowany poprzez odpowiednie wychylenia całego pada. Co oprócz innowacyjnego sterowania pokaże nam ten tytuł? Sony w swoich materiałach prasowych zapewnia o dobrze poprowadzonej fabule (co w takich grach jest raczej wyjątkowe) oraz setkach kilometrów kwadratowych powierzchni do oblatania.
Praktycznie wszystkie gry z PS3 pokazane na E3 2006 powodują wypadanie gałek ocznych z oczywistej przyczyny - oprawa graficzna absolutnie rozwala! Osobiście jestem w stanie zrozumieć każdego kto podnieca się możliwościami tego next-gena i twierdzi, że można połączyć wypasioną grafę z mega miodnością. O wypasioną grafę w Warhawk'u możemy być spokojni. Miodność ma zapewnić dziewicze sterowanie (o którym pisałem we wstępie), storyline i oczywiście konkretna rozwałka z setkami przeciwników jednocześnie. Za całość odpowiada pochodzące z Salt Lake City - Incognito Entertainment, którzy popełnili w przeszłości np. Twisted Metal lub Downhill Domination. Na jednym z filmików zostały ukazane tysiące małych samolotów latających grupowo, tworzących coś, co wygląda jak roje owadów. Gdzieniegdzie przeleci wielki bojowy "krążownik", tudzież lotniskowiec, który jest bardzo dobrym punktem odniesienia do tego, aby przekonać się o ogromie i rozmachu tego tytułu.
Całość znakomicie komponuje się z zawartymi w grze terenami do eksploracji. Widać bardzo dobrze odwzorowane detale na powierzchni ziemi oraz iście "Obliviońskie" doliny, góry i lasy, które rozciągają się aż po sam horyzont. Na E3 podczas prezentacji gry, głównie "oblatywano" typowo górskie, skaliste tereny otoczone wodą (znakomite refleksy). W nich znajdowały się różnego rodzaju bazy wojskowe czy też wierze kontrolne. W takiej właśnie scenografii toczył się już właściwy gameplay, który skupiał się na samej rozwałce. Całość śmiga w 60-ciu klatkach przy rozdzielczości 720p, co daje całkowity powód do zadowolenia. Tekstury ostre jak żyleta - standard na PS3. Bardzo ładnie zostały odwzorowane chmury - widać, że ich zewnętrzna część jest rozjaśniona przez słońce, natomiast środek (tam gdzie chmura ma większą masę) jest ciemniejszy. Można to zobaczyć przy odpowiednim ustawieniu względem słońca. Podczas "nawracania" widać jak światło z naszej gwiazdy rewelacyjnie oświetla samolot od jego spodniej strony, a po wszelakich wypukłościach i krawędziach przechodzą cienie. Masa detali widocznych nie tylko na latających maszynach. Pokazano również gościa, który grał i sterując wychylał padem na boki. Skojarzenie z kontrolerem do Wii jest w stu procentowo trafione. Zapewne trzeba będzie się przyzwyczaić do takiego kontrolowania, ale fakt faktem, że jest to pierwsza gra wykorzystująca sensory ruchu w PS3.
Warhawk był również jestem z tytułów startowych przy okazji premiery kultowego już Playstation. Według różnych źródeł wspomniany tytuł ma być remake'em lub sequelem wersji znanej już z Szaraka. Pierwotnie miał on zostać wydany jeszcze na PS2, ale gdyby tak się stało, to twórcy musieliby zrezygnować z kilku planowanych rzeczy, po prostu sprzętowo PS2 developerom już nie wystarczał. Oprócz samego latania w przestworzach będzie również możliwość przemierzania lądu na piechotę (TPP lub FPP, ale raczej stawiam na to pierwsze) lub różnymi pojazdami takimi jak czołgi lub jeep'y. Motyw dodania powyższych opcji na pewno jest ciekawym pomysłem. Opracowanie tych trzech rozwiązań na zadowalającym poziomie będzie trudnym zadaniem dla developera, ale póki co misje latane wypadają bardzo dobrze.
Przy takich możliwościach Warhawka dedykowany multipalyer co najmniej na 32 osoby będzie kosmicznym doznaniem. W opcji grania po LANie chętni gracze będą mogli w każdej chwili przyłączyć się do gry, co oczywiście dyskwalifikuje czekanie na koniec meczu.
Zostaje nam czekać na premierę PS3 i Warhawka, aby ostatecznie przekonać się o jego klasie, a na pół roku przed ukazaniem się tego szpila technicznie jest już bardzo przyzwoicie. [Majonez]