Onlygames.pl | Serwis Konsolowy, recenzje gier, konsole | PlayStation 3, Xbox 360, Wii, PSP, 3DS, DS, PS2, strona o konsolach
Zdjęć w galerii: 10312
Ilość wiadomości: 6198
Ilość artykułów: 1478

Final Fantasy IV - recenzja

DS
Final Fantasy IV - recenzja

Jakie jeszcze zmiany względem prequela spotkasz w "czwórce"? Każda postać oprócz ilości HP ma też określoną wartość MP, odpowiadającą za czary - tak jak to mamy w większości jRPG-ów. W "trójce" wszystkie czary dzieliły się na kilka poziomów i z każdego poziomu można było skorzystać tylko określoną ilość razy (aż do przespania się w hotelu, bądź skorzystania z namiotu). Tutaj każdy czar tradycyjnie odejmuje określoną ilość punktów many, którą odnowić można również przez użycie stosownego przedmiotu. Co jeszcze? Drużyna może się składać maksymalnie z pięciu postaci (choć nie zawsze tyle rzeczywiście będzie sobie liczyć), a w czasie walki ustawia się w dwóch rzędach, co ma znaczenie strategiczne - można ustawić dwóch ofensywnych wojowników do przodu, a resztę z tyłu, bądź na odwrót. Jak nietrudno się domyślić, przedni rząd zadawać będzie większe obrażenia, ale będzie też bardziej podatny na ataki - trzeba to wszystko brać pod uwagę przed ustaleniem formacji na kluczową walkę. Postacie tym razem niezmiennie przypisane są do jednej klasy - o ile w poprzedniczce w każdym momencie można było zmienić klasę każdej postaci z osobna, tak tutaj jest już ona przypisana określonemu bohaterowi od początku do końca. Z jednej strony mamy więc ograniczone pole manewru w tym elemencie, ale z drugiej drużyna jest teraz bardziej zróżnicowana i nie może już się składać na przykład z samych wojowników. Rozwiązanie to ma więc swoje plusy i minusy.

Kluczową sprawą, która może zadecydować o tym, że znudzi Ci się granie w FF IV, jest ilość walk. Nie ma co ukrywać, ta gra pierwotnie powstała kilkanaście lat temu i ówczesna zasada mozolnego pakowania postaci i ciągłych walk została tutaj zachowana. Może jest wiele jRPG-ów, w których walki pojawiają się jeszcze częściej i jeszcze więcej czasu można przy nich spędzić, ale w opisywanym tutaj "Fajnalu" również spędzisz długie godziny na samych pojedynkach. To jest właśnie minus środkowej części gry, kiedy fabularnie nie dzieje się wiele ciekawego, a kiedy głównie przyjdzie zwiedzać Ci kolejne jaskinie i walczyć z przeciwnikami, by podpakować level przed bossem, który czai się gdzieś pod koniec dungeona. Poziom trudności i tak zmniejszył się w porównaniu do FF III, bo poustawiano save pointy w takich etapach, dzięki czemu nie trzeba się wracać na sam początek, żeby tylko zapisać grę. Pozostały również quick save'y, które przydają się wtedy, gdy musisz szybko wyłączyć konsolę, a nie masz czasu na dojście do save pointa - przy użyciu quick save'a należy wyłączyć konsolę i przy ponownym uruchomieniu gry można kontynuować dokładnie z miejsca, w którym zakończyło się rozgrywkę. Jeśli już jesteśmy przy dungeonach, to warto wspomnieć o ciekawym zagraniu developera ("rimejkiem" zajęła się firma Matrix Software) polegającym na tym, że za odkrycie całej mapki dostajesz różne przedmioty - oczywiście im dalej w grze, tym lepsze są to "okazy". Warto więc zaglądać w każdy kąt, bo stuprocentowe odkrycie mapy jest nagradzane przydatnymi miksturkami (i nie tylko).



Zapomniałbym o nowości kluczowej dla jednych, a dla innych zupełnie zbędnej - augmenty. Znajdując je w grze i ekwipując nimi daną postać, uczysz ją kolejnych, często bardzo przydatnych umiejętności. Nie zawsze chodzi tu tylko o zwykłe czary, ale na przykład o jakże przydatną umiejętność kontrowania ataków wroga, czy leczenia naszych sojuszników bez utraty many. Zdobywanie i używanie augmentów ułatwia rozgrywkę, ale całkowite zignorowanie tej nowości wcale nie uniemożliwi ukończenia gry - jest to po prostu taki patent, z którego chętni na pewno skorzystają, ale nie jest to konieczne i można się spokojnie bez tego obejść. W grze pojawią się też summony, z czego bardzo ciekawym okazem jest Whyt. Tego stworka samemu można edytować, zmieniać jego wygląd oraz przede wszystkim go szkolić. Trening przedstawiony został w postaci różnych minigierek (korzystających również z ekranu dotykowego, który poza tym praktycznie nie odnajduje jakiegoś ciekawego zastosowania), więc anty-fani ciągłego levelowania postaci będą mogli się od tego oderwać. Zresztą za pośrednictwem Wi-Fi można z innym graczem przeciwstawiać Whyta przeciwnikowi w walkach jeden na jednego.

Matrix Software przetwarzając kolejne etapy z pierwowzoru w trójwymiar nie zawiodło. Widać, że gra jest mroczniejsza od "trójki", ale to wcale nie ujmuje poziomowi oprawy graficznej. Nudne w oryginale, niemal jednakowe dungeony (może trochę przesadzam), tutaj zyskują bardzo wiele dzięki trójwymiarowej oprawie i bardzo dobrym designowi. Modele postaci, ich animacja i mimika - to wszystko zdaje się, że jeszcze poczyniło krok naprzód względem ostatniego remake'u. Widać to szczególnie podczas przerywników filmowych na silniku gry, które pozwoliły na przedstawienie niektórych akcji w bardziej dynamiczny sposób, niż miało to miejsce w statycznych scenkach w "trójce", gdzie postaci nie miały zbyt wielu animacji i gotowych ruchów. Ten tytuł to jedna z ładniejszych pozycji na DS-a - gdyby wszystkie tytuły na tę konsolkę prezentowałyby taki poziom, byłoby naprawdę świetnie.



Nie sposób nie wspomnieć o voice actingu, jeśli już zahaczyłem temat przerywników filmowych. Tak, dubbing pojawia się w kilku ważniejszych scenkach, choć gra przecież jest zawarta na mało pojemnym carcie. Za obecność voice actingu należą się więc duże brawa, a za jego jakość... już mniej. Może nie działa to w przypadku wszystkich postaci, ale niektórzy lektorzy nie spisali się najlepiej. Czasem miałem takie wrażenie, że przedobrzyli i niektóre kwestie brzmią... zbyt wyniośle, przy byle dialogu ton ich głosu mógłby wskazywać, że mówią o "nie wiadomo czym". Są oczywiście postacie, którym głos podłożono bardzo dobrze, ale ogólne wrażenie jest takie, że jednak dużo tutaj do ideału brakuje. Szkoda, ale z drugiej strony dobre i to, bo dzięki dubbingowi scenki jednak dużo zyskują w odbiorze. Muzyka jest bardzo dobra, jest to mniej więcej poziom, do jakiego seria nas przyzwyczaiła. Pojawia się kilka znanych motywów, są też oczywiście te unikalne tylko dla tej części.

Final Fantasy IV jest jednym z tych jRPG-ów na DS-a, którego warto zaliczyć. Fabuła daleka jest od doskonałości, ale mimo wszystko potrafi zaciekawić, a system walki i mnogość opcji z nim związanych sprawia, że naprawdę warto "przeboleć" kilka nudniejszych momentów w tym tytule, by dojść do końca przygody Cecila i spółki. Nie jest to megahit na miarę najlepszych części znanych ze stacjonarnych konsol, ale jak na remake, spodziewaj się porządnej produkcji, która powinna wyrwać Ci z życiorysu ponad 30 godzin. Dużo tutaj walczenia i staroszkolnej rozgrywki, ale jeśli tylko potrafisz mimo to czerpać radość z RPG-a, to jest to tytuł dla Ciebie.

Marcin „Sarge” Skierski

5
Oryginalność
Staroszkolna rozgrywka wzbogacona jednak między innymi przez ciekawy system augmentów.
9
Grafika
Jedna z ładniejszych gier na DS-a, z drobnymi usprawnieniami względem FF III.
8
Dźwięk
Muzyka tradycyjnie na wysokim poziomie, plusem jest voice acting, którego jakość pozostawia jednak sporo do życzenia.
8 Grywalność
Gra ma trzy etapy - początek i koniec wciągający, a ten okres "pomiędzy" dość nużący i schematyczny.
8 Żywotność
Może nie jest to demon żywotności jak na RPG-a, ale kilkadziesiąt godzin rozrywki zapewnione.
8.5 Ocena końcowa
Widać spory postęp względem trzeciej części i choć do najlepszych części serii sporo brakuje, to warto się tym tytułem zainteresować.
Strona: [1]  [2]      
Dodaj komentarz
do tego artykułu
Komentarzy: 0
Twój kod:
(Przepisz w odpowiednie pole)
Nick*:
E-mail:
Kod*:
Treść*:
* - pola wymagane.
Brak komentarzy

UID: 1391
Tytuł:

Final Fantasy IV

Developer: Matrix Software
Gatunek: RPG
Data wydania:
EUR: 05/09/08
USA: 21/07/08
JAP: 20/12/07
Poziom trudności:
wysoki (4/5)
Final Fantasy IV
Final Fantasy IV
Final Fantasy IV
8.5

Interesują cię inne formy reklamy? Sprawdź TUTAJ.

Łączna ilość głosów:




 

Strony zaprzyjaźnione

- ZOBACZ TUTAJ              
Kana³ RSS
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości
lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!