Onlygames.pl | Serwis Konsolowy, recenzje gier, konsole | PlayStation 3, Xbox 360, Wii, PSP, 3DS, DS, PS2, strona o konsolach
Zdjęć w galerii: 10312
Ilość wiadomości: 6198
Ilość artykułów: 1478

Halo 2

Xbox
Halo 2
Oprawa audio to kosmos. I kropka. Ale trzeba tę opinię jakoś rozbudować i uzasadnić, nieprawdaż? A zatem – motywy chórowe w Halo: Combat Evolved były nieziemskie. Autorze świetnie zdawali sobie z tego sprawę i w Halo 2 mamy do czynienia de facto z tymi samymi kawałkami, ale odpowiednio wydłużonymi i zmiksowanymi. Tak więc, jest czym nacieszyć uszy. Autorzy ścieżki dźwiękowej w "dwójce" – Michael Salvatori i Martin O’Donell – wykonali kawał dobrej roboty i to słychać na każdym kroku – zaczyna się w menu (tam w tle przygrywa spokojne, wzniosłe mruczando), a potem jest już tylko lepiej.

Muzyka cały czas dopasowuje się do tego, co dzieje się na ekranie. Adekwatnie - w czasie akcji (z naszym udziałem lub bez niego – np. w czasie cut-scenek) muzyka przyspiesza, a w czasie eksploracji lekko zwalnia i staje się mocno intrygująca. Ścieżka dźwiękowa odgrywa wiodącą role w czasie jakichś hiper-ważnych dla fabuły chwilach, a także pomaga budować klimat i robi to tak sugestywnie, że w niektórych momentach można by spokojnie, nie przejmując się niczym, zamknąć oczy i pogrążyć się w rozmyślaniach, a muzyka zrobiłaby całą resztę. Krótko mówiąc – brawo Bungie, brawo Michael Salvatori i Martin O’Donell. Ale muzyka to nie wszystko – jest jeszcze dźwięk jako taki. Ale i ten nie zawodzi. Odgłosy broni zrobiono profesjonalnie – ziemska broń wydaje specyficzny metaliczny dźwięk odskakującego zamka, a dźwięki wypluwanej plazmy wydają się być bardzo dobrze spreparowane. Wszelkie inne odgłosy też są świetne – walnijcie Ghost’em w skałę i sami usłyszcie – ta cała feeria dźwięków, kaskada odgłosów, ta rozmaitość, różnorodność – to robi wrażenie. Także aktorzy podkładający głosy pod główne postacie (m.in. Jen Taylor jako Cortana i Steve Downes grający Master Chiefa) sprawili się doskonale. Świetnie brzmią głosy obcych, choć z drugiej strony, troszkę dziwną może się wydać płynna angielszczyzna, jaką władają ufoludki (angielszczyzna lub francuszczyzna, hehe), ale już po chwili traci to jakiekolwiek znaczenie ;). Tyle o oprawie audio. I nie muszę chyba mówić, że Dolby Digital 5.1 kapitalnie potęguje te wszystkie dźwiękowe wrażenia.

Istota Halo – multiplayer. Już na początku mówiłem, jak bardzo różni się w tej kwestii sequel od pierwowzoru. Zupełnie zmienił się system rozgrywki – z taktyczno-strategicznego na czysto rusherski. A to na samym starcie dzieli świat na zwolenników i przeciwników tej zmiany. Ale porzućmy upodobania Graczy na świecie i zajmijmy się multiplayerem jako takim. A zatem – do wyboru jest split-screen (w dwóch trybach - versus mode i co-op game), System Link i gra przez Live!, ale ja miałem przyjemność skorzystać jedynie z dwóch pierwszych. Niestety, nie miałem styczności z Live!, ale i tak co nieco o nim wiem ;). Używając split-screena zmierzy się ze sobą maksymalnie 4 graczy (posiadaczy telewizorów panoramicznych ucieszy zapewne fakt, iż w Halo 2 dostępny jest nowy, pionowy split-screen, który ponoć sprawdza się znakomicie). W przypadku gry przez System Link (czyli łącząc telewizory lub korzystając z XBConnect) czy Xbox Live! zawodników może być aż 16 (sic!), a lagi i tak są prawdziwą rzadkością, przycięć natomiast właściwie nie ma (mowa o przycięciach spowodowanych zagęszczeniem zawodników na ekranie, itp. – chodzi mi o zwolnienia samej gry, jakieś rwanie animacji, etc.). Rzecz jasna, grafika w grze wieloosobowej jest ociupinę gorsza, ale i tak wygląda olśniewająco. Tak w wypadku split-screena, jak i System Linka dostępne jest 7 trybów (pewnie w Live! jest identycznie, ale tego już nie jestem stuprocentowo pewien), które teraz pokrótce opiszę. A zatem - 'Slayer' – zwykły deathmatch na czas lub fragi, 'King of the Hill' – polega na zdobywaniu sekund, wygrywa osoba z określoną ilością „czasu”, 'Oddball' – osobie z czachą w łapie liczy się czas, wygrywa pierwszy z określoną ilością sekund, 'Jaggernaut' – coś jak Berserk, tzn. jedna osoba jest tytułowym Jaggernautem, co daje jej szereg bonusów, reszta natomiast poluje na nią; gdy ktoś zabije Jaggernauta sam nim zostaje i to na niego poluje grupa; wygrywa osoba będąca przez określoną ilość czasu Jaggernautem, 'Capture the Flag' – jasna sprawa należy wykraść flagę przeciwnika z jego bazy i dobiec z nią do swojej; gra toczy się do momentu zdobycia konkretnej ilości punktów, 'Assault' – polega na uzbrojeniu bomby w bazie przeciwnika, 'Territories' – polega na jak najdłuższym kontrolowaniu wyznaczonych stref. W dodatku, wszystkie te tryby podzielone są na kolejne, jeszcze mniejsze – np. 'Slayer' na 'Slayer', 'Team Slayer', etc. Tak więc – dla każdego się coś znajdzie, a zabawa jest przednia i różnorodna. Niestety (tudzież na szczęście), nie ma już map (no, może prócz Beaver Creek), na których można by zagrać 1vs1 – wszystkie dostępne w Halo 2 mapy przeznaczone są do gry przynajmniej w 4 osoby, a i tak większość z nich zaprojektowano i stworzono do rozgrywki minimum 4vs4. Do wyboru jest bodajże 11 map i te najciekawsze to: Beaver Creek – najmniejsza z nich wszystkich; remake Battle Creek z Halo: CE, Zanzibar – moja ulubiona mapa, kosmos, cud, glut i orzeszki – właśnie takie jest moje zdanie o niej (i to jezioro w tle – miodzik!), Lockout – ciekawa mapa na rzeź w MP, Coagulation – świetny level do walki na pojazdy, Headlong – bardzo klimatyczna mapa z autostradą w budowie. Rzecz jasna będąc hostem ustalamy dosłownie wszystko – limit fragów, limit czasowy, broń startową główną, broń startową poboczną, bronie na mapie (ułożone w postaci zestawów - np. pistolety, karabinki, bronie obcych, bronie Ziemian, etc.), pojazdy na mapie, itd. Bardzo ułatwiono zmienianie ustawień w czasie rozgrywki – utworzono tzw. Quick Options, dzięki którym można zmieniać parametry bez wychodzenia z gry. Doszło też kilka nowych ustawień, jak np. Extra Damage, czy podział potyczki na rundy. W dodatku, po każdym meczu dostępne są szczegółowe statystyki dotyczące każdego z graczy – można sprawdzić ilość wystrzelonych naboi, celność, liczbę samobójstw, otrzymane medale, ilość headshotów, etc. W przypadku Xbox Live!, wszelkie statystyki dotyczące Waszej dotychczasowej kariery, dostępne są (po wpisaniu w odpowiednie pole Waszego nicka) na stronie www.bungie.net. Dodatkowo, zanim rozpoczniemy przygodę z multiplayerem, możemy w pełni wykreować swojego bohatera (tzn. zdecydować, czy będzie wyglądał jak Covenant, czy jak Spartan (tzn. jak np. Master Chief) i wybrać dla niego kolor pancerza) i stworzyć swój własny, absolutnie niepowtarzalny emblemat. Fajny bajer, nie ma bata ;).

By przejść Halo 2 potrzeba niewiele, bo jakieś 13-14 godzin. Z drugiej strony, wszyscy fani, fanatycy i maniacy Halo na pewno spróbują swych sił na poziomie 'Legendary', co wydłuża zabawę o kolejne 20 godzin (choć rekord na tym poziomie wynosi coś koło 2h ;)). Ale jest jeszcze multiplayer, który żywotność gry zwiększa o kolejne godziny, dni, miesiące, czy wreszcie lata. Fabuła pełna jest zadziwiających zwrotów akcji, toteż nieraz wytrzeszczycie gały i wywalicie ozór ze zdziwienia, a także niejednokrotnie westchniecie z cicha podziwiając pomysłowość, polot i finezję twórców gry. Brawo dla Bungie za fabułę, dźwięk, za wszystko. Ale to jeszcze nie koniec moich wypocin ;), jeszcze chwila. Bo oto czas na podsumowanie!

Ekhm, ekhm. A zatem – nadeszła wiekopomna chwila. Werdykt. Wszyscy na sali zamarli w oczekiwaniu, zastygli w niepewności, wstrzymali oddechy. Ktoś zemdlał, jakieś dziecko zaczęło płakać. A zatem... Jest dobrze. Kosmicznie, nieziemsko, genialnie. Taaak... Przed oczyma mam diament. Trochę jeszcze dziki, nie do końca oszlifowany, ale diament. Wielki, bezcenny kamień szlachetny leży przede mną i czeka na wyrok. Halo 2 to pozycja rewelacyjna. Bungie nie zrobiło nowej, rewolucyjnej gry – oni po prostu stworzyli sequel doskonały. Można by narzekać, że to tylko kontynuacja, że nie ma tu żadnych nowatorskich, czy oryginalnych pomysłów. Ale co z tego, pytam ja się? To jest gra-ideał. Halo: CE było świetne, ale wymagało jeszcze ostatecznego szlifu. I Halo 2 ten szlif otrzymało. Prawie zero niedoróbek, bugów, błędów – istne cudo. Kunszt, sztuka i geniusz wtłoczone w jedną grę. Halo 2. I wszystko jasne. Ta gra musiała zarządzić – nie było innej możliwości. I to chyba wszystko, co miałem do powiedzenia.

TheNaturat


Inne opinie

Było mi dane zagrać w HALO 2 w kilka dni po premierze. Podchodziłem do niego z dużym entuzjazmem nie oczekując rewelacji. Jedyne, co chciałem to wiedzieć, co się stało dalej. Powiedzieć muszę jedno - gra mnie zaskoczyła pozytywnie. Polepszona grafika do granic wytrzymałości X-Boxa (można lepiej :P), no i czytnika, który czasem nie nadążał z doczytywaniem tekstur. Fakt faktem, że H2 jest dłuższe niż pierwsza część i dostarcza więcej urozmaiconej rozrywki niż poprzednik. Dodano wiele smaczków, sytuacyjnych motywów rodem z filmów akcji (walka z pająkiem w mieście). Trudno jednak szukać wielkiej rewolucji w i tak już bardzo dobrej grze. Jedyne, co mnie zawiodło to zakończenie, które miało dać takie samo uczucie jak w Shenmue 2… jednak się nie udało. Gdy kończycie HALO jesteście po prostu zdenerwowani, że tak marnie twórcy chcieli nas przygotować na napisy końcowe. Podsumowując gra jest świetna, zapewni wam wiele godzin dobrej zabawy nie tylko samemu, ale także w kooperacji. Obowiązkowa pozycja, jeśli jesteście posiadaczami XBoxa. Moja ocena: 9.7/10 [Hunter]
7
Oryginalność
9
Grafika
10
Dźwięk
10 Grywalność
9 Żywotność
9.7 Ocena końcowa
Najdoskonalszy sequel. Najcudowniejsza gra. Najwspanialsze arcydzieło.
Strona: [1]  [2]  [3]    
Dodaj komentarz
do tego artykułu
Komentarzy: 0
Twój kod:
(Przepisz w odpowiednie pole)
Nick*:
E-mail:
Kod*:
Treść*:
* - pola wymagane.
Brak komentarzy

UID: 443
Tytuł:

Halo 2

Developer: Bungie Software
Gatunek: FPS
Data wydania:
EUR:
USA:
JAP:
Poziom trudności:
9.7

Interesują cię inne formy reklamy? Sprawdź TUTAJ.

Łączna ilość głosów:




 

Strony zaprzyjaźnione

- ZOBACZ TUTAJ              
Kana³ RSS
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości
lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!