Onlygames.pl | Serwis Konsolowy, recenzje gier, konsole | PlayStation 3, Xbox 360, Wii, PSP, 3DS, DS, PS2, strona o konsolach
Zdjęć w galerii: 9710
Ilość wiadomości: 5936
Ilość artykułów: 1453

Heavy Rain - recenzja

PlayStation 3
Heavy Rain - recenzjaHeavy Rain to kontrowersyjny tytuł. Zaproponowana przez twórców formuła zbierze zapewne tyle samo pochwał co krytycznych uwag, ale nikt nie będzie w stanie odmówić tej grze jednego - dobrego scenariusza. David Cage wraz z zespołem Quantic Dream zaproponował nam odważny kryminał z wyborami, które nieczęsto się w grach spotyka. I choćby za to należy mu się duży szacunek.

Jeśli nie czekasz na Heavy Rain z wypiekami na twarzy, tylko masz do niego negatywne nastawienie ("to tylko jeden wielki QTE!", "mało tu gry..."), pewnie przez pierwszą godzinę będziesz biadolić, że akcja się wlecze, a wykonywanie czynności z życia codziennego (mycie się, ubieranie, przygotowywanie obiadu) to sztuczne wydłużanie czasu zabawy. Zgadza się, początek jest wolny. HR jest jednak często porównywany do "interaktywnego filmu", a w filmach pierwsze kilkanaście minut to przeważnie również budowanie podstawy pod późniejsze wydarzenia. Nie inaczej jest właśnie w tej produkcji. Twórcy subtelnie budują klimat, pokazują codzienne, sielankowe życie Ethana Marsa, architekta mieszkającego wraz ze swoją rodziną w pięknym domu. Wszystko po to, by chwilę później uderzyć z grubej rury i wywrócić całe to wrażenie do góry nogami. Chwilę po tym, jak już zdążysz się zaprzyjaźnić z pierwszymi bohaterami tej opowieści. Moim zdaniem zresztą ocenianie tego tytułu po fragmentach rozgrywki, czy pierwszej godzinie nie ma najmniejszego sensu. To tak, jakby odpalić jakiś oczekiwany film z głębszym przesłaniem, obejrzeć 15 minut i wydać werdykt. Heavy Rain trzeba przejść, by pod koniec własnoręcznie móc zbierać szczękę z podłogi.



Bardzo trudno jest napisać recenzję takiej produkcji jak Heavy Rain. Między innymi dlatego, że przynajmniej 80% jej oceny opiera się na jakości scenariusza i żonglowaniu przez autorów emocjami. A żeby każdy mógł przeżyć to na własnej skórze, recenzja powinna zdradzić jak najmniej. No i świetnie, tyle że jak tu pochwalić taką grę nie poruszając tematu przedstawionej historii? Umówmy się więc, że zarysuję lekko sam początek i na tym poprzestanę, by nie psuć Wam zabawy. Potem przejdę już do opisu gameplayu.



Całość kręci się wokół sprawy Zabójcy z Origami. To tajemniczy szaleniec, który porywa dzieci, w kilka dni doprowadza do ich zgonu (okazuje się, że każde z nich ma w płucach deszczówkę) i zawsze zostawia przy nich dwa charakterystyczne znaki: kwiat orchidei oraz papierowe figurki origami. Gra pozwala Ci wcielić się w sumie w czterech bohaterów, którymi poruszasz się naprzemiennie. Działa to tak, że na przykład jednym chodzisz przez trzy etapy, potem przeskakujesz do drugiego, trzeciego, by z kolei znowu wrócić do pierwszego, itd. Wydaje mi się, że najważniejszą postacią całej historii jest Ethan Mars, przykładny ojciec i mąż, architekt, mieszkający ze swoją rodziną (żona, dwóch synów). To właśnie nim pokierujesz na samym początku. Poznajesz niuanse sterowania, wykonujesz proste czynności (mycie się, ubieranie, golenie), zapoznajesz się z myślami bohatera, wreszcie doczekujesz przyjazdu żony wraz z dziećmi. Twórcy umiejętnie budują ten sielankowy klimat, by chwilę później odwrócić całą sytuację do góry nogami. Nie zdradzając zbyt wiele napiszę tylko, że Ethan traci kogoś mu bardzo bliskiego, popada w depresję i nie potrafi sobie poradzić z odmienioną, dużo bardziej szarą i ponurą rzeczywistością. Jakby tego było mało, wkrótce zaczyna być jeszcze gorzej, ponieważ bohaterowi przepada syn - policja twierdzi, że pewnie dzieciak uciekł z domu i za dwa dni się znajdzie, ale Ethan  boi się, że to kolejna sprawka Origami Killera. Rozpoczyna swoje własne śledztwo, by odszukać swego syna i znaleźć domniemanego sprawcę.



Równolegle poznajemy historie trzech innych bohaterów, z których każdy jest w jakiś sposób powiązany ze sprawą Zabójcy z Origami. Mamy więc Normana Jaydena, agenta FBI, który współpracuje z policją próbując znaleźć sprawcę wszystkich zabójstw, jakie ostatnimi czasy się wydarzyły. Jest też prywatny detektyw Scott Shelby, działający na zlecenie rodziców ofiar tajemniczego zabójcy, mający już swoje lata chłop z nadwagą i nieodłącznym brązowym płaszczem, jak na detektywa przystało. Wreszcie znana Ci pewnie z wielu zwiastunów piękna Madison Paige, dziennikarka, również drążąca sprawę Origami Killera, prawdopodobnie w celu wysmażenia stosownego artykułu. Prawdopodobnie, bo niestety nie zostało to do końca wyjaśnione. O ile bowiem Ethan Mars jest przedstawiony bardzo dokładnie (widzisz jego przeszłość, poznajesz rodzinę, wiesz co robi i na czym mu najbardziej zależy), tak pozostałe postacie już tak dokładnie nie zostały nakreślone przez developera. Jest to pewnego rodzaju minus, chociaż być może był to celowy zabieg twórców, by potem móc zaskoczyć nas zapowiedzianymi już DLC-kami. Osobiście wolałbym jednak, by do rąk już teraz trafiał nam kompletny produkt, nie zamierzam liczyć na dodatki i tym usprawiedliwiać ewentualne nieścisłości.



Strona: [1]  [2]  [3]  [4]  [5]
Dodaj komentarz
do tego artykułu
Komentarzy: 11
Twój kod:
(Przepisz w odpowiednie pole)
Nick*:
E-mail:
Kod*:
Treść*:
* - pola wymagane.
trent
sobota, 27 luty 2010r.
Co? Dlaczego nie dostało 5.0? Tylko wiarygodne i obiektywne serwisy dają HR taką właśnie prawidłową ocenę! A Wy?! Zostaliście przekupieni przez Sony, więcej tu nie zajrzę :((. Koledzy z moich studiów zaspamują Wam stronę!!!!11
GILUPL
sobota, 27 luty 2010r.
Swietna recka, swietna gra, oczywiscie nie kazdemu sie spodoba, ale dla mnie to majstersztyk, cos zupelnie innego, nigdy wczesniej nie gralem w nic podobnego, a jestem dopiero, gdzies w polowie. Super...
element
sobota, 27 luty 2010r.
trent czowieku polecam ci przejdz HR a zrozumiesz dlaczego ta gra kopie zady ,a nie pleciesz bzdety jak pijany żul pod 24h ! Recka fajna ,a ja jej daje maX bo to straszna zadkosc na rynku gier wideo tak więc 10/10 wpełni zarobione.
Piotrek
niedziela, 28 luty 2010r.
Wydaje mi się że trent sobie robi jaja ale nie wnikam. | element gubisz cos sie w zeznaniach. Ocena jest bardzo adekwatna do zawartosci moim zdaniem. Szkoda że nie ma tu więcej grania tylko samo łażenie i wychylanie gałki. Nie watpie że fabuła jest świetna (znając dokonania Quantic dream i pamietnego fahrenheita) ale mogli dać więcej grania. W Fahrenheit było więcej \"gry w grze\". Aha i jeszcze jedno. Element śmiejesz sie z natala że to upraszcza zabawe a HR dajesz 10/10? Grze która prawie przechodzi sie sama :]? (w wielu miejscach mozna odłożyć pada i patrzeć). No ale zapomnialem, HR jest na PS3 a natal na X360...
Majkel
niedziela, 28 luty 2010r.
Wreszcie gra z dobrą fabułą! Chcialbym żeby było więcej takich hitów a nie ciągle tylko proste arcadówki wychodzą w które nie chce sie grac po pierwszej godzinie bo nie ciekawi cie co bedzie dalej.
Vamp
niedziela, 28 luty 2010r.
Świetna recenzja, super gra - oby więcej takich odważnych tytułów. Mam nadzieje, że Haevy Rain bardzo dobrze się sprzeda, co się przyczyni do wzrostu ciekawych gier.
Piotrek
niedziela, 28 luty 2010r.
Niby tak chociaż dobra sprzedaż tego tytułu może oznaczać to że nagle będziemy dostawać kolejne gry oparte tylko na QTE. A tego bym nie chciał. Przemyślana, dobra fabuła - jestem na tak. Tylko rozgrywka żeby jeszcze było wiecej grania i byłoby gites.
Fan PS3
niedziela, 28 luty 2010r.
Powiem tak. Mnie HR nie zawiodło bo chciałem dostać fajną fabułę i nieliniowy gameplay. Ogromny plus za bodajże 22 zakończenia jakimi twórcy nas uraczyli, nic tylko usiąść i wszystko odkrywać. Szkoda jednak że gameplay został tak spłycony. Na autostradzie na przykład odłóżcie pada a wsyztsko skonczy sie tak jakbyście dobrze wychylali. Troche wtopa z takimi sekwencjami. To samo bójka shelbyego znana nawet z dema. Nic nie róbcie a i tak sie nic poważnego nie stanie. Ciekawy eksperyment, świetna fabuła, ale gameplay zasługuje moim zdaniem na 8/10. Szkoda że nie doczekamy się sequela a przynajmniej tak mówi david cage, ale na pewno będą starali sie zrobic coś podobnego tylko że z innymi bohaterami.
RZA27
poniedziałek, 01 marzec 2010r.
Dopiero zacząłem grać, przeszedłem sekwencje na autostradzie i do tej pory gra się świetnie. Trochę obawiałem się ze gra będzie polegała tylko na bezsensownym wciskaniu przycisków. Polecam wszystkim posiadaczom PS3. Heavy Rain wymiata.
remek
czwartek, 04 marzec 2010r.
Takiej linijce dać aż 8,9 to chyba coś nie tak? Demówka była beznadziejna kpiny w stylu rebel assault 20 lat później prostota prostota do szpiku kości tak słabemu tytułowi nie daje się tak wysokich not bo to rasowy sfajfowany knot
Piotrek
poniedziałek, 08 marzec 2010r.
Remek - wyczuwam tu binia:]. Nie przesadzaj nie jest to zły tytuł. I tak to jest jedna z niższych ocen bo wiele portali oraz magazynów sie tak zajarało że powystawiało oceny bliskie 10 - wówczas to już przesada.

UID: 4165
Tytuł:

Heavy Rain

Developer: Quantic Dream
Gatunek: przygodowa
Data wydania:
EUR: 26/02/10
USA: 23/02/10
JAP: 18/02/10
Poziom trudności:
niski (2/5)
Heavy Rain
Heavy Rain
Heavy Rain
8.9

Interesują cię inne formy reklamy? Sprawdź TUTAJ.

Launch PS Vita pod koniec roku, a Nintendo obniża cenę 3DSa. Na którą z konsol się zdecydujesz?
13 %
Łączna ilość głosów: 5987




 

Strony zaprzyjaźnione

- ZOBACZ TUTAJ              
Kana³ RSS
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości
lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!