Lubię niespodzianki w przemyśle gier video, chociaż o takowe w ostatnich latach bardzo trudno. Pierwszy inFamous był jednak dla mnie sporym zaskoczeniem – mało kto spodziewał się tak wysokiej jakości oglądając przedpremierowe materiały. Grze udało się zaistnieć dostarczając przekonujący świat oraz ciekawe misje. Chociaż na dłuższą metę było trochę schematycznie, to i tak trzeba było docenić wysiłek developera. Czy jednak o drugiej części po dwóch latach będziemy wypowiadać się równie ciepło?
InFamous 2 zaczyna się wkrótce po wydarzeniach z pierwszej części. Spoilować nie mam zamiaru, ale napiszę, iż (jak łatwo się domyślić) starania głównego bohatera w pierwszej części nie wystarczyły. Od początku mamy do czynienia z „Bestią”, która pokonuje Cole’a i zabiera się za niszczenie miasta. Nasz heros udaje się zatem do New Maras – zupełnie nowej metropolii, gdzie zamierza się wzmocnić oraz przygotować się na finalną potyczkę z głównym bossem.
Początek nie nastroił mnie optymistycznie. Powiem więcej – po 30 minutach wyłączyłem konsolę i stwierdziłem, że do gry wrócę później. Twórcy chcieli uderzyć z grubej rury i zaproponować nam na samym początku spektakularną (w założeniach) walkę z Bestią, a wyszło topornie i po prostu słabo. To co się od razu rzuca w oczy – mniej klimatyczne niż w przypadku pierwszej części miasto, słaba fabuła (której przedstawianie nasuwa skojarzenie z marną robotą z Motorstorm: Apocalypse), a także sztuczna polska wersja językowa. Zaprawdę podziwiam tych, którzy chwalą tę lokalizację – chyba naprawdę niewiele im potrzeba. Wszystkie główne postacie brzmią w języku polskim sztucznie, chociaż na usprawiedliwienie może posłużyć fakt, że kwestie do odegrania aktorzy dostali tak nijakie i nieciekawe, że musieliby być mistrzami, aby z czymś takim zaciekawić widza.
Problem jest również z głównym bohaterem, którym ponownie jest Cole. Nijaka postać z pierwszej części miała zostać przemodelowana, twórcy chcieli uczynić ją bardziej charakterystyczną, barwną i bliższą graczom. Udało się im jednak coś niezwykłego – z nijakiego bohatera dostaliśmy... nijakiego bohatera numer dwa. Przepraszam bardzo, czy naprawdę tak trudno w Sucker Punch o dobrego designera postaci? Widać to zresztą również po bohaterach drugoplanowych, którzy także ciekawym designem nie grzeszą. Całe szczęście, że podczas rozgrywki oglądać należy jedynie plecy Cole’a – niesmak jest częściowo zatem przysłaniany.
Gracze, którzy ukończyli pierwszą część gry mogą zaimportować Trofea oraz karmę do „dwójki” dzięki czemu nie wystartują od zera. Empire City znane z poprzedniej części było wirtualnym odpowiednikiem Nowego Jorku, natomiast New Marais w I2 to pewnego rodzaju odpowiednik Nowego Orleanu. Chociaż twórcy starali się zróżnicować miasto jak tylko mogli (mamy do czynienia ze slumsami, centrum, zalaną częścią miasta, „zimową” lokacją), to jednak metropolię z pierwszej części wspominam dużo lepiej. Trudno opisać to słowami, ale było po prostu bardziej klimatycznie, ciekawiej, bardziej chciało się cały ten świat eksplorować. InFamous 2 cierpi tymczasem na problem wielu sandboxowych produkcji – im dalej w las, tym mamy do czynienia z denerwującymi misjami, w których dominuje chaos, a odkrywane pod koniec lokacje są ciężkie w nawigacji, trudno się po nich przemieszczać w płynny sposób. Cole może przecież sunąć po linach z napięciem, a także przemieszczać się po dachach dzięki kilku fajnym ruchom (parkur się kłania) – dlaczego zatem w późniejszych sekcjach gry mamy do czynienia z dużymi arenami bez takich możliwości? Superbohater nie wykorzystuje wtedy swoich mocy, musi biegać, co zabiera dużo więcej czasu i lekko irytuje.
Mi infamous nigdy specjalnie nie podchodził. Gra jest dobra ale do innych sandboxów sie nie umywa. Assassinowi czy RDR do piet nie dorasta. Wolałbym żeby sucker punch zajeli sie lepiej sami tworzeniem kolejnych części Sly Racoon.
Mam wrażenie ze autor recenzji minusy na siłe wymyśla, bo w moim odczuciu niektóre minusy były plusami, ale ok masz prawo mieć swoje zdanie, ciekawe czy też będziesz taki ostry oceniając exlusiwy na xboxa, bo nie trzeba być super mozgiem zeby nie zauważyć ze ta strona to apogeum fanbojów microsoftu
Iirooniia sobota, 30 lipiec 2011r.
Zaraz się zacznie:-D Może jakiś update? Ocena 8.5 zanim się strona rozpierdzieli od komentów obu stron:-D
ktosik sobota, 30 lipiec 2011r.
szczerze 7.5 to i tak za duzo jak dla tej gry. sam gralem tylko w demko(pelna widzialem w akcji u kumpla), ale po tym co powiedzieli mi znajomi, ktorzy odwazyli sie w ten chlam zainwestowac wspolczuje ludziom posiadajacym tylko ps3 jako maszynke do grania - kolejny ekskluzywny tytul spaprany przez Sony. grafika minimalnie lepsza(w koncu jakies kolory i roznorodnosc, a nie 5 budynkow na krzyz skopiowanych na potege) choc jakos rownie slaba jak w jedynce, ale framerate to kompletna kaszana. o ile w jedynce spadal tylko okazjonalnie to 2ka wygladala tak jakby deweloper celowo zablokowal gre maksymalnie na 25 klatkach(w pelnej wersji tez lepiej nie bylo). fabula jest tak samo denna jak w oryginale z tym, ze \"wybory\" gracza to nowy szczyt glupoty jak dla mnie. plus za roznorodnosc misji po aborcji jaka byl oryginal(ze swoimi 5-6 typami misji w calej grze, z ktorych wyscigi byly w miare dobre, misja z autobusem byla dobra za pierwszym razem, a pozostale typy misji byly tak zle, ze mozna nimi bylo torturowac ludzi w Guantanamo), ale calosc wyglada jak MMO. sterowanie minimalnie poprawione(choc moze to przeciwnicy nie sa tak wk**wiajaco celni jak w poprzedniej czesci kiedy to biegajac po budynkach grupka miesa armatniego strzelajac do ciebie z najgorszej mozliwej broni w grze z odleglosci 50-100metrow trafiala za kazdym razem), ale nadal problematyczne. co do walki bossami to sa one po prostu zbyt nudne i zbyt dlugie. kazdy element gry, ktory zostal poprawiony ma jednoczesnie OGROMNY minus, a elementy, ktorych nie poprawiono zazwyczaj sa gorsze niz w oryginale. 6/10 za dobre checi i nic poza tym(jedynka to dla mnie gra na 5/10).
GILUPL sobota, 30 lipiec 2011r.
Wypowiedz sie ktosik na temat Crackdown2, ktore mialo pozamiatac, buhaha. Po przeczytaniu recenzji wydaje mi sie, ze autor ma w pewnym sensie racje. Nie wiem czemu, ale zazwyczaj tak mam, ze jesli druga czesc danej serii nie ma tego kopa, a zazwyczaj go nie ma to czuje lekki zawod. Myle, ze gra zasluguje na te 8.5, ale autor recenzji oczekiwal wiecej. Tak jak ja np ocenilbym Bioshocka1 na 10 tak dwojke tylko na 8, nawet Dead Space1 bardziej mi sie podobal od dwojki, ocenilbym go na 9.5, a dwojke juz na 8.5. Infamous2 jest tak samo dobry jak jedynka, ale minely dwa lata i czlowiek oczekiwal czegos wiecej. No ale gdy sie juz stworzy swietna gre, a tym bardziej mega hita to pozniej ciezko jest przebic samych siebie, dlatego nie dziwie sie i to szanuje, ze np Team Ico nie robi kontynuacji. Chcialbym tylko, zeby Batman2 okazal sie duzooo lepszy niz jedynka i Uncharted3 duzooo lepszy niz dwojka, a to bedzie bardzo trudne pobic takie wypasy :P. W kontynuacjach nie ma czasu na sentymenty, kolejna czasc nie moze byc tak samo dobra albo tylko troche lepsza, ma byc w ch.j lepsza, hehe.
GILUPL sobota, 30 lipiec 2011r.
Tak wiemy ktosik wszytkie gry na PS3 powinny dostac 5 na 10. A najlepsza gra tej generacji jest/bedzie Fruit Ninja na Xa :P.
Tak trzymac z reckami, wkurzaja mnie juz wszedzie same 9ki, co recenzja to 9ka ;D. Pamietajmy, ze dobre gry zaczynaja sie juz od 7ek, dla kogos taka 7ka moze okazac sie nawet 9ka, kwestia gustu. U3 nadchodz i nie zawiedz :P. Bardzo jestem ciekaw czy ND utrzyma bardzo wysoki poziom dwojki i U3 wszedzie bedzie zbierac oceny w granicach +/- 9 czy przeskocza go znacznie i na tyle, ze gra znowu zbierze mnostwo nagrod. Jest jeszcze trzecia opcja, ze gra bedzie zbierac oceny 7.5, mam nadzieje, ze tego nie spartola tak jak to bylo moim zdaniem z Motorstormem3. Nie mam na mysli tutaj grafy jesli chodzi o U3 tylko miodnego dlugiego gameplayu z mnostwem spektakularnych momentow i zroznicowanych miejscowek, chcialbym zeby roznica miedzy U3 i U2 byla taka sama jak miedzy U2 i U1. Czekam...
Anthermil sobota, 30 lipiec 2011r.
@GILUPL czemu pod każdym newsem/recenzją piszesz o U3? Tak z ciekawości pytam , w reklamie robisz ?
Spodziewałem się, że przereklamowany troszkę tytuł.
P.S. Dziś będę kończył pisanie o DS3... Wiem że to trwa ale cóż... wakacje i pewne zobowiązania... ;)
ktosik sobota, 30 lipiec 2011r.
GILUPL, ocenilbym Crackdown\'a 2 na 6.5 - pomimo brakow czlowiek mimo wszystko zawsze mogl sie zabawic. poza tym coop wymiata w tej grze. zabawne jak z calej wypowiedzi wylapales tylko Fruit Ninja(ktore jest darmowa produkcja - czyms niespotykanym na konsolach sony). @Anthermil, bo o niczym innym posiadacze ps3 nie maja co pisac.
Powiem krótko: kupiłem, znudziłem się, po czterech dniach sprzedałem. Zostanę przy Assassinie a sucker punch niech najpierw sie nauczy robic porządne sandboxy. Dla mnie 6/10.
GILUPL sobota, 30 lipiec 2011r.
@Anthermil - szczerze? Bo jestem napalony na ta gre jak szczerbaty na suchary, hehe. Bo to jest moja ulubiona seria na tej generacji obok LBP.Z jednej strony boje sie o jakosc U3, bo Motorstorm3 tez sie zapowiadal super zaje.iscie i zawiodl, a to byly moje ulubione wyscigi arcade. Chyba nie ma nic w tym zlego? Pozdro
GILUPL sobota, 30 lipiec 2011r.
Czy ty sie czytasz ktosik klaunie? \"zabawne jak z calej wypowiedzi wylapales tylko Fruit Ninja(ktore jest darmowa produkcja - czyms niespotykanym na konsolach sony).\" - to twoj tekst w ostatnim poscie, a to twoj tekst w jednym z ostatnich newsow: \"Gunstringer(gra pierwotnie miala byc wydana jako 2-3 epizody na xbla z powodu zbyt duzej wielkosci) z darmowym DLC oraz Fruit Ninja za 120zl - MS bardziej by sie oplacalo gre wydac epizodycznie na xbla, ale wolal dac graczom(i deweloperowi, Twisted Pixel) pudelkowa wersje, ktora kosztuje mniej niz gdybys mial kupic te epizody na xbla.\" - to w koncu ten Fruit Ninja ma byc darmowy czy za 120zł? Gubisz sie w zeznaniach pacanie, buhaha. No nic pewnie uciekniesz albo zmienisz temat, bo do bledu sie nie przyznasz :P.
ktosik sobota, 30 lipiec 2011r.
GILUPL, pacanie w momencie zakupu Gunstringer\'a dostajesz kody na pszyszle DLC do tej gry oraz Fruit Ninja. Gunstringer bedzie kosztowal 120zl w trakcie premiery. naucz sie czytac ze zrozumieniem.
GILUPL sobota, 30 lipiec 2011r.
Ze co gł.bie? \" Fruit Ninja(ktore jest darmowa produkcja - czyms niespotykanym na konsolach sony).\" vs \" oraz Fruit Ninja za 120zl - MS bardziej by sie oplacalo gre wydac epizodycznie na xbla, ale wolal dac graczom(i deweloperowi, Twisted Pixel) pudelkowa wersje, ktora kosztuje mniej niz gdybys mial kupic te epizody na xbla.\" - to ty sie naucz pisac idi.to, buhaha.
Reptile sobota, 30 lipiec 2011r.
ziom - pomijając twoje żenujące komentarze w dalszej części (które za chwile zostaną pokasowane) chcę się odnieść do słabego zarzutu: \"ciekawe czy też będziesz taki ostry oceniając exlusiwy na xboxa, bo nie trzeba być super mozgiem zeby nie zauważyć ze ta strona to apogeum fanbojów microsoftu\" - przypominam, że taki infaomus 1 oceniany przez tego samego autora zgarnął 9.0/10.
Piotrek sobota, 30 lipiec 2011r.
\"GILUPL czemu pod każdym newsem/recenzją piszesz o U3? Tak z ciekawości pytam , w reklamie robisz ?\" - jak to dlaczego? Bo to jedyny mocny ex na koncowke tego roku na PS3:). Takie samo mam wrażenie jak ktoś powyżej. Wracając jednak do tematu to jakoś ten rok średnio wychodzi sony. Niby sporo tych exów ale motorstorm 3 totalny zawód, infamous2 też tak sobie, LBP2 kwestia gustu ale dla mnie ta gra nie umywa sie do królów gatunku. Killzone 3 jest niezłe no i czekamy na uncharted 3. Ja tylko żałuje że jeszcze tak długo musze czekać na forze 4:) chociaż wiedźmina i gearsy też na pewno będą miażdżyć. GILUPL - mam to samo odczucie co do ocen. To już się robi nudne, wszędzie same 9/10, ja bym znacznie zrewidował skale ocen, 9 zotawiać tylko dla naprawdę rewelacyjnych pozycji typu uncharted czy GOW, natomiast dobre i bardzo dobre pozycje powinny dostawać 6 lub 7 a nie na siłe 8 czy nawet 9/10.
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!