 Wiadomo jednak, że poza etapami, kiedy kontrolować będziesz Jack'a, pokierujesz także w pewnych momentach gry tytułową postacią, czyli King Kongiem i właśnie jemu poświęcony jest drugi etap dostępny w demku. Zaczyna się od mocnego uderzenia - od razu stajemy oko w oko z wymienianym już tu przeze mnie kilkakrotnie T-Rexem. King Kong w ręku trzyma niewiastę, która kluczową rolę pełni tak w grze, jak i w filmie. Na start warto usadzić ją na ziemi, aby znalazła sobie miejsce schronienia. Początkowo przerażona, w miarę progresu w grze ma oswajać się z Kongiem. Walki nie są jakoś szczególnie skomplikowane. Jeden przycisk odpowiada za ciosy łapami giganta, drugi za chwyty. Do tego są momenty, kiedy trzeba będzie jak najszybciej wciskać określony button, co najczęściej sprowadza się do wykończenia przeciwnika - do takich zagrywek należy choćby wyłamanie szczęki dinozaura, czy rzut nim o podłogę. Trochę o walki King Kongiem można się jeszcze obawiać, czy nie znudzą się po jakimś czasie, bo tak naprawdę sprowadzają się do wciskania jednego przycisku i od czasu do czasu chwytów. Jedno jest jednak pewne - czuć potężną moc w tych uderzeniach, po każdym mocniejszym ekran pokrywa blur, by jeszcze bardziej oddać siłę ciosów. Po uporaniu się z jednym przeciwnikiem, trzeba udać się dalej, a w międzyczasie sprawdzić można elementy platformowe, jakimi będą się mogły pochwalić sekcje, kiedy gracz pokieruje wielką małpą. Ogólnie przypomina to trochę ostatnie dwie części Prince of Persia, czemu nie należy się dziwić, skoro obie gry wychodzą spod rąk tego samego wydawcy. Oczywiście całość przystosowana pod ciężar, masę King Konga, ale same ruchy budzą pewne skojarzenia - zwisanie na wystających palach, czy bieganie po porośniętej bluszczem ścianie - coś podobnego było w POP'ie. Przynajmniej wiadomo czego się spodziewać, a sam muszę przyznać, że elementy platformowe bardzo dobrze się w całość komponują. Na sam koniec walka z dwoma T-Rexami (wcześniej jako "przystawka", kilku Velociraptorów) i to wszystko co miała do zaoferowania wersja demonstracyjna. Po tym co zobaczyłem, jestem wręcz oczarowany. Piękne, klimatyczne lokacje, przy padającym, rzęsistym deszczu pozwalają od razu na starcie wczuć się w realia, w jakie nas rzucono. Modele gadów, których przecież często będziemy spotykać, nie pozostawiają wiele do życzenia, a sam King Kong to w ogóle coś wspaniałego - powiewająca sierść zgodnie z prawami fizyki i tym, co obecnie się dzieje na ekranie to jest to, do czego powinniście się powoli przyzwyczajać (w końcu i next-geny nadchodzą:)). No i animacja - ruchy dinozaurów, czy samej małpy wyglądają niezwykłe "prawdziwie", nie ma mowy o jakiejkolwiek sztuczności. Wszelkie ruchy odbywają się płynnie, bez przeskoków. Krótko mówiąc, jeśli to rzeczywiście miałoby zasuwać płynnie na konsolach obecnej generacji (a wszystko wskazuje na to, że będzie), to szykuje się jedna z najlepszych technicznie gier, zarówno na PS2, Xboxa, jak i GCN'a. Peter Jackson's: King Kong zapowiada się na coś więcej niż tylko kolejny niezły, czy przeciętny produkt na podstawie swojego kinowego odpowiednika. Wersją demonstracyjną, którą miałem okazję testować, tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że ta gra rzeczywiście zasługuje na miano jednej z najbardziej oczekiwanych w tym roku. Do zarzucenia w tej chwili jest naprawdę nie za wiele. Można się czepiać co do mało rozbudowanego systemu walki King Kongiem, nie wiemy też jak zróżnicowana będzie rozgrywka... Ale mnie cieszy najbardziej to, że dopracowano algorytm Sztucznej Inteligencji - naprawdę działa to bardzo dobrze, a jeśli do tego doliczymy świetną grafikę, klimatyczne etapy, wypada tylko z niecierpliwością czekać na pełną wersję. W Europie gra ukaże się w okolicach listopada/grudnia, miejmy nadzieję, że ostatecznie będziemy mieli do czynienia rzeczywiście z pozycją co najmniej bardzo dobrą. Sarge | MOIM ZDANIEM: Gayardo: Patrząc na wcześniejsze dokonania programistów tworzących gry na podstawie filmów od King Konga nie oczekiwałem zbyt wiele. Ot, kolejna gra robiona "na odpier*ol". Dziwnym zbiegiem wszystkie licencje trafiły do Francuzów z UbiSoft, a nie jak to ma miejsce przeważnie do programistów z EA, tudzież Activision. Growe adaptacje filmowych hitów plasowały się zazwyczaj w okolicy średniaków, więc nie inaczej wyobrażałem sobie King Konga. Na pierwszy rzut oka oficjalne demo oferuje mało, bo tylko dwie plansze. Zdawałem sobie sprawę, że dwa poziomy to nic, jednak ukończenie tych dwóch etapów zajęło mi za pierwszym razem gdzieś z 1 godzinę! Nie jest łatwo. O ile kierowanie postacią Jacka Driscolla i pokonywanie nim planszy do trudnych nie należy, o tyle drugi poziom, gdzie wczuwamy się w postać King Konga jest już znacznie trudniejszy. Ekran gry jest "pusty", brakuje celowniczka, nie ma żadnych zbędnych ikonek. Za to posunięcie należy się autorom duże piwo, ponieważ program nabrał nieco bardziej realistycznego charakteru. Oprawa graficzna prezentuje się znakomicie, co tyczy się szczególnie tropikalnych lasów i postaci dinozaurów, a także włochatej małpy. Ciekawie wygląda również walka Konga z Dinozaurami. Niejednokrotnie można dostrzec ciekawy efekt rozmytego obrazu, znany m.in. z God Of War (walka z pierwszym bossem – hydrą) O dziwo gra chodzi również na nieco słabszych komputerach co ucieszy posiadaczy starszych sprzętów. Reasumując King Kong wciągnął mnie i nie pozwolił oderwać się od monitora:). Czekam pełen optymizmu na pełną wersję. Będzie ostro, jestem tego pewien. | |