
Kolejna gra z klockami Lego i nie wiem czy mam się cieszyć czy wręcz przeciwnie. Dostaliśmy już przecież dwie części Lego Star Wars, Lego Batman, Lego Rock Band, no i pierwszą część Lego Indiana Jones. Każda z kolejnych odsłon (oczywiście za wyjątkiem tej muzycznej) prezentowała bardzo podobne podejście do tematu. I o ile pierwsza tego typu edycja - Lego Star Wars - była pewnym powiewem świeżości, to obecnie seria zaczyna zjadać własny ogon. Gotowi na (po raz kolejny) więcej tego samego?
Rozgrywka w Lego Indiana Jones 2 w znacznej części pozostała niezmieniona względem "jedynki". Znowu gra rzuca bohaterów w scenerie znane z filmów, ponownie należy rozwalać wszystko co się da i zbierać pieniążki oraz rozwiązywać (z reguły łatwe) zagadki. Po raz kolejny operuje się przynajmniej dwiema postaciami (najczęściej Indy + jakiś pomocnik), pomiędzy którymi oczywiście można się przełączać. Ba, nawet trzeba, ponieważ każdy ludzik dysponuje innymi umiejętnościami. Indiana Jones ma naturalnie swoje firmowe lasso, ale na przykład boi się węży. Panienki z kolei skaczą dwa razy wyżej od innych postaci, a mechanik szybko naprawi zepsute części jakiegoś mechanizmu. Oczywiście w drugą postać może wcielić się drugi gracz - to od zawsze najmocniejsza strona każdej części platformówek z Lego w tytule.
Powyższy opis wydał się na pewno bardzo znajomy dla wszystkich, którzy mieli do czynienia z poprzednimi częściami serii. Nie dziwne - to jedynie więcej tego samego, co doskonale już znamy. Tak jak przy każdej recenzji, tak i tym razem wypada mi podkreślić, iż LIJ2 to pozycja praktycznie dla każdego. Nie można tu zginąć (co najwyżej traci się część uzbieranych pieniążków), więc może pograć w ten tytuł bezstresowo osoba w dowolnym wieku i nawet bez doświadczenia.
Twórcy postarali się wprawdzie o kilka nowych pomysłów, jednak przeważnie wprowadzili zmiany - niestety - na gorsze. Lego Indiana Jones 2 koncentruje się na czwartym filmie, czyli Kingdom of the Crystal Skull (u nas: "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki"), ale zawiera też poziomy nawiązujące do pierwszych trzech kinowych hitów z Harrisonem Fordem w roli głównej. Problem polega na tym, że sławna trylogia, którą znamy z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych została potraktowana po macoszemu. Autorzy ominęli najważniejsze momenty i zaserwowali tu jedynie wyrwane fragmenty, które nie trzymają się kupy. Efekt jest taki, że jeśli nie znacie dobrze filmów, w ogóle nie połapiecie się o co tutaj chodzi. Cała ta wpadka ma jedną prostą przyczynę - wszystko co najlepsze z trzech pierwszych filmów developer zawarł już w pierwszej części Lego Indiana Jones. Umieszczone w "dwójce" sekcje sprawiają wrażenie trochę dodanych na siłę, zupełnie jakby twórcy dorzucili to, co nie zmieściło się (lub wyleciało) przy okazji tworzenia pierwszej części. Osobiście zdecydowanie wolałbym, żeby całą grę bardzo szczegółowo oparto na "Królestwie Kryształowej Czaszki".
Nie mogę pojąć poza tym dlaczego twórcy zmienili to, co do tej pory bardzo dobrze się sprawdzało. Jedną z najfajniejszych rzeczy w przypadku poprzednich części z serii Lego... było kupowanie nowych postaci i pojazdów, a następnie powracanie do już zaliczonych poziomów, by wykorzystać umiejętności / zdolności / możliwości nowego nabytku. Dzięki temu można było odkrywać pominięte sekrety, od których zresztą aż się roiło. Problem w Lego Indiana Jones 2 polega na tym, że ta produkcja właściwie nie zawiera sekretów. Jedyną motywacją, by przechodzić jeszcze raz jakiś level jest to, że można zebrać więcej pieniążków. Można wprawdzie natrafić na bonusowe poziomy, ale najczęściej nie grzeszą one jednak dobrymi pomysłami.