Nie da się jednak ukryć, że skrzydła rozwija ta gra w trybie wieloosobowym. Naprawdę świetnie, że twórcy pozwolili nam sterować praktycznie wszystkimi możliwymi kontrolerami dostępnymi na rynku – wreszcie nie trzeba posiadać kilku Wii-mote’ów, by pobawić się w gronie przyjaciół. Sam specjalnie dokupiłem kolejny joypad od GameCube i Wam radzę to samo, bo naprawdę niewiele jest tak dobrych pozycji multiplayerowych ostatnimi czasy. Muszę przy okazji podkreślić, że całość pędzi bardzo ładnie na podzielonym ekranie, a jakość grafiki niewiele odstaje od tego, co można oglądać w trybie dla jednego gracza. Split-screen to naprawdę doskonała sprawa w takim tytule i bardzo żałuję, że developerzy w ostatnich latach tak bardzo koncentrują się na rozgrywce przez internet zapominając jakby, że zawsze najwięcej emocji jest podczas lokalnych partyjek, gdzie wszyscy przepychają się na jednej kanapie przed telewizorem.
Jeśli już jesteśmy przy online’owych trybach, to wypada dodać, że najnowszy Mario Kart również takową opcję oferuje (po raz pierwszy w serii), co zapewne wiecie już od dawna. Naraz może ścigać się ze sobą do 12 graczy, a najlepsze jest to, że na jednej konsoli mogą startować dwie osoby na podzielonym ekranie! Tak, tak, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście zaprosili kumpla i wspólnie zaczęli podbijać online’owe puchary. Warto przy okazji dodać, że z okazji wypuszczenia Mario Kart Wii ludzie z Nintendo uruchomili specjalny dedykowany Wii Channel, gdzie można sprawdzić aktualne rekordy na poszczególnych trasach, a także zobaczyć co akurat robią nasi znajomi. Da się na szczęście stworzyć swoją listę przyjaciół, co wcale nie było takie oczywiste. Dzięki nowemu Kanałowi można chociażby podejrzeć co akurat robi nasz znajomy i czy w kolejnym wyścigu w którym bierze udział jest jakieś wolne miejsce – jeśli tak, nic nie stoi na przeszkodzie by błyskawicznie się dołączyć. Oczywiście można też pościgać się z losowo dobieranymi graczami, czy też ściągnąć „duchy” najlepszych przejazdów w „czasówkach”. Szkoda, że nie ma voice-chatu, no ale tego należało się spodziewać. Jako całość, online’owy tryb wypada bardzo dobrze – nie zawiódł oczekiwań. Można brać udział zarówno w zwykłych wyścigach, jak i w trybie Battle, o którym muszę wreszcie co nieco napisać.
Niestety, ta jedna z naszych ulubionych opcji w poprzednich częściach, tutaj nie została rozwiązana najlepiej. Wystarczyło w zasadzie zostawić to, co znaliśmy do tej pory i dorzucić nowe areny do walk, ale niestety twórcy zdecydowali się na poważne zmiany. Battle dzieli się na dwie mniejsze opcje: Balloon Battle oraz Coin Runners. Tę pierwszą znamy doskonale z wcześniejszych odsłon Mario Kart – każda postać startuje z trzema balonikami (przywiązanymi do pojazdu), które symbolizują „życia”. Na arenach porozmieszczano oczywiście power-upy i chodzi o to, by wykończyć pozostałych uczestników zabawy... Cóż, przynajmniej do tej pory o to chodziło. W edycji dedykowanej Wii wywalono całkowicie tryb „każdy na każdego”! Można rywalizować jedynie w drużynach. Nie wiem kto wpadł na tak „genialny” pomysł, ale zdecydowanie nie było to dobre posunięcie. Nie mam nic przeciwko opcjom drużynowym i byłyby one z pewnością miłym dodatkiem, no ale właśnie... powinny być tylko dodatkiem. Tym bardziej, że można rywalizować jedynie „sześciu na sześciu”, co moim zdaniem całkowicie mija się z celem podczas domowych imprezek (zbyt wiele zależy od maskotek sterowanych przez konsolę). Zmieniono też nieco zasady zabawy – teraz jest limit czasu, w którym drużyna musi ustrzelić jak najwięcej punktów (a przynajmniej więcej niż przeciwnicy). Nie chodzi więc – jak było wcześniej – o pozbawienie baloników wszystkich pozostałych bohaterów. Coin Runners polega tymczasem na zbieraniu pieniążków porozrzucanych na arenach, a także odbieranie ich oponentom. Tutaj tym bardziej nie podoba mi się to, że autorzy zmusili nas do zabawy w teamach – w pojedynkę byłoby zdecydowanie ciekawiej.
Na koniec napiszę co nieco na temat oprawy a/v. Mario Kart Wii prezentuje się bardzo ładnie, pędzi w 60 fps-ach (w trybie dla jednego gracza), ale z pewnością nikogo nie powali na kolana. Jak już wcześniej wspomniałem, połowa tras dostępnych w grze pochodzi z poprzednich części serii. Tory znane z Nintendo 64 i z GameCube niewiele zmieniono, a przydałyby się lekkie usprawnienia, w końcu Wii jest mocniejszą konsolą. Z kolei lokacje znane z handheldów oraz ze SNES-a zostały przygotowane w oldschoolowym stylu – są ubogie graficznie, ale fani z pewnością przywitają tego typu design z otwartymi ramionami. Oprawa dźwiękowa jest w porządku, ale nic więcej. Muzyka to kawałki doskonale znane z poprzednich edycji, czasem lekko zmienione. Pasują do całej sielankowej atmosfery tego tytułu, ale niektóre utwory po dłuższym okresie zaczynają denerwować. Nie wspominam już nawet o okrzykach maskotek, które są tak kretyńskie, że aż śmieszne. Mimo wszystko jednak osoby, które nie trawią „cukierkowych” klimatów serwowanych przez Nintendo w grach z Marianem, mogą nie wytrzymać atmosfery narzucanej przez Mario Kart Wii ;).
Najnowsza odsłona wyścigów ferajny Big N to dość kontrowersyjny, ale naszym zdaniem bardzo udany tytuł. Wprowadzenie wielu nowości do rozgrywki, o które tak się obawiali fani (motory, rampy, tricki), ubarwiło całość i dodało jej głębi. Szkoda, że twórcy zepsuli tryb Battle, bo w innym wypadku nie wahalibyśmy się przed wystawieniem „dziewiątki”. W zaistniałych okolicznościach postanowiliśmy jednak obniżyć nieco ocenę, bo fani na całym świecie są bardzo zawiedzeni koniecznością rozgrywania drużynowych walk we wspomnianej opcji. Gdyby coś takiego wystąpiło w topowej produkcji na Xboxa 360, wszyscy domagaliby się patcha. Na Wii niestety raczej nie powinniśmy spodziewać się „łatki”, przez co opcja Battle nie będzie z pewnością tak eksploatowana jak w poprzednich częściach. Chciałbym jednak podkreślić jeszcze raz, że w standardowych wyścigach nie można najnowszej edycji Mario Kart zbyt wiele zarzucić. To rewelacyjna party-game, jeden z najlepszych „imprezowych” tytułów na rynku. Dajcie mu szansę w trybie wieloosobowym, a nie będziecie mogli oderwać się przez długie tygodnie. Polecamy wszystkim fanom multiplayerowego grania.
Rafał „Baron Ski” Skierski
DRUGA OPINIA:
Sarge: Takich gier jak Mario Kart Wii brakuje w ostatnim czasie na rynku. Nie chodzi nawet o samą tematykę wyścigów kartów, ale o cały segment party-games (pozwalających bawić się kilku osobom przy jednej konsoli), który został poważnie zaniedbany. Najnowszy przedstawiciel serii Mario Kart spełnia swoje zadanie - to pozycja świetnie sprawdzająca się w trybie Multiplayer, do której gracze będą cały czas powracać aż do czasu wydania kolejnej odsłony. Bardzo dobrze sprawdził się pomysł przeniesienia najlepszych tras z poprzedniczek - uzupełniają się one z tymi dotychczas nie wykorzystywanymi. No i pochwalić należy obsługę wielu akcesoriów - do gry w 4 osoby wcale nie potrzeba tyle samo zestawów Wii-mote + Nunchuk, bo równie dobrze można je zastąpić padem od GC, bądź Classic Controllerem. Z ekonomicznego punktu widzenia to świetna wiadomość - nie od dziś wiadomo, że kontrolery do Wii są dość drogie.
8
Oryginalność Nowości jest więcej niż można się było spodziewać. Niestety, nie wszystkie (patrz tryb Battle) są udane.
8
Grafika Wysoki poziom – zarówno w głównym Grand Prix, jak i na split-screenie.
7
Dźwięk Dokładnie to, czego oczekujecie. Klasyczne utwory z poprzednich części, lekko przerobione + głupawe teksty maskotek rzucane podczas wyścigu.
9
Grywalność Jak zwykle, bardzo wysoka. Gra oczywiście rozwija skrzydła w trybie dla kilku graczy.
9
Żywotność Około 10 godzin jeżdżenia dla samotników, a do tego niezatapialny Multiplayer – lokalnie (split-screen dla 4 osób) oraz przez internet (do 12 graczy naraz).
8.9
Ocena końcowa Gdyby nie zepsuty tryb Battle, ocena byłaby wyższa. Nowości w samej rozgrywce wyszły serii na dobre, a wprowadzenie motorów wcale jej nie popsuło, jak co niektórzy sądzili. Niezastąpiona pozycja dla fanów „imprezowego” grania.
Nie jest to tytuł takiego kalibru jak Super Mario Galaxy, ale na imprezki jak znalazł. czekers - współczuje, zresztą nauczony doświadczeniami innych nie zamawiam preorderów w polskich sklepach wysyłkowych bo ich solidność jest właśnie taka jak widzisz. Lepiej już poczekać, kupić na aukcji szybko u kogoś kto nie zwleka z wysyłką i mieć spokój.
voyanek czwartek, 17 kwiecień 2008r.
genialna gra, troche pogralismy u kumpla i zabawa max przednia. nie ma to jak wii i kapitalne gierki :> i chyba szykuje sie rekord bo juz poszlo 0.5 mln od premiery :f
Mario czwartek, 17 kwiecień 2008r.
Ja jeszcze nie grałem ale z chęcią wypróbuje nowego Mario Kart. Wreszcie wprowadzili jakieś zmiany do rozgrywki bo poprzednie części zaczynały przypominać kotlety podsmażane po raz piąty (z wyjątkiem wersji na gcn, ale ona nie była aż tak udana).
czekers czwartek, 17 kwiecień 2008r.
A ja zamówiłem pre-ordera na ultimie i do dzisiaj nie przysłali :(
Premiera była w zeszły piątek...
binio czwartek, 17 kwiecień 2008r.
a ja kijem tego bym nie dotknął a za tą kasę 29.04.2008 będę miał paczuszkę z GTA4
Shaman czwartek, 17 kwiecień 2008r.
Recenzja napisana bardzo dobrze. W przeciwieństwie do konkurencji jesteście suwerenni, i nie dyskryminujecie gier na konsole \"N\". Nie zgodziłbym się jednak z tym, że następne po wersji na N64 tytuły były przekombinowane. MK DS jest przykładem znakomicie zbalansowanego gameplay\'u. Nie jest on przekombinowany, za to nastawiony na masę funu.
Bardzo dobra recenzja Baron Ski , dowiedziałem się sporo ciekawych rzeczy dotyczących Mario Karta , dzięki temu nie będę miał żadnych wątpliwości co do zakupu (dzięki za link ;-) ).
Lucas czwartek, 17 kwiecień 2008r.
Shaman- może i edycja na DS\'a nie była przekombinowana ale na przykład mi jakoś bardzo do gustu nie przypadła. Zdecydowanie wolę granie na stacjonarkach w gronie przyjaciół. W wersje na Wii jeszcze nie grałem ale trzeba będzie kiedyś nadrobić zaległości:). Jakoś nie wyobrażam sobie by granie na przenośnych konsolach było tak samo ekscytujące - można się pobawić przez jakiś czas, ale żeby zagrywać się w multi? Eee, to nie dla mnie.
Misiu_kolorowy piątek, 18 kwiecień 2008r.
Gra jest genialna. Przyznam się że ostatnią moją wersją mario kart w którą grałem była jeszcze ta z N64 (to były czasy), potem na gc nie grałem, ale teraz na wii znowu zabawa jest rewelacyjna. Duży plus za wprowadzenie opcji online! Jeździ się rewelacyjnie, ale zgadzam sie co do zepsutego Battle, nie wiem jak mozna było to tak schrzanic. Przydałby sie jakiś patch albo coś w tym stylu ale sam w to nie wierze;/. Dla wszystkich fanów opcji multiplayer gra obowiązkowa:)
voyanek piątek, 18 kwiecień 2008r.
miazga 1 mln kopi sprzedanych w 7 dni od premiery ;o
binio piątek, 18 kwiecień 2008r.
każdy ma swój gust seria mario dla mnie osobiście to bruk ale jak zaznaczył wojanek ma wzięcie widocznie niedzielni gracze takich popierdułek potrzebują bóg z nimi
Grafika lepsza niz w MK:DD ale grywalność o WIELE mniejsza niż w tamtym tytule. Najwieksza porażka to GrandPrix tylko dla JEDNEJ osoby... O wiele lepiej gra mi się z synem w DD z GCN.
Arsenał broni w DD jest znacznie lepszy i można go lepiej opanować . Poza tym - dwie postacie na karcie mają swój bojowy potencjał (obrona i atak na raz) - można lepiej planować taktykę jazdy. Tu mamy nudę
Lepsza grafika i to wszystko. Osobiscie się rozczarowałem tym tytułem. Dla mnie gra na max 6.5 ...
Sergiusz sobota, 19 kwiecień 2008r.
Widzisz, ile ludzi tyle opinii. Mi na przykład W OGÓLE nie podoba się mario kart DD z GCN, uważam go za największą porażkę w serii.
dziki_dziku sobota, 19 kwiecień 2008r.
jedno \"ale\" do autora recenzji - wszystkie rzeczy, które należy wiedzieć zawarte są w instrukcji, nie jest potrzebny tutorial
ja również zawiodłem się na battle i już teraz wiem, że na \"party\" battle będzie, ale z DD lub 64, natomiast co do samych wyścigów jest ok
no i dodatkowy minus za brak co-op w grand prix - moim zdaniem najlepszy element DD!
Sergiusz sobota, 19 kwiecień 2008r.
dziki_dziku- w sumie zgoda z tobą, ale lepiej byłoby to wszystko sobie przecwiczyc w grze a nie \"na sucho\". Fakt, mi też brakuje coopa co do grand prix, ale nie jest to dla mnie jakiś wielki minus.
binio sobota, 19 kwiecień 2008r.
nadal utrzymuje swoją teorie \"mdłario\" czy kart czy nie lateksowe rękawice nie pomogą a mówią że problemy z żołądkiem można załatwić stosując rani a mi przy tym niszu nie pomaga ;)
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!