Onlygames.pl | Serwis Konsolowy, recenzje gier, konsole | PlayStation 3, Xbox 360, Wii, PSP, 3DS, DS, PS2, strona o konsolach
Zdjęć w galerii: 9710
Ilość wiadomości: 5936
Ilość artykułów: 1453

Metal Gear Solid: Peace Walker - recenzja

PSP
Metal Gear Solid: Peace Walker - recenzja Musieliśmy czekać długo, ale PSP wreszcie dostało prawdziwego MGS-a.  Wcześniej seria gościła już wprawdzie na handheldzie Sony, jednak nie były to pełnoprawne nowe części Metala, raczej "skoki w bok" ze strony Hideo Kojimy. O Peace Walker japoński wizjoner od początku wypowiadał się bardzo poważnie - według niego można spokojnie przyjąć, że to nieoficjalna piąta część serii. Jak zatem wypadła? Świetnie, choć trzeba chwili, by się do niej na serio przekonać.

Od początku byłem przekonany o jednym - będzie problem z małą pojemnością nośnika. Płytki UMD mają pojemność 1,4GB a to bardzo mało jak na taką grę jak Metal Gear Solid. Jak autorzy sobie poradzili z tym fantem? Zaoszczędzono (niestety!) na scenkach przerywnikowych. To, co zawsze wyróżniało MGS-a z innych gier tego typu to rewelacyjnie nakręcone akcje na silniku gry - wielu reżyserów mogłoby się w tym elemencie uczyć od Kojimy. Problem w tym, że w Peace Walker przerywniki zrealizowano w postaci komiksu - wprawdzie interaktywnego i z lekkim ruchem na kadrach, ale jednak nie robi to takiego wrażenia jak filmiki w poprzednich częściach na dużych konsolach. Druga sprawa to fakt, że gra prosi o... instalację na karcie pamięci PSP. Niezbędne pliki zajmują blisko 900MB, więc biada tym, którzy nie posiadają wystarczająco pojemnych memory sticków. Można wprawdzie obyć się bez tego, ale wypadają wówczas wszystkie rozmowy przez Codec - trzeba wówczas zadowolić się jedynie napisami, a to znacznie odbiera radość z poznawania kolejnych niuansów fabuły. Mimo więc, że instalacja jest opcjonalna, miejcie na uwadze, że dobrze jest tę czynność wykonać.



Fabuła z początku nie wydaje się szczególnie zajmująca. Akcja rozgrywa się dziesięć lat po wydarzeniach z Metal Gear Solid 3: Snake Eater i pokazuje nam Snake'a jako szefa ‘Outer Heaven’ – prywatnej formacji najemników, którzy działają głównie dla pieniędzy. W siedzibie grupy pojawia się niejaki Profesor (nieoficjalny ambasador w Costa Rice) wraz ze swoją uczennicą (Paz). Przedstawia nam wersję wydarzeń, w której nieznane siły (prawdopodobnie CIA) zajęły teren i starają się przeprowadzić testy głowic nuklearnych. Ktoś musi się tym zająć i pada oczywiście na Snake’a, który przyjmuje to zlecenie – warto jednak podkreślić, że nie dla pieniędzy. Okazuje się, że na taśmach przyniesionych przez Profesora słychać głos przypominający... The Boss – mentorkę głównego bohatera, której los poznaliśmy w MGS3: Snake Eater.



Gra została podzielona na krótkie misje. Może powinienem nawet napisać bardzo krótkie, bo z reguły jeden taki etap składa się z kilku pomniejszych poziomów, które można przejść w kilka minut. Zostało to zrealizowane trochę w konwencji serialowej, czyli na przykład po dojściu do bossa pojawia się napis "ciąg dalszy nastąpi..." i przenosimy się do menu, gdzie można dobrać stosowny ekwipunek. Misje najczęściej złożonością nie grzeszą, bo w zdecydowanej większości przypadków wystarczy jedynie iść przed siebie, od czasu do czasu eliminując po cichu kilku przeciwników.



Z początku trudno przyzwyczaić się do nowych zasad. Wiadomo, że MGS to "skradanka". Jak zatem wytłumaczyć fakt, że Hideo nie dał nam tu możliwości czołgania się? Można jedynie położyć się na ziemi (czasami przydaje się to, by stać się mniej widocznym dla przeciwników), ale nie ruszycie się już w tej pozycji. Dziwna sprawa, naprawdę dziwna. Drugi minus to niemożność odciągania przeciwników, czy też targania ich ciał. Denerwująca sprawa, bo można wprawdzie zajść jakiegoś żołnierza od tyłu i go poddusić, ale zrobicie to co najwyżej stojąc w miejscu. Odpada więc odciąganie jednego z przeciwników, gdy wiemy, że drugi za chwilę będzie tędy przechodził. Pozostałe ruchy w zasadzie zostały, chociaż zmieniło się oczywiście sterowanie.



Strona: [1]  [2]  [3]    
Dodaj komentarz
do tego artykułu
Komentarzy: 14
Twój kod:
(Przepisz w odpowiednie pole)
Nick*:
E-mail:
Kod*:
Treść*:
* - pola wymagane.
ktosik
piątek, 09 lipiec 2010r.
po kaszanie jaka byl Metal Gear Solid 4, Peace Walker to spore pozytywne zaskoczenie. swietny tytul choc duzo wiecej zabawy mialem z przechodzeniem misji pobocznych niz glownych. sporym minusem dla mnie jest zbyt powolne obracanie sie postaci i celowanie.
Snake
piątek, 09 lipiec 2010r.
Ktosik jest wogóle jakaś gra na PS3 któa ci sie podoba?
IceMan
piątek, 09 lipiec 2010r.
Haha Snake już Ci odpowiadam, że nie, ale crapy z ocenami 4-5-6-7/10 na Xboxa są zajebiste dla niego. ŻAL
PS2 BUTCHER
piątek, 09 lipiec 2010r.
co to za bzdurny tekst ?\'\' Nie jest to najpiękniejsza gra na PSP, ale spokojnie plasuje się w czołówce. Niewiele odbiega od części MGS-a na PS2.\'\' ocena 9 i to jeszcze nie jest czołówka najpiękniejszych gier na PSP ? Przepraszam dużo gier z taką grafą nie ma na PSP , o takiej skali chciałem powiedzieć , poza tym MGS : Portable OPS był również bardzo bardzo dobre , tylko MGS ACID to była porażka.
ktosik
piątek, 09 lipiec 2010r.
jesli prawie 9 godzin nudnych cutscenek, przy ktorych Moda na Sukces wyglada jak Crank przerywane przez raptem 4 godziny samej gry to dla was swietny tytul to nie mam slow. prawda jest taka, ze na palcach jednej reki mozna policzyc gry, w ktore warto zagrac na ps3 - MGS4 nie zalicza sie nawet do pierwszej 20tki choc biorac pod uwage, ze na ps3 nie ma nawet tylu gier ekskluzywnych...
Ski
piątek, 09 lipiec 2010r.
PS2 BUTCHER - sam sobie zaprzeczasz. \"Nie jest to najpiękniejsza gra na PSP, ale spokojnie plasuje się w czołówce.\" - to według ciebie znaczy, że: \"ocena 9 i to jeszcze nie jest czołówka najpiękniejszych gier na PSP?\". Wybacz, ale nie rozumiem. Sama ocena 9 wskazuje, że jest to czołówka pod względem oprawy graficznej - tylko kilka gier może poszczycić się jeszcze wyższym poziomem - na czele z God of war: CoO.
Piotrek
piątek, 09 lipiec 2010r.
Butcher chyba nie zrozumiałeś kontekstu zdania. Ja mam za sobą obecnie chyba z 6 godzin tej gry i mogę ją spokojnie polecić. Początek jest taki sobie ale im dalej tym lepiej, gra się rozkręca aż miło. Podobają mi się też walki z bossami które jak zawsze są pomysłowe (choć jeśli ktoś grał w poprzednie części to dość szybko domyśli się o co biega:). A pod względem grafy super chociaż jednak wipeouta czy god of war uplasowałbym wyżej.
Piotrek
piątek, 09 lipiec 2010r.
Aha ktosik a z tym MGS4 to pojechałeś. Gra jest zajebista i to jedna z takich gier dla których warto mieć PS3. Sam ją ukończyłem z wielką przyjemnością - ps. ciekawe jak zatem oceniałeś poprzednie części MGS któe miały dużo więcej scenek niz czwórka.
IceMan
piątek, 09 lipiec 2010r.
Chłopak jest poryty i tyle w temacie. Ja tam za MGS nie przepadam, ale chłopaczyna zbzikował totalnie
GILUPL
piątek, 09 lipiec 2010r.
Ktosik znowu jedzie po bandzie, buhaha. Jedyne co jest slabe w MGS4 to instalacja. Zamiast jednej instalacji trzeba instalowac przed kazdym z 5 chapterow, chcac pokazac kumplowi gre w skrocie to porazka totalna. Nie wiem kto na to wpadl, ale to najbardziej poroniony pomysl jaki mogl sie przytrafic PS3.
Vivi
sobota, 10 lipiec 2010r.
Gra jest świetna, dla mnie mieści sie w moim prywatnym TOP5 na PSP.
ktosik
sobota, 10 lipiec 2010r.
Piorek, chodzi mi o to, ze jak na \"gre\" to niewiele bylo w niej rozgrywki, ktora nie byla nawet jakos wybitnie dobra, a historia nie dosc, ze przyglupia(i sztampowa dla kazdego kto obejrzal przynajmniej kilka anime o duzych robotach itp.) to jeszcze nudna jak flaki z olejem(te 9 godzin cutscenek naprawde mozna bylo uciac do 4-5 godzin MINIMUM). fakt jest taki, ze ostatnio ta \"gre\" w koncu sprobowalem przejsc - ukonczylem ja w 12 godzin z czego raptem jakies 3.5 godziny gralem, a przez duza czesc filmikow odpalalem swojego laptopa i sprawdzalem news\'y w internecie zerkajac co 3-4 minuty na ekran, bo tej popeliny nie szlo zdzierzyc. wole miec singla na 7-8 godzin jak w Splinter Cell Conviction, od ktorego czlowiek nie moze sie oderwac az do napisow koncowych niz 9 godzin przydlugich i nudnych filmikow(niektore z filmikow moznaby skrocic do 3-4 minut zamiast ogladac przez jakies 15 minut jak kolesie przeladowuja bron) przerywane 3-4 godzinami rozgrywki.
IceMan
sobota, 10 lipiec 2010r.
Piotrek już ci powiedział, że w MGS3 były dłuższe przerywniki więc dowodzi to tylko i wyłącznie twojej ślepocie (fanbojstwo). Wymień mi gry na Xboxa z taką fabułą jak w MGS4? Chyba mi nie powiesz, że AW!!! Od razu mówię, że nie przepadam za MGS, ponieważ nie trawię pewnych rzeczy w tej grze, serii, ale fabuła jest jak dla mnie naprawdę fajna
locke
sobota, 10 lipiec 2010r.
Mgs 4 mozna wiele zarzucic w kwestii łatania pewnych wątków fabularnych serii ( dla mnie niedoscignionym wzorem pod wzgledem gameplayu i fabuly nadal pozostaje trójka), ale napewno nie to że scenki przerywnikowe są nudne - no chyba ze ktos jest fanem mody na sukces ;)Poza tym co do gameplayu, to proponuje zagrac na poziomie wyzszym niż normal :)

UID: 1825
Tytuł:

Metal Gear Solid: Peace Walker

Developer: Kojima Productions
Gatunek: skradanka
Data wydania:
EUR: 18/06/10
USA: 08/06/10
JAP: 29/04/10
Poziom trudności:
średni (3/5)
Metal Gear Solid: Peace Walker
Metal Gear Solid: Peace Walker
Metal Gear Solid: Peace Walker
9

Interesują cię inne formy reklamy? Sprawdź TUTAJ.

Launch PS Vita pod koniec roku, a Nintendo obniża cenę 3DSa. Na którą z konsol się zdecydujesz?
13 %
Łączna ilość głosów: 5996




 

Strony zaprzyjaźnione

- ZOBACZ TUTAJ              
Kana³ RSS
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości
lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!