
Mario może pochwalić się naprawdę pokaźnym wachlarzem dostępnych ruchów jakie może wykonać, co nie znaczy wcale, że sterowanie jest skomplikowane! Można wręcz powiedzieć, że jest banalnie proste, bo tak naprawdę wykorzystywać będziemy dwa przyciski, a ich zastosowanie płynnie zmienia się w zależności od sytuacji. Z kosmetyki można wspomnieć o możliwości wychylenia kamery w lewo i prawo za pomocą przycisków L i R, aby zobaczyć, co znajduje się dalej. Prawda jest jednak taka, że poważnego zastosowania te dwa przyciski w trakcie gry nie znajdują. Paleta ruchów naszego hydraulika jest naprawdę całkiem pokaźna z oczywistą możliwością skoku, czy rozbijania skrzynek. Można też odbijać się od ścian, skakać po lianach, wspinać się po siatce i innych tego typu kondygnacjach, czy po założeniu specjalnej skorupy taranować wszystkich napotkanych po drodze przeciwników. Niestety, podczas właściwej rozgrywki nie używa się praktycznie touch screena. Widać jedynie na nim moment, w jakim znajdujemy się na danym etapie, parę informacji na temat życia czy zebranych monet i wreszcie schowany "do kieszeni" power-up w stylu kwiatka, po użyciu którego można strzelać, niczym w pierwowzorze sprzed kilkunastu lat. W New Super Mario Bros. można więc sobie "zachować" dodatkowy power-up w przypadku gdy jeden jest już w użyciu. Użycie go sprowadza się do dotknięcia rysikiem na jego ikonie - całą resztę wykonywać będziemy tylko przy użyciu zwykłych przycisków na konsoli. No cóż, NSMB jest po prostu jedną z tych pozycji, w których obecność dotykowego ekraniku jest całkowicie zbędna.
Mały wyjątek stanowią mini-gierki znane z Super Mario 64 DS... dosłownie, bo większość z prawie 50 gierek to przeniesione wprost z wyżej wymienionej pozycji kopie. Trochę szkoda że nowości jest tutaj mniejszość, ale przynajmniej mamy już pokaźnych rozmiarów zbiór mini-gier do wyboru. Wszystkie wykorzystują touch-screena, można więc sobie odbić jego słabe wykorzystanie w trakcie gry właściwej. Ciekawym dodatkiem jest jeszcze tryb Versus, w którym można rywalizować z drugim graczem na jednej z kilku plansz w konkurencji "kto zbierze więcej gwiazdek".
O ile same środowisko gry pozostało w technice 2D, tak postacie i niektóre obiekty są trójwymiarowe i jest to taki element, który wyróżnia New Super Mario Bros. spośród innych platformówek 2D na DS-a. W efekcie gra prezentuje naprawdę bardzo dobrą oprawę wizualną - oczy cieszą pięknie, kolorowe światy, zachowane w doskonale wszystkim znanym stylu, a pomimo obecności trójwymiarowych postaci, zachowały one swoją charakterystyczną, przyjemną dla oka animację z wersji na NES-a. W ogóle wszystko rusza się bardzo płynnie i nie ma mowy o jakichkolwiek uwagach w kierunku spadającego framerate'u. Na początku wspomniałem już co nieco o muzyce - że większość kawałków stanowi zremiksowane wersje sprzed lat i budzą one naprawdę pozytywne wspomnienia. Ogólnie jest więc w tym elemencie bardzo dobrze, choć niektóre dźwięki brzmią jak na dzisiejsze czasy nieco prymitywnie i szkoda, że ich w jakiś sposób nie "unowocześniono".
Moim zdaniem New Super Mario Bros. trochę zbyt łatwo zebrał sobie na świecie tyle not bliskich maksymalnym, bo choć to naprawdę świetna, idealnie wpasowująca się w specyfikę handhelda produkcja, to jednak jest zbyt krótka i (można to chyba tak określić) trochę za łatwa i prosta w założeniach, by wystawiać jej najwyższe noty. Na siłę można się też przyczepić do tego, że w strukturze gry prawie nic się nie zmieniło względem Super Mario Bros. na NES-a, ale chyba nie o to tu chodziło, prawda? Jeśli ktoś chce poczuć oldschool w świeżym wydaniu, NSMB jest pozycją obowiązkową, bez dwóch zdań. Niech każdy jednak ma na uwadze to, że tytuł ten bardzo szybko się kończy (nawet przy przechodzeniu na 100%), a i też wiele nowego nie ma do zaoferowania. [OGM]
txt: Sarge