Na rynku konsolowych gier platformowych od czasów Jak 3 i R&C 3 nie pojawiła się żadna wciągająca na dłużej pozycja. Ludzie z LucasArts pod czujnym okiem Tima Schafera postanowili to zmienić i wypuścić tytuł naprawdę niezwykły. Tego, że Psychonauts będzie dobre, pewni byli wszyscy już pięć lat temu, kiedy to nad grą rozpoczęto prace. Otóż Tim Schafer to właśnie ten człowiek, który odpowiedzialny był za rewelacyjne przygodówki, wśród których znalazło się wyśmienite w każdym calu Grim Fandango. Czy Psychonauts ma szanse na powtórzenie sukcesu innych tytułów ze stajni Lucasa i co najważniejsze, czy jest w stanie choć trochę zagrozić pozycji "największych"? Zapraszam do recenzji.
Bohaterem gry jest Raz - mały człowieczek, który ucieka z domu, aby wziąć udział w letnim obozie dla kandydatów na Psychonautów. Dziwnie to brzmi i całą sytuację można by tłumaczyć bardzo długo, ale Raz po prostu chce opanować umiejętność podróżowania po ludzkich umysłach... Do spełnienia marzeń bohatera jest już bardzo blisko, ale ojciec dowiaduje się gdzie jest jego syn i postanawia po niego przyjechać. Biedny Raz ma spędzić w obozie tylko jedną dobę, ale w wyniku różnych niespodziewanych okoliczności zostaje tym jedynym, który musi uratować wszystkich członków obozu przed groźnym i nieobliczalnym świrem. Fabuła gry jak widać jest bardzo standardowa – jeden wybrany bohater ratujący innych przed jednym głównym złym. Wszystko byłoby proste, gdyby nie ten dziwny i zwariowany świat Psychonautów...
...w którym to nigdy nie wiadomo co jest po drugiej stronie drzwi. Właściwie to pewnym i bezpiecznym miejscem jest tylko teren obozu letniego. Dlaczego? To miejsce jest jedynym rzeczywistym skrawkiem terenu w całej grze. Każdy następny poziom to obrazy tego co chodzi ludziom po głowie (podróżowanie po ich myślach). W związku z takim pomysłem osoby odpowiedzialne z oprawę miały duże pole do popisu. No i to wykorzystali w stu procentach. Lokacje są bardzo zróżnicowane, każda ma swój własny sposób konstrukcji. Każdym "umysłowym światem" rządzą jakieś konkretne prawa i zamieszkują pasujące tylko do niego (no powiedzmy) postaci. No i właśnie z tego powodu nigdy nie można przewidzieć jak będzie wyglądała dalsza rozgrywka, gdzie Raz będzie musiał rozwiązywać kolejne zagadki i jaki będzie na nie "sposób". Wspominałem chyba o zagadkach i konwersacjach? Tak, Psychonauts oferuje graczom doskonałe połączenie elementów zręcznościowych z przygodowymi. Nie raz i nie dwa Raz (swoją drogą, ciekawe to imię dla bohatera ;) użyje jakichś elementów, aby uruchomić tajemnicze machiny oraz nawiąże kontakt z napotkanymi postaciami w celu zdobycia pożądanych informacji. Dialogi są bardzo zabawne i prezentowane w formie animowanych przerywników. Wszyscy fani przygodówek znajdą w Psychonauts coś dla siebie.
Psychonauts to gra, którą uważam za jedną z najbardziej "pokolorowanych" w historii. Pod wzglądem wykonania niczym się nie różni od innych przygodówek, ale podczas zabawy czuć, że wszystko jest niezwykle dokładnie wykończone. Sam pomysł na wykonanie postaci i lokacji jest genialny, i temu, co widziałem na ekranie zarzucić nic nie mogę. Oprawa graficzna jest po prostu świetna. Wszystko zostało pomyślane tak, aby było przynajmniej dobre. Od wykonania lokacji, przez postaci na bonusach kończąc. Animacja obiektów jest dobra. Jednym zdaniem. Psychonauts jest kolorowe, ładne i wykonane bardzo pomysłowo. Również oprawa muzyczna cieszy. Aktorzy podkładający głosy nie spaprali roboty i odegrali swoje role bardzo przekonywująco. Każda z postaci jest inna nie tylko pod względem wyglądu, ale też sposobu mówienia, a dialogi w Psychonauts są napisane wspaniale. Dźwięki otoczenia natomiast nie są zbyt wyraźnie, a tworzą jedynie ciche i podkreślające klimat tło. Mi to odpowiada, bo nie lubię jak szum drzew, czy śpiew ptaków na siłę wpychają się na pierwszy plan.
Do tej pory nie wymieniłem żadnej wady gry. Oczywiście nie ma rzeczy idealnych i platformówka od LucasArts również błędów się nie ustrzegła. Razi i przeszkadza kilka rzeczy. Już po kilkunastu minutach grania dostrzegłem drobne błędy w pracy kamery. Niestety zdarza się, że inne platformy zasłaniają bohatera i nie pozwalają na wykonanie skutecznego ruchu. Bonusy jakie oferuje gra są zbyt zróżnicowane (już wyjaśniam). Wszystko polega na zbieraniu różnych przedmiotów. Problem w tym, że ich rodzajów jest za dużo (zbiera się aż 6 świecidełek naraz). Podczas gry w platformówki nikt na to uwagi specjalnie nie zwraca, a pilnowanie i sprawdzanie czy ma się wszystko jest niewygodne. Nie spodobał mi się również poziom obozu. Dzieje się na nim mało, a jest on bardzo rozległy. Często należy tylko przez niego przejść nie robiąc dosłownie nic, a trochę to trwa. No i jeszcze na dokładkę loadingi. Stanowczo jest ich za dużo. Co prawda po ekranie podczas ładowania się gry latają „nibyptaszki”, ale marna to pociecha. Szkoda, że twórcy nie zdecydowali się na metodę dogrywania świata gry podczas zabawy jak to ma miejsce w kilku innych platformówkach.
Mimo tych wad warto zainwestować się Psychonauts. Zabawa jest przednia. Gra się długo, zagadki są ciekawe, a wszechobecny humor nie pozwoli choć przez chwilę się nudzić. Z tego co wiem, to Psychonauts nie ma jeszcze dystrybutora w Polsce, ale trzymam kciuki i mam nadzieję, że szybo trafi na sklepowe półki. Moim zdaniem jest to pozycja obowiązkowa dla każdego fana platformówek, a przynajmniej warta zagrania dla wyjadaczy przygodówek w stylu kreskówkowym. Naprawdę warto zmierzyć się z tym tytułem i zobaczyć, co oferuje świat Psychonautów!
BigHowler
| MOIM ZDANIEM: Baron Ski: Big Howler napisał w podsumowaniu, że jest to pozycja obowiązkowa dla fanów platformówek... No cóż, jestem trochę innego zdania. Uwielbiam platformery, a jednak Raz nie przekonał mnie do siebie. Psychonauts to tytuł zbyt wykręcony, "udziwniony" jak dla mnie. Nie wiem, może jestem konserwatystą i wolę piękne, "słodkie" światy niczym z pierwszego J&D... Denerwował mnie też niestały framerate (wersja na PS2) oraz łażenie w tę i z powrotem po obozie, które dłużyło się w nieskończoność. No i te okrutne loadingi... Oczywiście nie jest to słaby tytuł - na plus na pewno można zaliczyć humor i ciekawe dialogi. Jednak, jak dla mnie, nie umywa się do największych hitów na platformie Sony. Konkurencja jest zbyt silna. Po prostu. Moja ocena: 7.5/10 |