Po raz pierwszy o Rainy Woods mogliśmy usłyszeć na tegorocznym Tokio Game Show. Wtedy jednak mało kto zwrócił uwagę na ten tytuł, a szkoda. Pokazano wówczas jedynie trailer, jednak zrobił on na nas na tyle duże wrażenie, że postanowiliśmy Wam przybliżyć to dzieło rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Cały czas wiadomo wprawdzie o nim niewiele, ale warto je już teraz zapisać w swoim podręcznym notesie.
Rainy Woods na listach wydawniczych Microsoftu jest zapisany jako RPG. Po obejrzeniu trailera trudno jednak precyzyjnie wskazać gatunek tego tytułu. Na pewno czeka nas pozycja z potężnym klimatem, jednak nie do końca wiadomo co z tego wszystkiego wyjdzie i w jakim kierunku pójdą ludzie z Access Games (developer). Przejdę jednak do konkretnych, potwierdzonych informacji. Głównym bohaterem jest David Young, detektyw pracujący w FBI, prowadzący śledztwo w sprawie tajemniczych morderstw w mieście Rainy Woods. Według podanych informacji, gracz będzie miał bardzo dużą swobodę w działaniu. Tylko od nas zależy, czy będziemy podążać główną osią scenariusza, czy zdecydujemy się na wypełnianie zadań pobocznych. Zapowiedziano też dynamicznie zmieniające się pory dnia - w jednej chwili może świecić słońce, by po jakimś czasie zaczęło się ściemniać. Będzie to miało wpływ na samą rozgrywkę - inaczej mieszkańcy miasta będą odpowiadali na pytanie późnym wieczorem, a inaczej z samego rana. Będzie trzeba także dbać o kondycję Davida. Co jakiś czas trzeba chodzić do baru czy restauracji, by coś zjeść. Główny bohater nie cierpi także na bezsenność - bez snu jego reakcje będą opóźnione, co będzie miało wpływ na jego umiejętności kierowania pojazdami. Tak, w Rainy Woods pojawią się także samochody, co oznacza, że miasto zapewne dostaniemy duże i na tyle rozbudowane, że chodzenie wszędzie piechotą po prostu nie będzie miało sensu.
Zaprezentowany na TGS trailer niestety nie pokazuje fragmentów z rozgrywki, ale pozwala wczuć się w klimat i zobaczyć jak będzie wyglądała z grubsza oprawa graficzna. Jeśli chodzi o ten pierwszy aspekt, nie ma obaw – ukazane przez developera chore rzeczy dziejące się w Rainy Woods robią piorunujące wrażenie. Krwawe napisy na ścianach, osoba wieszająca się na drutach w łazience – to tylko przykłady, na które będzie można natknąć się w grze. Jeśli mówimy o grafice, prezentuje ona całkiem wysoki poziom, jednak z pewnością nie jest to żadna rewolucja (pamiętać jednak należy, że gra jest w dość wczesnym stadium przygotowań). Oprawa i klimat przywodzą na myśl rewelacyjnego, nieco niedocenionego i trochę zapomnianego Fahrenheita. Tamta pozycja od Quantic Dream była równie dobrą pod względem doznań produkcją, nieco podchodzącą pod thriller przygodowy. Zawierała zresztą te cechy, które spotkacie także w Rainy Woods - mam tu na myśli nieliniowość, swobodę ruchu (czego w przygodówkach nie spotyka się zawsze) i fabułę porywającą niczym najlepsza książka. Na pewno w tytule od Access Games będzie mniej skryptów, co sugeruje już ogromna swoboda w prowadzeniu śledztwa. Jeśli jednak chodzi o klimat, to śmiem przypuszczać, że opisywana gra rozłoży na łopatki nawet Fahrenheita.
Liczę na to, że Rainy Woods będzie bardzo dobrą grą. Szkoda jedynie, że na razie o tym tytule wiadomo tak niewiele. Oprócz informacji, które możecie przeczytać powyżej, dochodzi jeszcze jedna, nieco mniej optymistyczna. Produkcja ta ukaże się najprawdopodobniej dopiero w drugiej połowie 2008 roku - na PlayStation 3 i Xboxa 360. Obawiam się także o to, czy twórcy sprostają wszystkim obietnicom, czy ten projekt ich aby nie przerośnie... Trudno jest stworzyć mix różnych gatunków, w tym nieliniowej przygodówki z elementami jazdy samochodem. Nie martwmy się jednak na zapas. Oby wszystko się udało.
Bartosz "BartX" Pietrzak