
The battle begins…
Walki toczone są w czasie rzeczywistym, choć można je w dowolnym momencie spauzować, aby przemyśleć ze spokojem kolejny ruch. Można zarządzić np. użycie leczniczego środka, rzut granatem, włączyć tarczę ochronną, zmienić dzierżoną obecnie broń czy też skorzystać z różnych innych dostępnych modyfikatorów naszych atrybutów. Poza tym w dowolnym momencie możemy także zmienić kierowaną przez nas postać na inną, która obecnie znajduje się w drużynie. Jeśli chodzi o bronie, to mamy wiele odmian zarówno pistoletów jak i mieczy, co w dużej mierze wpływa na taktykę prowadzenia bitwy poprzez odpowiednie rozstawienie naszych bohaterów podczas walki. Każda z postaci ma również swoje indywidualne ataki - wystarczy jednokrotnie zatwierdzić zadawanie danego ataku, aby nasz bohater uderzał aż do całkowitego unicestwienia wroga. W przypadku, gdy jedna z postaci przypadkiem traci życie podczas walki, niemożliwe jest wskrzeszenie jej aż do końca pojedynczej potyczki, wraz z końcem bitwy denat automatycznie zostaje przywrócony do życia posiadając 1 punkt zdrowia. Toczenie walk konsekwentnie wpływa na doświadczenie nabywane w miarę postępów w grze, toteż po osiągnięciu określonej liczby punktów - nasza postać zwiększa swój ogólny poziom. Tu po raz kolejny z pomocą pojawili się producenci gry, którzy wprowadzili możliwość automatycznego rozdzielenia punktów dla naszej postaci tak, aby w prawidłowy sposób się rozwijała. Jest oczywiście możliwość własnego doboru parametrów, lecz nieumiejętne przyznawanie punktów może doprowadzić do rozwoju w niewłaściwą stronę, a co za tym idzie - rychłej porażki.
What did I see and I heard...
Jeśli chodzi o oprawę, to w oczy rzucają się przede wszystkim znakomicie wyrenderowane lokacje, budujące klimat poprzez zbudowanie ich z całkowicie odmiennych tekstur, dzięki czemu nie sprawiają one wrażenia powtarzających się miejsc. Nie będę nawet po części zdradzał wyglądu i niespodzianek, jakie czyhają na ciebie graczu podczas przemierzania kolejnych niewidzianych dotąd terenów. Każda z postaci jest znakomicie wymodelowana i posiada własną, indywidualną posturę. Na uwagę zasługuje również fakt dokładnego odwzorowania zakładanego ekwipunku - czy to założymy miecz, pancerz czy kask - wszystko dokładnie zostanie ukazane na naszej postaci. Co ciekawe każdy model broni lub elementu pancerza jest również brany pod uwagę podczas prezentacji w samej grze. Bardzo efektowne są również walki (zwłaszcza na miecze świetlne) efekty świetlne Xboxa dają ostro po oczach. Ogólnie gra prezentuje się bardzo ładnie i nie można mieć do niej najmniejszych zastrzeżeń, choć momentami przy większych potyczkach liczba FPS'ów lubi sobie nieco opaść (na szczęście bardzo rzadko i nie ma to wpływu na jakość rozgrywki). Oprawa dźwiękowa stoi na równie wysokim poziomie, co reszta. Usłyszeć można wiele znanych motywów muzycznych, zadbano również o zachowanie oryginalnego dubbingu, co nie zawsze wychodzi moim zdaniem grze na dobre, bowiem niektóre włochate stwory niemiłosiernie wręcz BUCZĄ (!), a z kolei inne ufoki z głową niczym butelka (jak to fajnie określił mój kumpel) wypowiadają tylko sobie znaną wiązkę słów przypominającą ryk zarzynanej świni, która po krótkim czasie denerwuje na tyle, że wyłączamy całkowicie dźwięk (ale ja się pewno nie znam…).
The final word...
Mimo wszystko gra jest naprawdę kawałem dobrej roboty i biorąc pod uwagę ułatwienia zaserwowane przez autorów nadaje się dla wszystkich bez względu na to czy jest ktoś wyjadaczem RPG'ów, czy zwykłym, przeciętnym graczem, który dla odmiany odpali czasem grę z tegoż gatunku. Poza tym fani SW będą zapewne w 7-mym niebie, bowiem w grze znajdą wiele smaczków, które ucieszą niejednego fana serii. Trochę gorzej sprawa wygląda z przeciwnikami Gwiezdnych Wojen (takimi jak ja - hehe) - niektóre elementy gry mogą naprawdę mocno zirytować i niepotrzebnie zrazić do gry (jak choćby głosy podłożone pod postacie i ich wygląd). Ale najważniejsze to przemilczeć jakoś ten fakt i czerpać przyjemność z gry, bo ta w późniejszej fazie potrafi nieźle dać w kość. Czas gry szacowany na ok. 40 godzin wydaje się być wystarczająco długim, aby wydać na niego ciężko wyłudzone pieniądze. Oby jak najwięcej takich gier, a konsola Microsoftu odniesie niebagatelny sukces.
M@jk