
Railfan [PS3]
Dla nas to raczej tylko ciekawostka bo Railfan, który jest notabene symulatorem pociągu, najprawdopodobniej nigdy nie opuści granic Japonii. Chcemy jednak byście weszli do TEJ galerii i przetarli oczy ze zdumienia jak ta gra się prezentuje... Zastosowano tu ciekawy patent - dzięki nośnikowi Blu-Ray nagrano autentyczne krajobrazy, które wrzucono do gry. W efekcie trudno odróżnić wstawki graficzne od filmików. Sama gra zaś pozwoli pojeździć po wielu japońskich miastach (Tokyo, Kyoto), ale co najciekawsze twórcy planują też wrzucić do niej Chicago. Premierę w Japonii wyznaczono na 31 grudnia. [Ski]
Fatal Inertia [PS3]
Koei nie przyniosło ze sobą grywalnych wersji swoich tytułów, ale trailer FI prezentował wstawki bezpośrednio z gry i można już orzec, że prezentuje się ona wreszcie na jakimś tam poziomie. Do tej pory Fatal Inertia zaliczała się do najbrzydszych tytułów na PS3, ale teraz już wszystko prezentuje się ładnie i nie chrupie. Gołym okiem widać, że dostaniemy połączenie F-Zero, Star Wars Pod Racer oraz WipeOuta, a pod ich nieobecność w tym roku, być może twórcy na tym zdołają zarobić. W końcu nie od dziś wiadomo, że gracze lubią futurystyczne racery. Być może coś z tego jednak będzie, a przekonamy się o tym zapewne w dniu premiery PS3. [Ski]
Ape Escape Racer [PSP]
Jeśli komuś z Was jeszcze mało wyścigów w stylu Mario Kart na PSP, już niedługo dostaniecie kolejny tytuł tego typu, tym razem z małpami w głównej roli. Co wyróżnia AER spośród innych? Sposób ułożenia małp, bo jak nietrudno zauważyć, same w sobie stanowią dla siebie pojazd. Nic z tego jednak tak naprawdę nie wynika (oprócz niezłej animacji postaci). Gra miała na TGS dwa podstawowe problemy. Po pierwsze trudno w niej było doszukać się czegoś nowego względem innych pozycji tego typu, a po drugie - chrupała dość znacznie. Wersja obecna na expo była ponoć gotowa w 80% (premiera w grudniu), co jest tym bardziej niepokojące... Już wkrótce sprawdzimy co z tego wyjdzie. [Ski]
Tales of Destiny [PS2]
ToD to oczywiście remake tytułu znanego z czasów PSX-a. Wtedy jednak mało kto miał okazję w niego zagrać, więc teraz będzie ku temu okazja. Demo prezentowane na TGS ukazało usprawnioną, śliczną grafikę oraz parę nowości. Przede wszystkim twórcy chcą dodać trochę mechanizmów do systemu walki (oczywiście w czasie rzeczywistym), w tym coś nazwane jako: "AR-LMBS". W skrócie chodzi o to, że będzie można juggle'ować oponentów przy pomocy członków drużyny. Bardzo dobrym bonusem będzie też nagranie kwestii mówionych do gry (w podstawowej wersji nie było rozmów pomiędzy bohaterami, tylko dymki z tekstem). Tutaj przynajmniej te najważniejsze dialogi mają być "mówione". Premiera wyznaczona jest na listopad w Japonii. Nie wiadomo czy ToD przebije się do nas, ale miejmy nadzieję, że tak. [Ski]
Virtua Tennis 3 [PS3, X360]
Gra była dostępna w grywalnej wersji na TGS, ale nie znalazło się tu właściwie nic nowego względem E3. Autorzy poinformowali, że starają się zdobyć jak najwięcej licencji na prawdziwych tenisisów - oczywiście nie chodzi tu tylko o panów, ale i panie, które również będą dostępne (w tym m.in. niedawno pozyskane: Maria Sharapova i Martina Hingis). VT3 używa dalej prostego systemu, nie zmieniło się specjalnie za wiele od czasów poprzednich części. Sega nie poszła w kierunku realizmu, tylko kontynuuje to co umie robić najlepiej - arcade. Sterowanie jest bardzo proste. Używa się do tego właściwie tylko trzech przycisków: normalnego uderzenia, mocnego uderzenia i lobów. Można też zagrać technicznie piłkę, "podciąć" ją przytrzymując "tył" na padzie. Całość tak naprawdę polega na przewidywaniu ruchu oponenta i ruszanie w dobrą stronę z minimalnym wyprzedzeniem. Graficznie tenis Segi wygląda naprawdę bardzo, bardzo dobrze. Świetnie wykonane modele zawodników, ładne obiekty na których się gra, dobrze animowana publika - ogląda się to z przyjemnością. Można było jednak dostrzec też rzeczy do poprawki - m.in. okazjonalne "ślizganie" się zawodników po korcie (normalnie niewidoczne, ale na replay'ach już tak). Wszystko jest jeszcze dalekie od ukończenia (pełna wersja planowana jest na lato 2007), ale już teraz zapowiada się na świetną pozycję multiplayerową. [Ski]
Heavenly Sword [PS3]
Jeden z najciekawszych tytułów zapowiadanych na PS3 niestety dostępny był w identycznej grywalnej wersji jak ta, którą poznaliśmy już na E3. Znowu dostępna była ta sama arena i nacierające na główną bohaterkę kolejne wojska. Czemu nie pokazano dla przykładu tych poziomów na otwartych przestrzeniach, które to są widoczne na nowych screenach (patrz po prawej)? Trudno powiedzieć. Mimo to trzeba powiedzieć, że to jeden z najpiękniejszych slasherów na PS3, ze świetnym, łatwym do opanowania modelem walki i z pewnością zyska sobie wielu zwolenników. Niestety, z przecieków po Tokyo Game Show wynika, że będzie trzeba na Heavenly Sword poczekać aż do 2007 roku (a miało być na premierę konsoli)... [Ski]
Podsumowanie
TGS zakończyło się, a my przekazaliśmy Wam wszystko, co chcieliśmy przekazać. Opisaliśmy praktycznie wszystkie pozycje warte opisania i jesteśmy dumni z dostarczenia Wam największego raportu z tej imprezy w polskich mediach (włączając w to internet i prasę). Kosztowało nas to wiele wysiłku, wyrzeczeń i nerwów, ale mamy nadzieję, że przeżyliście tę imprezę razem z nami.
Większych sensacji nie uświadczyliśmy. Rozczarowało nas Nintendo, które postanowiło odpuścić sobie TGS (nieliczne gry na Wii można było zobaczyć tylko na stoiskach wydawców third-party), a Microsoft dalej chyba liczy na cud, bo nie zaprezentował swoich nowych tytułów z pompą, jakiej można było oczekiwać. A przecież sprzedaż Xboxów 360 w Kraju Kwitnącej Wiśni dalej jest fatalna... Tak naprawdę najwięcej można było zobaczyć na PS3. Widać, że Sony wzięło się ostro do roboty, bo wizerunek firmy w ostatnich miesiącach zaczyna poważnie podupadać. Swoją drogą to niedawne zaskoczenie ze strony japońskiego giganta, kiedy to dowiedzieliśmy się, że PLAYSTATION 3 w Europie zostanie przesunięte na marzec 2007, może wyjść nam pośrednio na dobre. Jak patrzymy na listę tych całych sześciu tytułów na japoński launch, to jakoś nie nastraja nas ona optymistycznie. My tymczasem powinniśmy dostać od razu przynajmniej dwadzieścia parę pozycji, na których dopracowanie developerzy będą mieli więcej czasu.
Na koniec TGS zapraszamy Was do przejrzenia tego, co zawsze budzi duże emocje - w galerii znajdziecie sporo zdjęć hostess z tej imprezy. Dziękujemy za poświęcony czas i do zobaczenia na relacji z kolejnej imprezy! [redakcja]