Onlygames.pl | Serwis Konsolowy, recenzje gier, konsole | PlayStation 3, Xbox 360, Wii, PSP, 3DS, DS, PS2, strona o konsolach
Zdjęć w galerii: 10312
Ilość wiadomości: 6209
Ilość artykułów: 1478

The Legend of Zelda: Ocarina of Time 3D - recenzja

3DS
The Legend of Zelda: Ocarina of Time 3D - recenzja

Wielu graczy od dawna zastanawia się czy The Legend of Zelda: Ocarina of Time rzeczywiście jest najlepszą grą video wszech czasów, jak wskazuje na to średnia ocen przyznanych przez branżowe media. Wiadomo, że kiedyś przy mniejszej liczbie serwisów i czasopism branych pod uwagę o dobry wynik było łatwiej, ale na pewno nie umniejsza to pierwszym trójwymiarowym przygodom Linka. Teraz, wraz z nową wersją tej produkcji przygotowaną dla posiadaczy 3DS-a młodsze osoby będą miały okazję przekonać się o świetności hitu Nintendo, natomiast starsi gracze pewnie z przyjemnością przypomną sobie jedno z najwspanialszych growych doświadczeń w ich życiu.

Jestem fanem remake'ów, ale takich przynajmniej dwie generacje platform do przodu. Chciałbym na przykład zagrać w wiele hitów z PSone przystosowanych do standardów graficznych z PS3 - wówczas taka reedycja ma sens. W przypadku Ocariny i jej wersji na nowego handhelda Nintendo również można mówić o sporym skoku, choć mimo wszystko widać tu jeszcze korzenie z N64. Najważniejsza sprawa to oczywiście oprawa graficzna, która miała ulec wielu poprawkom na nowej maszynce. Przed premierą wersji 3D włączyłem sobie moje wysłużone Nintendo 64 i pamiętny cardridge z Ocarina of Time - widok niestety nie był zadowalający. Odpalona na telewizorze LCD Ocarina prezentowała się paskudnie strasząc rozmazanymi teksturami i niską rozdzielczością. Lepiej już wygląda edycja wypuszczona na Virtual Console, która gości na mojej Wii - z podłączonym kablem typu component już daje się w to z przyjemnością pograć, chociaż mimo wszystko dalej wyczuwa się dużą klockowatość całego otoczenia, a ruchy bohatera są toporne. Dopiero po doświadczeniu tych wersji widzi się potem jak mocno została usprawniona edycja dla 3DS-a.



Dużo lepsze tekstury, po stokroć ładniejsze modele postaci (Link prezentuje się świetnie), płynna animacja, a do tego bardziej bogate w detale otoczenie - to wszystko z pewnością spodoba się oddanym fanom Ocariny. Wszystkie lokacje bazują oczywiście na tym, co pamiętamy z Nintendo 64, więc nie powinniście się spodziewać, że oto np. dungeony będą bardziej skomplikowane. Założenia są stare, ale pokazuje to również jak świetna była Zelda w wydaniu na 64-kę - tak naprawdę niewiele się zestarzała przez te 13 lat. Z drugiej strony, nie jest to na pewno również szczyt możliwości 3DS-a, co widać zwłaszcza na otwartym terenie, który świeci pustkami. Chcę jednak podkreślić, że patrzy się na tę produkcję z przyjemnością, a różnorodność odwiedzanych światów, cykl dnia i nocy, a także możliwość przemieszczania się w czasie i podziwiania tych samych lokacji w innym wydaniu to elementy, które z pewnością podnoszą walory wizualne trójwymiarowej Ocariny.

Druga sprawa to sam efekt 3D, który został zaprojektowany w sposób miły dla oka. Można dostrzec wprawdzie od czasu do czasu smugi (Anglicy nazywają ten efekt "ghosting issues"), ale nie jest to problem, który utrudnia granie. Osobiście najlepiej grało mi się z suwakiem przesuniętym na maxa do góry, a więc z pełnym efektem 3D. Wrażenie głębi jest bardzo dobre i choć gra w tym trybie pracuje w niższej rozdzielczości niż w 2D (zdarzają się też rzadko chrupnięcia animacji), dwuwymiarowy widok włączałem naprawdę od święta - raczej dla porównania niż z innych przyczyn. Cała oprawa dzięki 3D zyskuje dodatkowy plusik.



Sama gra to niemalże w 100% odwzorowana stara dobra Ocarina. Cóż to oznacza? Bardzo ciekawe zadania główne, tony quetów pobocznych i sekretów, a także przedstawienie wielu kultowych przedmiotów dla Linka, które w późniejszych częściach Zeldy także pełniły kluczową rolę - bumerang, miecz, linka z hakiem, bomby, różnego rodzaju wdzianka i buty… Jest tego trochę, a dodatkowo niektóre działają tylko, gdy Link jest dorosły, a inne gdy jest młodzieńcem. Właśnie, przenoszenie się w czasie. To kluczowa umiejętność, którą wykonuje się w Świątyni Czasu - niektóre zadania wymagają, by zagrać jako dojrzały bohater, inne nakazują cofnąć się siedem lat wstecz. Fajnie jest obserwować jak wiele się zmienia przez taki kawałek czasu, jak poboczne postacie reagują na obecność zmienionego Linka.



Strona: [1]  [2]      
Dodaj komentarz
do tego artykułu
Komentarzy: 9
Twój kod:
(Przepisz w odpowiednie pole)
Nick*:
E-mail:
Kod*:
Treść*:
* - pola wymagane.
kej
niedziela, 24 lipiec 2011r.
Hmmm... nie podoba mi sie recenzja... Co to za minus? Mozna sie zaciac na amen? Trzeba po prostu myslec przy graniu! Gry w dzisiejszych czasach sa robione dla debili, natomiast produkcje pamietajace czasy szaraka czy n64 wymagaly od gracza MYSLENIA! W okarynie jak w kazdym rpg (action rpg) trzeba zdobywac inforamcje, czytac rozgladac sie i nie ma szans sie zaciac, gorzej natomiast moga miec gracze nie znajacy jezykow obcych choc i to nie jest bariera w zeldzie. Nie wspomniano tez w recenzji o tym ze ta wersja jest wzbogacona o \"master quest\" - czyli wesje z trudniejszymi dungeonami, która pojawila się w kolekcjonerskim wydaniu na Gamecube ale w oryginalnej wersji na n64 jej nie bylo.
Tenen
niedziela, 17 lipiec 2011r.
Kolejny powód dla którego co raz bardziej mam ochotę kupić 3DSa ;)
Piotrek
niedziela, 17 lipiec 2011r.
A ja czekam na zupełnie nowe gry. Remaki są ok ale jako dodatek a nie jedyne warte uwagi gry. Podobnie bedzie z MGS 3 Substance 3D, niby fajnie ale to już było. 3DS powinien dostać zupełnie nową zeldę, mario, metroida i donkey konga, czekam też na luigi mansion 2:).
voyanek
niedziela, 17 lipiec 2011r.
Dla takich gier kupuje sie konsole Nintendo.
Tenen
niedziela, 17 lipiec 2011r.
Ja nie mam póki co przenośnej konsolki i 3DS to po wakacjach zakup numer jeden, PS Vita jakoś do mnie nie przemawia...
Czesław
wtorek, 18 pazdziernik 2011r.
Dla takich gier warto mieć 3DS. Ale poczekam jeszcze aż wyjdą inne gry warte uwagi bo na razie posucha.
Ski
piątek, 19 sierpień 2011r.
kej - nie wydaje mi się, by zależało od \"myślenia\" to czy przypadkiem udam się w jakieś miejsce czy nie (gra tego nie sugeruje). Owszem, można się błąkać po całym świecie, bo \"może w końcu przypadkiem wpadnę na to gdzie teraz iść\", ale to już nie te czasy. Ocarina wychodziła kilkanaście lat temu i o ile wtedy takie kwiatki przechodziły, tak teraz wypadałoby pójść z duchem czasu i dołączyć jakiś system podpowiedzi. Pomyśl co ma począć gracz, dla którego Ocarina 3d jest pierwszą częścią serii i nie zna mechanizmów rządzących tą marką - obawiam się, że prędzej czy później zatnie się i przy braku samozaparcia (czyt. bez szukania poradników) odłoży carta na półkę lub sprzeda go na aukcji. Całkowicie odrzucam twoje rozumowanie typu \"kiedyś trzeba było myśleć, teraz gry są dla debili\" - jak już robić remake po kilkunastu latach to wypadałoby go przemyśleć i dostosować do obecnych standardów. Świetnie zrobili to np. ludzie z crystal dynamics, którzy odświeżali tomb raidera (anniversary) - zmienili sterowanie, projekty poziomów dopakowali o detale itd. Równie dobrze mógłbym napisać \"po co zmienili sterowanie, kiedyś to trzeba było wykazać się zręcznością, obracać się Larą i wymierzać skoki. Teraz gry są dla debili - wystarczy wychylić gałkę do przodu i skakać\"... Chcesz archaizmów to wyjmij z szafy PSXa czy N64 i ciesz się kultowymi tytułami. I na koniec - sam przeszedłem przez wszystkie generacje sprzętów począwszy od Atari przez NES-a, SNES-a, MD, PSXa, Saturna, N64 i wszystkie późniejsze ale teraz mamy 2011 ROK i trochę inne standardy.
Reptile
piątek, 19 sierpień 2011r.
kej, ja np. gram w Zeldy od SNES-a i ZAWSZE ale to ZAWSZE denerwowały mnie w tej serii momenty gdy się zacinałem. Wcale nie chodzi o to że wystarczy z kimś pogadać i wszystkiego się dowiesz - tak jest właśnie w dobrych RPGach.W Zeldzie czasami trzeba mieć szczęście by pójść właściwą drogą, a NPC mają jedną, góra dwie kwestie które powtarzają do skutku i najczęściej zupełnie nie na temat. Pamiętam, że grając w Wind Wakera gdzieś w połowie zaciąłem się na maksa i odłożyłem grę na półkę. Miałem do niej wrócić ale w końcu nie wróciłem bo zniechęcało mnie to że będę musiał błądzić. Sorry ale ja nie mam czasu na błądzenie po kilka godzin po całym świecie w poszukiwaniu wskazówki gdzie iść dalej. Gry dzisiaj powinny być bardziej przystępne niż kiedyś i na szczęście większość developerów zrozumiała to. I ja się pytam - gdzie tu w ogóle \"myślenie\" (mam na myśli zeldę). Owszem, czasami trzeba się zastanowić ale tu bardziej chodzi o to że czegoś się przypadkiem nie wykona u jakiejś postaci i możesz sobie iść dalej przez grę, a na koniec okazuje się że nie możesz jej skończyć bo nie masz jakiegoś przedmiotu, o którym nawet nie masz pojęcia i jesteś krótko mówiąc w d*pie. I szukaj teraz wiatru w polu gdzie czegoś nie wykonałeś, powodzenia.
marla
poniedziałek, 21 listopad 2011r.
Właśnie się przymierzam żeby kupić Nintendo z Zeldą dla chłopaka. Generalnie jest fanatykiem gier, ale jakoś zawsze były inne wydatki. Patrzyłąm jadnak i nie ma tragedii. Recenzje jak czytam też są całkiem niezłe:) a gra nie jest najprostsza, więc łatwo się nią nie znudzi.

UID: 2159
Tytuł:

The Legend of Zelda: Ocarina of Time 3D

Developer: Grezzo
Gatunek: RPG
Data wydania:
EUR: 17/06/11
USA: 19/06/11
JAP: 16/06/11
Poziom trudności:
średni (3/5)
9.2

Interesują cię inne formy reklamy? Sprawdź TUTAJ.

Łączna ilość głosów:




 

Strony zaprzyjaźnione

- ZOBACZ TUTAJ              
Kana³ RSS
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości
lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!