
Mapka w bardzo dokładny sposób pokazuje pozycję przeciwników, a także to czy akurat są świadomi obecności Seana czy nie. Zawsze możecie przebrać się w uniform nazistów i w spokoju penetrować bazę wroga. Jednak w grze znajdują się specjalne typy przeciwników, które mogą rozpoznać prawdziwą tożsamość kolaboranta i uruchomić alarm.
Niestety nie ma żadnych korzyści wynikających z pozostawania w ukryciu, chyba, że chcecie wydłużyć w ten sposób rozgrywkę. Szkoda, że tryb skradania jest tak bezużyteczny. Wystarczy kilka misji zanim zrozumiecie, że dużo łatwiej i przyjemniej jest załatwić wszystko za pomocą broni oraz ładunków wybuchowych.
Kolejnym elementem, jaki zastaniecie w grze jest beztroskie podróżowanie, na które natkniecie się raz na jakiś czas. Sean może w każdej chwili ukraść dowolny samochód na drodze. Model jazdy jest bardzo funkcjonalny, ale nawet w najlepszych furach wydaje się być trochę sztywny. W praktyce wygląda to tak, że ucieczka przed Niemcami może być całkiem zabawna, ale branie udziału w specjalnie przygotowanych wyścigach (misje poboczne) już niekoniecznie.
Jeżeli macie ochotę możecie również poskakać po budynkach Paryża (i nie tylko). Sean jest wytrawnym wspinaczem i potrafi dostać się praktycznie na każdy dach. Trzeba przyznać, że przemieszczanie się po budynkach i szukanie najlepszej drogi do bazy wroga stanowi bardzo miły dodatek i nawet jeżeli nie jest to element dopracowany w stu procentach, zdecydowanie zasługuje na aprobatę ze strony graczy.
Dla każdego, kto zakupi grę w oficjalnej dystrybucji w pudełku będzie znajdował się kod, który umożliwi ściągnięcie specjalnego dodatku do gry. Odblokuje to Wam lokację zwaną Burlesque Genue, gdzie Sean spędza miło czas popijając whiskey oraz bawiąc się z tancerkami topless. Wielkich możliwości tu nie ma, poza kilkoma mini-gierkami, ale pomimo tego stanowi to miły bonus.
Jeżeli chodzi o oprawę dźwiękową to kawałki z The Saboteur są z najwyższej półki. Pełno tu klasyków odpowiadających ówczesnym czasom, które świetnie budują klimat otaczającego Was świata. Bardzo dobrze wypada również tzw. voice-acting. Dużo przyjemności płynie z wysłuchiwania tekstów irlandzkiego mechanika (to właśnie Sean) rzucanych do jego brytyjskiej partnerki.
Każda lokacja, okupowana przez nazistów, pokryta jest czarno-białym filtrem, pozbawiając koloru niemal wszystko dookoła. Jedynymi elementami, które mają kolor są światła lamp ulicznych, ruch oporu oraz czerwone opaski na rękach niemieckich. W miarę jak będziecie wyzwalać kolejne regiony, kolory będą powracały do Paryża. Tereny okupowane jednak znacznie bardziej przyciągają uwagę swoim wyglądem niż odbite przez Was tereny stolicy Francji. Zastosowanie czarno białego filtra nie tylko podkreśla brutalność w grze (widać doskonale bryzgającą krew Nazistów) ale również pomaga ukryć niedociągnięcia w grafice. O ile modle postaci zostały wykonane na bardzo dobrym poziomie o tyle całe otocznie już tak dobrze nie wypada.
Główna ścieżka fabularna zajmie Wam około 13 godzin, co w dzisiejszych czasach stanowi naprawdę dobry wynik. Należy do tego jeszcze dodać garść misji pobocznych a także kilka innych bonusów. Dodatkowe misje potrafią być całkiem interesujące i zajmą Wam z pewnością dłuższą chwilę.
Nadszedł czas podsumowania ostatniego dzieła studia Pandemic. W założeniach wszystko wygląda bardzo dobrze. Mamy ciekawą historię z ciekawymi postaciami oraz wiele możliwości, jakie daje nam przestawiony w grze otwarty świat. W praniu jednak okazuje się, że gameplay lekko zawodzi a graczom zostaje zaserwowany zlepek pomysłów z innych produkcji. Niestety żaden z zapożyczonych elementów nie został w odpowiedni sposób dopracowany. Bardzo dobry pomysł wykonany na średnim poziomie.
Grzegorz „bobo” Kwaśniewski