Onlygames.pl | Serwis Konsolowy, recenzje gier, konsole | PlayStation 3, Xbox 360, Wii, PSP, 3DS, DS, PS2, strona o konsolach
Zdjęć w galerii: 9710
Ilość wiadomości: 5938
Ilość artykułów: 1453

Wii Balance Board - test deski dodawanej do Wii Fit

Wii
Wii Balance Board - test deski dodawanej do Wii Fit

W ostatnich miesiącach bardzo popularne stały się różnego rodzaju gadżety wykorzystywane przez konkretne gry dostępne na rynku. Mieliśmy już przecież wiele gitar, mat do tańczenia, czy pistoletów w epoce PSone, jednak nigdy nie odnosiły one takich sukcesów i nie zdobyły takiej popularności jak innowacyjne kontrolery wypuszczane w chwili obecnej. Prawdziwą modę na tego typu sprzęt zapoczątkowało Nintendo dodając do Wii innowacyjne kontrolery – okazało się, że gracze nie przykładają tak wielkiej uwagi do oprawy graficznej (na co stawia konkurencja – Sony i Microsoft), natomiast z otwartymi ramionami przyjmują nowe pomysły „Wielkiego N”. Wielki sukces odniosła również seria Guitar Hero (oraz Rock Band) i jest bardzo duża szansa na to, że podobną ścieżką podąży także Wii Fit, najnowszy program Nintendo.

Program? Raczej tak. Moim zdaniem Wii Fit trzeba traktować bardziej jak program treningowy niż grę, jednak więcej na ten temat możecie przeczytać w recenzji, którą znajdziecie tutaj. W tym artykule skupię się jedynie na dokładnym opisaniu Wii Balance Board, czyli białej deski (przypominającej wykorzystywany w aerobiku stepper) dodawanej do zestawu Wii Fit.


 

Co w takim razie znajduje się w masywnym pudełku? Płyta z grą (programem), Wii Balance Board, zestaw instrukcji oraz cztery baterie AA do zasilania deski. Jeśli jeszcze tego nie wiedzieliście, to oczywiście potwierdzę, że zaprojektowany przez Nintendo „stepper” jest bezprzewodowy (technologia Bluetooth 1.2) – wystarczy przed rozpoczęciem zabawy czerwonym przyciskiem zsynchronizować gadżet z konsolą i już można rozpocząć trening.

Wii Balance Board przypomina też trochę elektroniczne wagi, jakie znajdują się pewnie w Waszych domach. Na górze deska jest biała, natomiast dół pomalowano na szaro. Sprzęt ten wykorzystuje cztery baterie (popularne „paluszki”), które według oficjalnie podawanych danych wystarczają na 60 godzin grania. Prawdę mówiąc nie zmierzyłem tego (m.in. dlatego, że wykorzystuję akumulatorki zamiast tradycyjnych baterii), ale nie chce mi się wierzyć w tak długą żywotność. Gadżet włącza się przyciskiem umieszczonym na przedniej bocznej ściance deski, który jest położony w na tyle „strategicznym” miejscu, że bez problemu traficie w niego palcem stopy. Po wciśnięciu zapala się niebieska dioda, która bynajmniej nie będzie przyciągała Waszego wzroku (bo w jaki sposób, skoro stać będziecie na całej konstrukcji).



„Stepper” Nintendo posiada naturalnie wiele sensorów wrażliwych na nacisk, dzięki czemu program bez problemu może wykryć najdrobniejszy nacisk stóp na daną stronę deski, obliczyć naszą wagę, czy też współczynnik BMI (Body Mass Index). W jednym z wywiadów Shigeru Miyamoto (twórca Mario oraz właśnie Wii Fit) stwierdził, że Wii Balance Board jest w stanie określić wagę gracza dokładniej niż typowa elektroniczna waga. Pozostaje wierzyć mu na słowo.



Japoński model gadżetu został skonstruowany tak, by obsłużyć osoby ważące maksymalnie 136 kg. Po licznych sugestiach ze strony graczy, w europejskim odpowiedniku Wii Balance Board zdecydowano się podnieść ten limit do 150 kg. Z początku wydaje się, że deska jest dość spora (wymiary 511 mm x 316 mm x 32 mm), ale w trakcie używania od razu dojdzie do Was, że zastosowano optymalny rozmiar konstrukcji. Warto dodać, że całość wykonano z bardzo dobrej jakości tworzywa, który absolutnie nie sprawia wrażenia „taniego plastiku”, a od spodu umieszczono cztery okrągłe „nóżki”, które zakończono małymi „gumkami” zapobiegającymi przed ślizganiem. Wii Ballance Board jest dość ciężka – waży ok. 3,5 kg, ale to bardzo dobry ruch twórców, bo dzięki temu nie ma mowy o przesuwaniu się „steppera” podczas wykonywania dynamicznych ćwiczeń.

Najnowszy gadżet Nintendo zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie i mogę go z czystym sumieniem polecić wszystkim wahającym się jeszcze osobom. Po więcej informacji odnośnie Wii Fit zapraszam do recenzji.

Rafał „Baron Ski” Skierski



Strona: [1]        
Dodaj komentarz
do tego artykułu
Komentarzy: 7
Twój kod:
(Przepisz w odpowiednie pole)
Nick*:
E-mail:
Kod*:
Treść*:
* - pola wymagane.
Cycek
wtorek, 29 kwiecień 2008r.
Szkoda tylko, że zestaw jest dość drogi. 330 złociszy piechotą nie chodzi...
Zibi
wtorek, 29 kwiecień 2008r.
Bez przesady. A ile byś oczekiwał? Skoro normalne gry nowości chodzą po +- 200zł to wcale mnie nie dziwi że Wii Fit kosztuje trochę ponad trzysta. Moim zdaniem to uczciwa cena.
at0m
wtorek, 29 kwiecień 2008r.
To i tak taniej od Guitar Hero, w którym jest tylko zwykła plastikowa gitara
Zibi
wtorek, 29 kwiecień 2008r.
Raczej nie taniej a porównywalnie. I nie gadaj że gitara do GH to jakaś słaba zabawka - zostały zrobione świetnie i też są warte swojej ceny.
efewgf
piątek, 26 grudzień 2008r.
drogi dla gimnazjalisty. przeciez 300zl to grosze lol
mocuishe
wtorek, 03 luty 2009r.
Wlasnie kupilem wii fit w prezencie dla mojej zony! I powiem wam ze jest zachwycona. Warte kazdej ceny. Nigdy przedtem cwiczneia nie byly taka zabawa. I okazalo sie ze schudlem cale kilo. Bardzo dokladny instrument no i oczywiscie solidny.
wii
piątek, 06 styczeń 2012r.
ja kupilam podrobe za 100 zl i dziala super ;)

UID: 6285
Tytuł:

Wii Balance Board - test deski dodawanej do Wii Fit

Developer: -
Gatunek: -
Data wydania:
EUR:
USA:
JAP:
Poziom trudności:
Wii Balance Board - test deski dodawanej do Wii Fit
Wii Balance Board - test deski dodawanej do Wii Fit
Wii Balance Board - test deski dodawanej do Wii Fit
0

Interesują cię inne formy reklamy? Sprawdź TUTAJ.

Launch PS Vita pod koniec roku, a Nintendo obniża cenę 3DSa. Na którą z konsol się zdecydujesz?
13 %
Łączna ilość głosów: 5999




 

Strony zaprzyjaźnione

- ZOBACZ TUTAJ              
Kana³ RSS
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości
lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!