20:15 | Nintendo jak na razie nie kwapi się do wypuszczania dodatkowego contentu do swoich gier, które od miesięcy leżą w sklepach. Wygląda jednak na to, że wkrótce może się to zmienić – przynajmniej jeśli wierzyć temu, co mówi Satoru Iwata.
Nintendo to jedna z korporacji, które mogą świętować stałą, wysoką sprzedaż swoich gier nawet długie miesiące (a nawet lata) od premiery tych tytułów. Jak jednak twierdzi Iwata, sprzedaż można jeszcze zwiększyć, jeśli obecni posiadacze hitów Big N będą cały czas mówić o największych hitach.
"Nawet jeśli gra ma potencjał do tego, by ciągle przyciągać nowych klientów, tak naprawdę rzadko oni sięgają po taki tytuł, bo gracze, którzy już go zakupili, zdążyli go ukończyć i przestali o nim mówić. Wszyscy traktują potem taką grę jako starą. […] Co jednak by się stało, gdybyśmy byli w stanie dostarczyć dodatkowy content poprzez platformę sieciową? Gdybyśmy na przykład wypuścili nowe poziomy do Super Mario, do gry wróciłyby osoby, które poznały już wszystkie etapy z podstawowej wersji. Nie tylko zapewniłoby to nam dodatkowe profity, ale wydłużyło żywotność takiej produkcji.”
Iwata pewnie sądzi, że odkrył Amerykę, ale na ten pomysł inni wydawcy wpadli ładnych parę lat temu. Wygląda jednak na to, że od teraz także Big N dołączy do innych firm oferujących DLC do swoich tytułów. [Ski]