V-Rally - recenzja
W 1997 roku, kiedy ukazywała się V-Rally, wszyscy posiadacze PlayStation czekali na godną odpowiedź na Sega Rally. Tytuł „Niebieskich" był flagową pozycją na Saturna, prawdziwym system-sellerem z zapierającą dech szybką oprawą graficzną i rewelacyjnym modelem jazdy. PlayStation miała wprawdzie swojego Ridge Racera, ale nie był to rajd w stylu Sega Rally, gdzie błoto tryskało spod kół samochodów. Poratować fanów PSX-a postanowiła ekipa z Infogrames, która zapowiedziała V-Rally jako ekskluzywny tytuł na konsolę Sony, mający zdetronizować flagowe wyścigi Segi.

Gra przyjęła się na rynku bardzo dobrze. Powalała przede wszystkim grafiką, ale także ilością tras i samochodów do wyboru. W czasach, gdy gry wyścigowe miały po trzy-cztery tory do jazdy oraz kilka (np. 3) samochody na krzyż, V-Rally zaskoczył wszystkich swoją objętością. Blisko 50 tras i 11 fur robiło wrażenie na każdym fanie racerów. Zastanowienie przychodziło po rozpoczęciu wyścigu. Model jazdy nie jest tak łatwy i przyjemny jak w Sega Rally. Pierwsze próby jego opanowania mogą wręcz zniechęcić, kiedy okazuje się, że próba wejścia w poślizg kończy się dachowaniem i koziołkowaniem. Według twórców, ich gra była przez to dużo bardziej realistyczna, ale prawdę mówiąc z realizmem nie miało to zbyt wiele wspólnego. Faktem jest natomiast, że początki z V-Rally były dla wielu osób „bolesne".

Warto było jednak się przemóc i trochę poćwiczyć, bo gra potrafiła odwdzięczyć się dużą grywalnością. Trasy rozmieszczono w dziewięciu miejscach na świecie, dzięki czemu odznaczały się dużą różnorodnością, a oprawa graficzna wyznaczyła nowy standard w wyścigach na PlayStation. Nie bez znaczenia była też opcja split-screen dla dwóch graczy, którzy mogli grać wspólnie na podzielonym pionowo ekranie. W tamtych czasach V-Rally był naprawdę świetnym tytułem.

TERAZ: Czy warto odświeżyć sobie tę grę? Odpowiedź nie jest
oczywista. Jeśli miałeś z nią do czynienia i wspominasz ją miło, oczywiście
możesz spróbować. Gorzej jednak na pewno odbiorą ją osoby, które swego czasu nie
miały okazji zagrać. Model jazdy, zwłaszcza dzisiaj, wydaje się przekombinowany
(samochodami mocno zarzuca, często nie wiadomo dlaczego) i od jego
zaakceptowania będzie zależało to, czy będziesz się dobrze bawić. Jeśli miałbym
wybierać, postawiłbym raczej na dużo lepszą część drugą, ale "jedynka" i tak na
pewno zostanie w kolekcji każdego kolekcjonera gier na PSX - w końcu to właśnie
ona rozpoczęła wyścigowe szaleństwo na tej konsoli.
[Ski]
Noty końcowe:
- Kiedyś: 8.5/10
- Zagrać dzisiaj? Model jazdy jest bardzo dziwny i od jego akceptacji będzie zależało to, czy będziesz dobrze bawić się po latach. To tytuł, który swego czasu podniósł poprzeczkę i wyznaczył pewny standard (świetna oprawa graficzna, bardzo dużo tras i samochodów do wyboru).
- Liczba graczy: 1
- Karta pamięci: 1 block
- Developer: Infogrames
- Rok wydania: 1997 (Europa i USA); 1998 (Japonia)