O powodach upadku Sa-turna i o tym dlaczego PSX tak namieszał na rynku.

- = F.A.Q. = -

Najczęściej zadawane py- tania, czyli wszystko co chcielibyście wiedzieć na temat 32-bitowej konsoli Segi.

- = Recenzje gier = -

Opisujemy najciekawsze gry z biblioteki Saturna. Do których warto wrócić nawet dzisiaj?

Spis wszystkich gier

Sprawdźcie spis wszys- tkich gier, jakie ukazały się na konsolę Segi w Europie. 240 tytułów.

- = Swap-trick = -

Słyszeliście o metodzie "na podmiankę"? Tutaj dowiecie się o co w niej chodzi.

- = Akcesoria = -

Opis akcesoriów do Sa- turna, które ukazały się na naszym rynku.

Magazyny o Saturnie

Pism poświęconych czar- nej konsoli Segi nie uka- zało się za wiele. Tutaj możecie ściągnąć kilka paczek skanów magów, które udało nam się zdobyć.

- = Rekordy = -

Chcecie skonfrontować swoje umiejętności z innymi? Tutaj prezentu- jemy najlepsze czasy w wybranych tytułach.

 

Historia Saturna jest barwna i pokazuje, że Sega popełniła wiele błędów w swojej strategii. Zacznijmy od początku lat 90-tych, kiedy to "Niebiescy" ze swoim Mega Drive (w USA znane jako Genesis) walczyli z Nintendo i ich 16-bitowym hitem Super Nintendo. W tle pozostawało jeszcze 3DO, ale z uwagi na wysoką cenę i słabe wsparcie developerów, dość szybko przestało się liczyć. Sega długo zastanawiała się nad następcą Mega Drive'a i opracowała w zasadzie aż trzy różne projekty. Pierwszym z nich był 32X, czyli rozbudowa MD do systemu 32-bitowego. Drugim - Sega CD, czyli dodatek w postaci napędu CD do Mega Drive'a. No i wreszcie Sega Saturn, czyli prawdziwy następca 16-bitowego systemu "Niebieskich". Te trzy projekty to pierwszy poważny błąd Segi. Klienci byli bardzo zdezorientowani i zniesmaczeni całą tą sprawą. Zarówno 32X, jak i Sega CD tanimi dodatkami nie były, więc postarajcie się wczuć w rolę ludzi, którzy wydali na te rzeczy górę pieniędzy, aby potem usłyszeć, że tak naprawdę prawdziwym następcą Mega Drive'a jest Saturn (co oznaczało w zasadzie rychłą śmierć 32X i CD).

Saturn pojawił się w Japonii w listopadzie 1994, jednak na swoją premierę w USA i Europie musiał poczekać do końcówki 1995 roku. Sega projektowała swojego 32-bitowca głównie z myślą o grafice 2D. Prawdziwym szokiem musiało być dla koncernu zaprezentowanie PlayStation i jej możliwości, która w 3D wyczyniała cuda. Naprędce zdecydowano się dodać stosowne moduły do Saturna, dzięki którym także i on mógł sobie w miarę dobrze radzić z grafiką trójwymiarową. W obawie przed równoległym wydaniem razem z PSX-em w USA, Sega zdecydowała się przyspieszyć premierę Saturna o dobrych kilka tygodni. Miało to dać przewagę, a tak naprawdę dało handicap Sony, które mogło udoskonalić swoje biblioteki i przemyśleć strategię. Saturn wystartował z ceną 399$, co jak na tamte czasy było wysokim pułapem. Sony dobrze przemyślało sprawę i niedługo potem wypuściło PlayStation o całe 100$ mniej, czym zapewniło sobie znakomitą sprzedaż. Na Saturna, w związku ze zmianami konstrukcyjnymi w ostatniej chwili (tzn. dodawania wsparcia dla grafiki 3D), trudno pisało się gry. Warto też dodać, że developerzy third-party nie dostawali odpowiedniego wsparcia, bo Sega starała się trzymać szczegóły wyciskania z konsoli ostatnich soków wyłącznie dla siebie. W związku z tym firmy "trzecie" najczęściej decydowały się pisać swoje gry na PSX-a, który był dużo łatwiejszy w programowaniu, a Sony zapewniało spore wsparcie.

Nie zmieniło to jednak faktu, że 32-bitowa konsola Segi na początku radziła sobie świetnie. 22 listopada 1994 w dzielnicy Ahibara, na oficjalnej premierze systemu, można było obejrzeć ładną kolejkę złożoną z ok. 600 osób, które przeczekały swoje tylko po to, by jako pierwsi na świecie położyć ręce na Saturnie. Według danych Segi przez pierwsze 10 dni sprzedano w Kraju Kwitnącej Wiśni ok. 500,000 czarnej konsoli. W pozostałych terytoriach też system radził sobie doskonale, jednak do czasu. Premiera PSX-a odwróciła sytuację i coraz więcej ludzi zaczęło zwracać się w stronę Sony. Sega jednak się nie poddawała i reklamowała swoją maszynkę (zresztą zupełnie słusznie) jako domowy automat do gier. Wtedy prawdziwym szokiem było to, że dało się zagrać w takie automatowe hiciory jak Sega Rally, czy Virtua Fighter bez konieczności wrzucania monet do automatu.

Przez cały rok 1996 japońska firma dzielnie walczyła z PSX-em, ale już końcówka roku 1997 była zwiastunem tego, że dzieje się niedobrze. Sega notowała spore straty, bo choć zarówno Sega CD, 32X, jak i Saturn nie okazały się katastrofą, to korporacja nie zarobiła na nich tyle, ile zakładała wcześniej. Najwięcej japoński gigant stracił na Sega CD i 32X, bo zaufania klientów (które zostało utracone) nie da się przecenić.

Początek 1998 roku to początek końca Saturna. Sega planowała już wprowadzenie na japoński rynek Dreamcasta i powoli odwracała się od czarnej konsoli. Także developerzy third-party masowo opuszczali pokład Saturna za powód podając słabe wsparcie, duży stopień komplikacji pisania gier, no i podobno małą moc maszyny. Ja nie mam jednak wątpliwości, że pełni możliwości 32-bitowego sprzętu nigdy nie wykorzystano. Szkoda, bo w 1998 roku ukazało się kilka znakomitych gier (m.in. Panzer Dragon Saga, Shining Force 3), które pokazały, że jeszcze sporo siedzi w Saturnie mocy. Niestety, wraz z wprowadzeniem na rynek Dreamcasta, wsparcie dla Saturna praktycznie znikło (a już w poprzedzających ten moment miesiącach było bardzo małe).

Jak widać, "Niebiescy" popełnili wiele błędów. Zammiast skoncentrować się na jednym sprzęcie wypuścili 2 dodatki do Mega Drive'a tylko po to, by chwilę później ukazać miał się Saturn. Przecież nawet głupiec zorientowałby się, że klientom takie zabiegi się nie spodobają. Potem cena. Gdy Playstation wyszło po kosztach (Sony musiało wręcz dopłacać do każdego sprzedanego PSX-a) i zaczęło sobie świetnie radzić, Sega powinna bardzo szybko zareagować. Historia pokazała, że Sony początkowo tracąc na konsolach, w rezultacie wygrało. Niestety, takie są twarde prawa rynku. Kolejny temat to trudność w programowaniu i fakt, że firma długo ukrywała najlepsze sztuczki tylko dla siebie. W końcu zdecydowała się je udostępnić i innym, ale okazało się, że zrobiła to zbyt późno. Denerwować mogło też szybkie porzucenie Saturna, które nastąpiło niemal z dnia na dzień. Przypomnijcie sobie jak ładnie Sony supportowało PSone, ile lat ta konsola wytrzymała, jak długo radziła sobie jeszcze po premierze PS2. A co z Saturnem? Cóż, połowa roku 1998 to w zasadzie jego koniec, a przecież dopiero na święta tego roku DC miał ukazać się w Japonii (nie wspominając o późniejszym kilkumiesięcznym poślizgu zanim dotarł do USA i Europy). W efekcie więc fani Segi zostali przez długi czas na lodzie i... przenieśli się do obozu konkurencji.

Czego by jednak nie napisać, Saturn przez całe swoje życie otrzymał sporą dawkę świetnych pozycji. Największe wrażenie robiły oczywiście exclusive'y (Sega Rally, Panzer Dragon, Nights, Virtua Fighter 2, Fighting Vipers, Manx TT, sporo znakomitych RPGów...). W sumie w Europie na czarną maszynkę ukazało się ok. 240 pozycji (z czego część była dość trudno dostępna - jako przykład można podać Panzer Dragon Saga, który na pożegnanie Saturna ukazał się w całej Europie w zabójczej liczbie 10,000 egzemplarzy). 

Baron Ski