Onlygames.pl | Serwis Konsolowy, recenzje gier, konsole | PlayStation 3, Xbox 360, Wii, PSP, 3DS, DS, PS2, strona o konsolach
Zdjęć w galerii: 10312
Ilość wiadomości: 6198
Ilość artykułów: 1478

Crysis - recenzja

PC
Crysis - recenzja

Crytek to jeden z takich zespołów developerskich, które budzą wśród pecetowców mieszane uczucia. Z jednej strony można cenić tę firmę za opracowywanie silników graficznych z najwyższej półki oraz za jedne z najlepszych exclusive’ów, których posiadacze konsol mogą zazdrościć. Z drugiej – z reguły tytuły od teamu rodem z Niemiec przynoszą ze sobą tak koszmarnie wysokie wymagania sprzętowe, że konieczna staje się kosztowna wymiana komputera, by móc w nie swobodnie pograć (albo odczekanie ok. 2 lat i dużo tańszy upgrade, o ile komuś się nie spieszy). Podobnie miało być zresztą z Crysis – tytułem, o którym przed premierą powiedziano już niemal wszystko. Byłem ciekaw, szczerze mówiąc, jak tę super-produkcję przyjmą gracze... Czy dadzą się porwać niesamowitej oprawie graficznej i zaczną masowo wymieniać podzespoły w swoich skrzynkach, czy może jednak wymownie pokażą twórcom, że gry przekraczające możliwości współczesnych komputerów wcale nie są mile widziane...

Akcja Crysis została umieszczona w 2020 roku. Grupa naukowców/archeologów ze Stanów Zjednoczonych wyruszyła zbadać tajemniczą wyspę na Pacyfiku. Nie wszystko poszło po ich myśli - wojska Korei Północnej postanowiły przejąć kontrolę nad tym obszarem i tym samym pojmały badaczy. Rząd USA postanawia wysłać na miejsce oddział do zadań specjalnych, by zbadał całą sprawę i odbił uwięzionych naukowców. Jak się pewnie domyślacie, można się tutaj wcielić w jednego z członków wspomnianego przed chwilą zespołu i przemierzyć całą wsypę wzdłuż i wszerz. Bardzo szybko okaże się, że przeciwnikiem Amerykanów nie będą tylko wojska koreańskie, ale i... coś jeszcze. Wrócę jeszcze do tego tematu, ale wszystkich wrażliwych na spoilery zapewniam, że bez Waszej woli, nie dowiecie się z tego tekstu niczego, co mogłoby Wam zepsuć późniejszą zabawę z dziełem Crytek.

Zaczyna się od skoku spadochronowego, podczas którego można podziwiać pod sobą malowniczą wyspę. Już tutaj zaczynają się pierwsze problemy – amerykański team zostaje rozdzielony, a główny bohater po problemach z lądowaniem wpada do wody. Autorzy w taki oto sprytny sposób przemycili tutorial, który należy przejść zaraz na wstępie, by zorientować się w całym systemie gry. Warto zapamiętać najważniejsze rzeczy, bo Crysis oddaje nam do dyspozycji kilka interesujących opcji. Po pierwsze bardzo fajną sprawą jest to, że każdą broń można w kilka sekund dostosować do swoich potrzeb – zamontować/zdemontować latarkę, celownik laserowy, czy też tłumik. Oprócz tego w każdej chwili mamy dostęp do opcji swojego skafandra, mającego kilka trybów, pomiędzy którymi można się przełączać.



Pierwszą opcją jest tryb defensywny, w którym prowadzona przez nas postać jest w stanie więcej przyjąć na klatę. Wówczas oprócz zwykłego paska życia, na początku będzie malała energia naszego kostiumu, co w sytuacjach kryzysowych może okazać się bardzo pomocne. Dodam tylko, że oba paski regenerują się w miarę szybko – wzorem ostatnich FPS-ów, wystarczy odpocząć w bezpiecznym miejscu przez parę sekund, by Nomad, czyli główny bohater, doszedł do pełni sił. Drugą opcją jest ‘maximum strength’, czyli zwiększenie siły. Dzięki tej funkcji nasza postać jest w stanie dużo wyżej skakać, ale i zadaje więcej obrażeń, więc sensowna okazuje się nawet walka wręcz. ‘Maximum speed’ wydaje się oczywistym trybem, ale dodam dla formalności, że po jego aktywowaniu można poruszać się (biec) dużo szybciej niż normalnie. Przydaje się to w zasadzie tylko w sytuacjach alarmowych, gdzie atakuje nas kilkudziesięciu Koreańczyków i nie mamy gdzie uciec – dzięki omawianej opcji można wziąć nogi za pas i na chwilę oddalić zagrożenie. Oczywiście nie da się tak biegać w nieskończoność, bo wyczerpuje się stosowny pasek energii, ale na te kilka chwil potrzebnych do ucieczki spokojnie wystarcza. Ostatnim trybem wartym wzmianki jest opcja pozwalająca stać się na chwilę niewidzialnym. Jest oczywiście limitowana – można ją włączyć tylko na pewien okres czasu (im szybciej się poruszamy, tym szybciej ulega on skróceniu), po którym trzeba poczekać na zregenerowanie się odpowiedniego paska. Daje nam to naturalnie bardzo bogate możliwości podkradania się do oponentów, więc jeśli ktoś preferuje „skradankowy” sposób przechodzenia misji, z pewnością będzie bardzo zadowolony. Z początku myślałem nawet, że „tryb predatora” aż nadto ułatwi całą rozgrywkę, ale z czasem okazuje się, że nie jest tak różowo, jak to się może wydawać na wstępie – przede wszystkim po oddaniu strzału główny bohater momentalnie staje się widzialny, więc w przypadku większych grupek wrogów nie jest wcale łatwo przeprowadzić całą egzekucję bezszelestnie.



Crysis, podobnie zresztą jak Far Cry, oferuje bardzo dużą swobodę w zaliczaniu celów misji. Najczęściej jest po prostu tak, że ktoś z oddziału wyznacza nam zadanie, które należy wykonać w jakimś punkcie wyspy. Na mapie zaznacza się zielony wskaźnik i tylko od Was zależy w jaki sposób dostaniecie się we wskazane miejsce. Można dla przykładu iść głównymi drogami, ale też nic nie stoi na przeszkodzie, by powoli przedzierać się przez krzaki i dokładnie eksplorować teren. Nie chce Wam się bawić w skradanie się? Proszę bardzo – po drodze natraficie na wiele pojazdów, z których można skorzystać. Jeepy, ciężarówki opancerzone, łodzie, czołgi – co tylko chcecie. Warto przy okazji dodać, że model sterowania w przypadku pojazdów sprawdza się wyśmienicie, choć naturalnie nie zszokuje nikogo, kto miał wcześniej kontakt z Far Cry. Słówko jeszcze może na temat samych zadań... Cóż, oryginalnością z pewnością nie grzeszą, choć fani FPS-ów narzekać raczej nie będą. Z reguły wszystko sprowadza się do dotarcia w jakieś miejsce i wycięcia w pień oddziału wroga. Podkreślę jednak jeszcze raz: tu nie tyle imponować mogą same questy (najczęściej bardzo standardowe), co raczej fakt, że do każdego celu można podejść z kilku różnych stron. Nic nie stoi na przeszkodzie, by podjechać samochodem do głównej bramy wioski pełnej wrednych Koreańczyków i spróbować zlikwidować ich przy pomocy działka, ale gdy poszukacie dokładniej, okaże się, że do zadania można podejść także z innej strony i po cichu unicestwić oponentów.



Warto napisać, że gra rozkręca się z każdą godziną i naprawdę trudno się od niej oderwać. Z początku będziecie mieć do czynienia z unicestwianiem najwyżej kilku przeciwników, jednak z czasem wpakujecie się w walkę z kilkudziesięcioosobowym oddziałem, czołgami, helikopterami a nawet... no tak, zastanawiałem się czy to pisać, ale z pewnością większość z Was już dawno zdążyła się o tym dowiedzieć (w każdym razie osoby mające alergię na spoilery proszę o przejście do kolejnego akapitu!). Tak, tak, w Crysis nie mogło zabraknąć obcej rasy. Dość szybko okazuje się, że oddziały Korei Północnej to nic w porównaniu z alienami, z którymi trzeba się mierzyć mniej więcej od połowy gry (choć dają o sobie znać już dużo wcześniej). Niektórym może to nie spodobać się, ale moim zdaniem zaangażowanie obcych nie wyszło nawet tak źle – szkoda jedynie, że żywotność trybu dla samotnych graczy nie jest największa (8-10 godzin za pierwszym razem). Zdecydowanie nie mógłbym się przyczepić, gdyby na przykład dostarczono nam 10 godzin walk z Koreańczykami i drugie 10 z alienami, a tak pozostaje lekkie uczucie niedosytu. Tak duży obszar działania miał potencjał na dużo więcej.

W Crysis zabrakło mi trochę jakiegoś systemu nagradzającego gracza za eksplorowanie wyspy. Nie da się ukryć, że obszar jest po prostu ogromny, ale nie mamy tu żadnych korzyści z tego, że odbijemy z głównej ścieżki , by sprawdzić na przykład teoretycznie niepotrzebne wzniesienie. Fajnie, że zaimplementowano tu całkiem sporo zadań pobocznych, jednak wykonywałem je wszystkie już przy pierwszym podejściu i nic nie zostało mi na drugie. Wiadomo, możliwość podchodzenia do każdego celu w zasadzie w dowolny sposób otwiera przed nami wiele dróg przejścia Crysis, ale naprawdę nie zaszkodziłoby wrzucić czegoś podobnego do xboxowych achievementów – punktów za jakieś osiągnięcia, odnajdywanie sekretnych przedmiotów, itp.



Strona: [1]  [2]  [3]    
Dodaj komentarz
do tego artykułu
Komentarzy: 13
Twój kod:
(Przepisz w odpowiednie pole)
Nick*:
E-mail:
Kod*:
Treść*:
* - pola wymagane.
Binio
niedziela, 09 marzec 2008r.
wiecie dlaczego crytek tak ściemnia z wersją konsolową? to proste tu trzeba zoptymalizować kod do granic możliwości a to już nie to samo jak stworzyć na pc a niedoróbki kodu zgonić na poszczególne elementy sprzętu i z tym chłopaki mają problem a że zespół jest w powijakach to boją się konsol (szukają człowieka do tej roboty) sory ale to mus wyikły z sytuacji
voyanek
czwartek, 06 marzec 2008r.
juz sie przejadlem Crysisem czekam na Far Cry 2 tam to bedzie graficzka oby nic nie skopali to bedzie nastepny hicior :>
Artix
poniedziałek, 10 marzec 2008r.
To jak to w końcu jest z tą sprzedażą? Crytek podał, że poszło milion kopii, a było to dość dawno temu. Ściema? Chciałbym w to zagrać na konsoli, ale jeśli ma wyjść za, dajmy na to, rok, to już nie będzie takiego zainteresowania.
Binio
piątek, 07 marzec 2008r.
wiecie dlaczego crytek tak ściemnia z wersją konsolową? to proste tu trzeba zoptymalizować kod do granic możliwości a to już nie to samo jak stworzyć na pc a niedoróbki kodu zgonić na poszczególne elementy sprzętu i z tym chłopaki mają problem a że zespół jest w powijakach to boją się konsol (szukają człowieka do tej roboty)
Binio
piątek, 07 marzec 2008r.
wiecie dlaczego crytek tak ściemnia z wersją konsolową? to proste tu trzeba zoptymalizować kod do granic możliwości a to już nie to samo jak stworzyć na pc a niedoróbki kodu zgonić na poszczególne elementy sprzętu i z tym chłopaki mają problem a że zespół jest w powijakach to boją się konsol (szukają człowieka do tej roboty)
Piotrek
środa, 05 marzec 2008r.
Hicior. Już mogliby sie nie droczyc i zapowiediec w końcu wersje na konsole. I tak wszyscy wiedzą, że powstanie :)
Czesio
środa, 05 marzec 2008r.
piotrek ja bym tego nie był taki pewien. Cos za bardzo sie z tym ociągają, moim zdaniem powinni juz do tej pory cos zapowiedziec jesli byłoby cos na rzeczy. ale zobaczymy.
x
środa, 05 marzec 2008r.
Gra hmm bardzo dobra za pierwszym razem:) Multi jak dla mnie slaby! Przy kolejnym podejsciu gra dobra tylko do polowy. Zawsze z checia powracam do niej na 10-15minut wyciaci pare drzew i na tym sie konczy:)
Serhio
środa, 05 marzec 2008r.
Dla mnie rewelacja. Najlepsza gra na pc ostatnich miesięcy. Ja już nie moge doczekac się na drugą część.
Mario
czwartek, 06 marzec 2008r.
Mówi sie że tylko grafa w tej grze jest świetna (dziwne że mówią to najczesciej osoby którym gra nie chodzi albo chodzi na minimum) - to nieprawda, to switny tytuł zresztą tak samo jak kiedyś był far cry. A przy okazji najładniejszy w jaki mozna teraz zagrać.
pablo1112
sobota, 23 sierpień 2008r.
fajna gierka tylko trochę za łatwa
maciekson
niedziela, 31 sierpień 2008r.
Najwięcej zabawy jest jak sie wpisze kod na nieśmiertelnoś i tłucze sie wszystkich na pięści :D
wiki111
piątek, 12 czerwiec 2009r.
czaderskie*

UID: 4599
Tytuł:

Crysis

Developer: Crytek
Gatunek: FPS
Data wydania:
EUR: 16/11/07
USA: 13/11/07
JAP: -
Poziom trudności:
średni (3/5)
Crysis
Crysis
Crysis
9.1

Interesują cię inne formy reklamy? Sprawdź TUTAJ.

Łączna ilość głosów:




 

Strony zaprzyjaźnione

- ZOBACZ TUTAJ              
Kana³ RSS
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości
lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!