Electronic Arts to koncern, który jeszcze kilka lat temu był uważany za czołową wytwórnię "taśmociągów". Need for Speed, sportowe serie od EA Sports, gry na znanych licencjach - z tym byli przede wszystkim kojarzeni "Elektronicy". Lata wydawana sequelów nie poszły na marne. Dzisiaj to jeden z największych wydawców na świecie, który ma wystarczająco dużo pieniędzy, by inwestować w nowe marki. W obecnych czasach, gdy giganci wolą wałkować sprawdzone tytuły (zbyt wiele można bowiem stracić), tym bardziej postawa ludzie z EA jest godna przyklaśnięcia. Wcześniej dostaliśmy udane Army of Two, teraz ukazał się Dead Space, a już w kolejce czeka Mirror's Edge - jest w czym wybierać spośród nowych IP.
Dead Space był (a w zasadzie jest) ważny zwłaszcza dlatego, że survival-horrorów na obecnych platformach mamy jak na lekarstwo. Na kolejne części sprawdzonych serii (Resident Evil, Silent Hill ) musimy poczekać niestety do przyszłego roku, choć już teraz w sumie wiadomo czego się po nich spodziewać. Powiew świeżości w tym gatunku był jak najbardziej potrzebny, bo chociaż fajne jest to, że w przypadku wspomnianych wcześniej sag znamy tło wydarzeń, bohaterów czy mechanikę, to jednak zawsze kompletne nowości intrygują najbardziej.
Najnowsze dzieło studia EA Redwood Shore rozgrywa się w dalekiej przyszłości. Ludzkość wyczerpała już naturalne bogactwa na Ziemi, więc wysłano w przestrzeń kosmiczną statek USG Ishimura, którego załoga miała za zadanie wydobywać minerały na obcych planetach. Coś najwidoczniej poszło nie tak jak oczekiwano, bo z personelem wydobywczego statku stracono jakąkolwiek łączność. Na miejsce zostaje wysłany mały zespół mający zbadać co też się tam stało - jednym z członków pięcioosobowej grupy jest Isaac Clare, główny bohater Dead Space. Nie jest to bynajmniej osoba odpowiedzialna za "mokrą robotę", zaopatrzona w wyrzutnię rakiet i pięćdziesiąt granatów w kieszeni. Wcielamy się tak naprawdę w inżyniera, który został wysłany z misją naprawy łączności, ale szybko okazuje się, że nie jest to jedyny jego cel. Na USG Ishimura przebywa też bardzo bliska Isaacowi kobieta, która jeszcze przed utratą łączności przesłała mu niepokojące komunikaty.
Zespół ratowniczy dociera do celu, choć nie bez kłopotów - Isaac wraz ze swoimi towarzyszami ledwo uchodzi z życiem, a statek którym przylecieli rozbija się na pokładzie wielkiego USG Ishimura. Od teraz więc nie tylko muszą sprawdzić co się stało, ale i znaleźć sposób na wydostanie się z tego monstrum... Bardzo szybko okazuje się, że zastane lokacje nie przypominają sielankowych klimatów. Większość systemów wysiadła, a po kilkusetosobowej załodze ani śladu. W kilka minut po przybyciu zespół Isaaca zostaje zaatakowany przez Nekromorfy - kreatury z piekła rodem, które wycinają część grupy. Z życiem oprócz głównego bohatera uchodzą jeszcze dwie osoby: panna Kendra oraz dowódca Hammond, który zdaje się wiedzieć trochę więcej o całej sytuacji niż pozostali. Ocalała trójka zostaje rozdzielona i odtąd trzeba działać na własną rękę (oczywiście współpracując z kompanami).
Mało który shooter w klimatach sci-fi jest w stanie wywołać taką atmosferę jak Dead Space. Tutaj od samego początku trzeba walczyć o życie i w praktyce poznawać cały system sterowania. Isaac z inżyniera szybko musi się przekwalifikować, bo inaczej nie dałby sobie rady na USG Ishimura, gdzie każdy kąt może kryć w sobie niebezpieczeństwo. Trzeba jednak przyznać, że uzbrojenie nie przypomina innych strzelanin - w większości mamy tu do czynienia z narzędziami wykorzystywanymi do wydobywania minerałów, które główny bohater wykorzystuje do ćwiartowania wrogich stworzeń. Muszę podkreślić jedno: Dead Space to bardzo brutalna gra, jedna z najbardziej brutalnych w ostatnich latach. Odcinanie kończyn, głowy, fontanny krwi czy przecinanie na pół to tutaj chleb powszedni, więc wszystkie wrażliwe osoby na tym punkcie powinny wziąć to pod uwagę. Szczególnie masakrycznie wyglądają sceny śmierci głównego bohatera, gdy gracz nie podoła i maszkary dobierają się do bezbronnego Isaaca.
Klimat świetnie budują wnętrza statku, po którym się poruszamy. Każde pomieszczenie zostało wykonane z dbałością o szczegóły - jest mrocznie, ale przy tym szczegółowo i złowieszczo. Dead Space nie jest może koszmarem w stylu F.E.A.R. (moim zdaniem chyba najstraszniejszy horror, w jaki grałem, zaraz za pierwszymi częściami Silent Hill ), ale jak najbardziej straszy. Zastosowano sztuczki rodem z Resident Evil, gdzie nagle coś z hukiem wskakuje przed głównego bohatera - nie sposób nie podskoczyć na fotelu. O ile jednak w serii od Capcom tego typu momentów było na całą grę może kilkanaście, tak w tworze od EA Redwood Shore jeden poziom ma ich więcej niż cały RE. Choć często można się spodziewać, że za chwilę zaatakuje Isaaca jakaś kreatura (słychać podejrzane odgłosy), to właśnie sam moment ukazania się bestii najbardziej podbija akcję serca.
Jeszcze nie grałem ale mam przeczucie graniczące z pewnością że gra jest świetna:). Jak tylko zdobędę mamonę to na pewno o niej nie zapomne:)
Marlon niedziela, 02 listopad 2008r.
Ja zamówiłem sobie w piątek, mam nadzieje że jutro dojdzie:D.
Mareczek niedziela, 02 listopad 2008r.
Niesamowita jest ta zgodność graczy i recenzentów wobec tej gry. Też bym dał 9/10. Gra jest świetna pod każdym względem i nawet parę razy można się przestraszyć (grałem w dzień). Fabuła jest całkiem całkiem, a zakończenie bardzo fajne. Gierka wciąga od samego początku, a rozgrywka jest urozmaicona (nie tylko rozwalamy złych), czasem nawet trzeba pogłówkować :) Przeszedłem grę dwa razy (za pierwszym razem w 15 godzin). Polecam wszystkim miłośnikom kosmiczno-horrorowych klimatów. Oklaski dla EA.
Darek niedziela, 02 listopad 2008r.
Powiem tylko tyle- rewelacja. Wspaniały tytuł wyszedł EA a to o tyle ważne że przecież nie jest to żaden sequel. Ja jeszcze nie ukończyłem (jestem gdzies w połowie) ale już teraz wiem że przejdę dead space niejeden raz. Polecam wszystkim jeszcze niezdecydowanym.
binio niedziela, 02 listopad 2008r.
no taki hit i do tego horror a ja tyle czasu straciłem na beznadziejnym far cry2 no ale skąd mogłem wiedzieć że fc2 to kupa. Dead Space to dla mnie obowiązek klimat trochę przypominał mi doom3 z matriału dostępnego w necie w sumie wiedziałem że to zaliczę ale nie myslałem że to taki hicior
voyanek niedziela, 02 listopad 2008r.
far cry 2 kupa lol wez wyjdz ;d
x poniedziałek, 03 listopad 2008r.
Gra swietna w koncu cos \"mocnego\". A co do farcry to sie z Toba Binio zgodze. W porownaniu do Crysis to ogromny krok wstecz (wizualnie, a nawet i fabularnie), ale podoba mi sie ogien ktory rozprzestrzenia sie.
x poniedziałek, 03 listopad 2008r.
ps. Goraco czekam na recke Fallouta 3. Gra miazdy, doslwnie miazdy obliviona i gothica 3 razem wzietych (jak dla mnie). Gram juz 10h i w pracy ciagle mysle o tym. Mozliwosciami rowna sie z f2, tylko wszystko w miazdzacej, zrywajacej beret oprawie A/V... Szczeny z ziemi nie moglem podniesc przez pare godzin po ujzeniu nyuklearnego wybuchu bomby (ktora sam zdetonowalem) w miescie MEGATONA ^^ pzdr
Piotrek poniedziałek, 03 listopad 2008r.
Co wy za herezje przedstawiacie;). Far Cry 2 słaby? A niedawno wychwalaliście (przynajmniej binio) dużo słabszego the force unleashed. A może za krótko graliście by wygadywać takie głupoty? Ja mam obecnie na koncie (w FC2) ok. 45% i uważam że to świetny, bardzo wciągający tytuł.
Mareczek poniedziałek, 03 listopad 2008r.
x ---> Na jakiej platformie grasz w Fallouta3? Ja czekam na polską wersję na Xboxa. Czytam przeróżne opinie o tej grze, a twoja bardzo mnie nakręca :)
Co do Far Cry 2 to miałem go kupić, ale tyle się złego naczytałem że póki co się wstrzymałem. Podobno najbardziej irytuje tam bezsensowny respawning wrogów. Wytłuczesz wioskę, odchodzisz kawałek, wracasz a tam od nowa tłum ziomków. Nienawidzę czegoś takiego. No i jeszcze słyszałem że poziom trudności jest sztucznie podkręcony, tzn. żeby zabić kolesia trzeba władować mu cały zapas amunicji, prawda to?
binio poniedziałek, 03 listopad 2008r.
Mareczek niestety prawda a misje to dosłownie flaki z olejem (coś na wzór gta tylko że o wiele wiele gorsze zadania przeważnie bardzo do siebie podobne beznadzieja )Mam grę prawie na ukończeniu bo nabyłem w preorderze i to był błąd myslałem że to pewniak tym bardziej że fc1 był powalający.
fc2 to tylko ładna graficzka i nic poza tym gameplay na najniższym poziomie niestety bardziej grywalny był mescenaries 2 choć też uważałem ją za nisz no szkoda ale warto gdzieś zobaczyć bo grafika na najwyższym poziomie otoczenia. Gorzej z oponentami i niesamowicie dziwną w zachowaniu zwierzyną. Kupić fc2 to tylko strata kasy moja już wystawiona na allegro jedno szczęście że ludzie to chcą. Już zamówiłem DEAD SPACE żeby nie umknęło. Barona proszę o jak najszybszą reckę fc2 żeby ludzie ochłonęli bo gra to najczystszy nisz z piękną grafą. Fallout3 wydany jest w wersji polskiej x? przymierzam się też do tej pozycji. Do Piotrek -
człowieku sw:fu to całkowicie inny klimat nawet rodzaj gry i w swojej klasie jest dobry a przynajmniej grywalny słabszy od far cr2? pod względem grafiki może i tak ale gameplayem sieka go na drobniusieńkie kawałeczki a ja cenie sobie gry za gameplay a nie grafikę choś fajnie jest jak jest na przyzwoitym poziomie. Jak widzisz też nabrałem się na fc2 no cóż życie
x poniedziałek, 03 listopad 2008r.
Gram na PC. Tu moge wyciagnac z niej ostatnie soki:) Fakt faktem do PS3 nie problem z myszka i klawka, ale cena takze gra role... A poza tym jestem zdania, ze nie iwestuje w gry na konsole gdy mam je na PC (mowa o shooetrach, strategiach)
SAP poniedziałek, 03 listopad 2008r.
Mi najbardziej podoba się to, że podstawą w walce jest odstrzeliwanie kończyn, a nie ładowanie całego magazynka w bebechy. Klimacik też niczego sobie. EA się postarało.
Lewy wtorek, 04 listopad 2008r.
Ludzie co wy gadacie o far cry 2? Świetna gra, nigdzie nie widziałem oceny niższej niż 7/10, a przeważają ósemki. Ja mam nadzieje, że zostanie oceniony w OG tak jak na to zasługuje - czyli bardzo dobrze.
x wtorek, 04 listopad 2008r.
Zamierzacie narzucac mi opinie na temat tej gry? \"Co wy gadacie?\" Mi sie gra nie podoba w ogole! Mam ogromne szczescie, ze jej nie kupilem... zalowal bym wydanych nawet 50zl na ta gre. Ta gra nie ma nic co by mnie do niej przyciagala... no i ta jazda samochodem.
binio wtorek, 04 listopad 2008r.
niestety x ma racje gra to czysty nisz dziwię się że co niektórym ludziom sie może podobać tak drętwy gameplay a może grafika zaćmiewa zdrowy rozsądek?
Lewy wtorek, 04 listopad 2008r.
Taa nisz, sorry ale sam gram i mi się bardzo podoba. Po prostu piszecie to w sposób taki jakby wasze zdanie było prawdą absolutną a tak nie jest. Jakbyście nie zauważyli to gra ma średnią ocen 86% i podoba się ogromnej ilości osób, w tym mnie. Jazda samochodem ci sie x nie podoba? To po co kupiłeś far cry? Co, w fc1 albo w crysis nie grałeś? Przeciez mozna bylo sie spodobać, że pojazdy będą. Dla mnie wlasnie to charakteryzuje far cry i przede wsyzstkim świetny klimat ogromnej wyspy. Dla mnie 8+.
Lewy wtorek, 04 listopad 2008r.
Acha x i nie wiem po co piszesz \"zamierzacie mi narzucać opinię\" - to raczej ty próbujesz narzucić opinie innym, popiera cie binio i to tyle. Licze na dobrą recenzję najnowszej gry ubi:).
SAP wtorek, 04 listopad 2008r.
FC2 spoko gra. Gdyby nie odradzający się wrogowie, byłaby jeszcze lepsza. A że komuś się nie podoba, bo spodziewał się czegoś innego, to nie znaczy, że jest to słaba gra. Mi się podoba i spokojnie daję 8/10. Ale to chyba forum o DS, a nie o FC2?
Majk wtorek, 04 listopad 2008r.
Dead space rządzi. Jestem w szóstym akcie i oderwać się nie mogę. Dobrze że oprócz silent hilla i residenta wyrósł nam nowy wspaniały survival horror.
x środa, 05 listopad 2008r.
Wykazcie sie odrobina inteligencji! Nie podoba mi sie model jazdy samochodem... a nie fakt, ze w grze sa samochody! Po wspanialej czesci pierwszej oczekiwalem od tego tytulu wiecej. I nie mowcie, ze cos narzucam, gdyz widac wyraznie, ze uzywam takich okreslen jak \"mnie\",\"mi\" \"to tylko moja opinia\", a kazdy ma prawo wyrazic swoja opinie prawda. Porazacie czasem prostota rozumowania jakze rownie prostych zdan. Nie uwazam, ze gra jest tragiczna, pograc mozna owszem, ale tylko gdy pozycze ja od kogos kto ja kupil. Mam Fallouta i nie ciagnie mnie w tym momencie do farcry w ogole, a jak przejde fallouta to... bede go przechodzil drugi raz.
Lewy środa, 05 listopad 2008r.
Po pierwsze to ty porażasz prostotą rzucając takie teksty w kierunku innych osób. Po drugie model jazdy jest bardzo zbliżony do tego z FC1. A po trzecie koniec już tematu Far Cry 2, swoje zdania znamy, a to nie jest recenzja FC2 żeby dalej to ciągnąć.
x sobota, 08 listopad 2008r.
Sory za offa, ale Binio - czy mowi tobie cos \"Casmirus\" hehehe ^^
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!