Pamiętam jak Phil Harrison na ubiegłorocznym E3 zachwycał się możliwościami Sixaxisa. Gdy prezentowano wówczas finalną wersję kontrolera do PS3, jako główną jego zaletę wymieniano umieszczone w nim sensory ruchu. Wszyscy szybko zorientowali się, że ów patent koncern Sony skopiował z analogicznego rozwiązania zastosowanego przez Nintendo, ale byliśmy ciekawi jak żyroskopy Sixaxisa będą wykorzystywane w przyszłości. Zapowiadało się w każdym razie ciekawie. Gdy jednak PlayStation 3 pojawiła się na rynku, szybko okazało się, że unikalne możliwości joypada są traktowane po macoszemu przez developerów. Graliśmy już w wiele pozycji, w których sterowanie przy użyciu przechylania kontrolera było tylko opcjonalne (w rezultacie nikt się na to nie decydował) lub wykorzystywane przez jakieś 0,1% czasu całej gry. Zmienić ten stan rzeczy miał właśnie Lair – tytuł oparty tylko i wyłącznie na obsłudze żyroskopów Sixaxisa. Jak mu to wyszło?
Z początku można odnieść bardzo pozytywne wrażenie. Gra prowadzi nas przez krótki trening, w którym przelatywać trzeba przez obręcze umieszczone w powietrzu. Przechylacie joypad w lewo/prawo i smok skręca, wychył do dołu i wzbija się do góry... Troszkę trudno przestawić się, bo w końcu analogowe gałki służą tylko i wyłącznie do ustawiania kamery prezentującej nam akcję, ale bardzo szybko operowanie w ten sposób bestią zaczyna stawać się grywalne. Inne ruchy? Proszę bardzo – przytrzymanie L2 + R2 powoduje wyhamowanie lecącego smoka, natomiast klawiszem „X” przyspieszamy. Poza tym R1 (lub L1) służy do lockowania się na celu, natomiast „kwadratem” odpala się fireballe lub zieje ogniem (przytrzymując przycisk). To oczywiście podstawowe możliwości, ale chciałem dać Wam do zrozumienia, że rozmieszczono to wszystko bardzo sensownie.
Podobać może się także scenariusz Lair, choć z pozoru wydaje się prosty i bez polotu. Oto toczą ze sobą boje dwie nacje – Asylianie oraz ród Mokai – a Wy wcielacie się w wojaka pierwszej z nich – Rohna. Żołnierz ten specjalizuje się w dosiadaniu smoków, więc to na grzbiecie jednego (a właściwie dwóch) z nich spędzicie czas grając w ten tytuł. Być może na początku odniesiecie wrażenie, że bije tu standardami (jeden lud atakuje, drugi broni się przed atakami), ale zapewniam, iż nie obejdzie się bez zaskakujących zwrotów akcji. Cut-scenki prezentują wysoką jakość, a występujący w nich bohaterowie mają świetnie zgrane ruchy ust z wypowiadanymi kwestiami. Przyczepić mogę się do scrollingu ekranu – wydaje się, że animacja podczas wstawek przerywnikowych w dziwny sposób przeskakuje, nie jest w 100% płynna. Może to irytować, zwłaszcza podczas łagodnych przejazdów kamery nad daną krainą.
Pierwsza misja daje szybko do zrozumienia, że oto dostaliśmy jedną z najpiękniejszych gier, jakie ludzka ręka stworzyła do chwili obecnej. Tereny są po prostu ogromne, na ekranie ruszają się setki (a nawet tysiące w późniejszych poziomach) jednostek... Doprawdy coś pięknego. Każdy z Was powinien ten tytuł zobaczyć, aby przekonać się ile mocy drzemie w PlayStation 3! Spora ilość budowli, ogromne ilości piechoty, statki napierające z wody, dziesiątki smoków ścierających się powietrzu, a wokół jeszcze latające pociski, dym z palących się domów i lśniące tekstury opisujące poszczególne obiekty... Uff, dzięki takim tytułom można uwierzyć w tę szumnie głoszoną nową generację i erę HD. Czemu więc nie wlepiłem „dziesiątki” za grafikę? Cóż, animacja niestety nie dźwiga tego całego przepychu i często zdarza się jej zwolnić, a niektóre elementy z bardzo małej odległości nie prezentują się już powalająco. Mimo wszystko jednak warto przekonać się na własne oczy na dobrym telewizorze HD Ready w jakiej erze jesteśmy. Nie gorzej jest zresztą z dźwiękiem. Muzyka jest podniosła, przywodzi na myśl ekranizacje dzieł Tolkiena i po prostu pasuje. Voice-acting również może się podobać, jednak przyczepiłbym się do tekstów wygłaszanych podczas misji – zbyt często się powtarzają, co bardzo szybko zaczyna irytować.
Podsumujmy to, co mamy do tej pory. Lair to tytuł z rewelacyjną oprawą audio/video i ciekawym scenariuszem. To podstawa, której mogłoby pozazdrościć wiele innych zespołów developerskich. „Wystarczyło” dodać do tego przemyślany system walki w powietrzu, wygodne sterowanie i mielibyśmy hit. Wydawało się, że takie studio jak Factor 5 nadaje się do tego celu jak żadne inne – w końcu doświadczenie nabyte przy produkcji Star Wars: Rogue Squadron było dla tych ludzi niewątpliwie bezcenne. Sam pamiętam ich jeszcze z czasów Amigi, gdzie wszyscy (ze mną włącznie) zagrywali się w cudownego Turricana. Czy taki zespół mógł zepsuć system jednej z najbardziej reklamowanych pozycji końca roku na PlayStation 3? Mógł – w końcu nie takie rzeczy już widzieliśmy. Co gorsza, zrobił to.
Gdzie jest Sowa? xD Co powiesz na argumenty zawarte w recenzji?
Xbox fan środa, 19 grudzień 2007r.
Sowa, oddany fan sony kupił przecież ostatnio Wii :D To dobrze podsumowuje działania naszych fanboyów - bronią w zaparte ps3 a kupują inną konsole bo na ps3 nie ma w co grać :D
bogaty środa, 19 grudzień 2007r.
Kolejny Crap na PS3 wspołczuje posiadaczom tej konsoli
PS fan środa, 19 grudzień 2007r.
Szkoda tej gry. Grafika naprawdę jest niesamowita, ale co z tego skoro jest tu tyle irytujących błędów. Ja bym polecił na ten rok bardziej ratcheta i uncharted.
Darek środa, 19 grudzień 2007r.
Ja powiem tak - zgadzam się z wymienionymi wadami, ale jednak gra mi się spodobała. Po początkowych frustracjach opanowałem sterowanie, przemogłem się i grało mi się całkiem fajnie. Ja dałbym 7/10 :)
gra na 7
trzeba sie przyzwyczaić do sterowania
jest OK
Binio piątek, 21 grudzień 2007r.
porty plajta exclusiwy plajta o co chodzi z tym ps3?
Czesław niedziela, 23 grudzień 2007r.
Moim zdaniem 6 to i tak bardzo łaskawa ocena dla tej padaki. Przyznaję, kupiłem żeby zobaczyć jak to wyszło, przejść i ewentualnie sprzedać. Skończyło się na tym, że grę wystawiłem na aukcji dwa dni po zakupie i zatrzymałem się gdzieś w połowie, nie byłem w stanie tego kontynuować a sixaxis mało nie latał po pokoju z nerwów. Sterowanie jest tak beznadziejne, to samo kamera namierzanie itd że prawie grać się nie da. Po co się męczyć w ogóle z czymś takim? Absolutnie odradzam wszystkim graczom ten tytuł nie kupujcie tego bo będziecie żałowali pieniędzy.
Mario czwartek, 17 styczeń 2008r.
grzes - wszedzie na świecie jadą po tej grze jak leci, ale to ty oczywiście jestes najmądrzejszy, prawda? I ty śmiesz wyzywać innych od fanboyów? Litości...
Słoik czwartek, 17 styczeń 2008r.
Do pana o pseudonimie grzes_l - w fanboystwie osiągnąłeś bardzo wysoki poziom doświadczenia, ale widzę, że dalej podbijasz sobie levele? Powodzenia!
Sezam czwartek, 17 styczeń 2008r.
Grzes - słuchaj, ja mam zarówno xboxa 360, jak i ps3 i bez problemu jestem w stanie powiedzieć, że Lair to szmira. I kto tu jest fanbojem?
Czeczen piątek, 18 styczeń 2008r.
grzes_l nie wyzywaj innych od fannboyów bo sam jestes takim megafanboyem że szkoda gadać...
Piotrek czwartek, 17 styczeń 2008r.
grzes_l - ahahahahahahaahahahahahahaaaaahhaaa :D xD xDD Już dawno tak sie nie ubawiłem czytając twoje wymioty :D Najbardziej powalił mnie ten tekst: \"nigdy nie latalem smokiem - jednak nie wierze by smok \\\"namierzal\\\" akurat ten cel, ktory chcemy - w zadnej powiesci fantasy nic nie znalazlem o systemach namierzajacych smokow. Nie wierze by smok byl zwrotny jak helikopter - bo zadne zwierze latajace, opierajace sie glownie na szybowaniu nie jest - prosta logika.\" Buhahahahahahahaha Chłopie ile ty masz lat? Gadasz o chrześniakach? A może ty jeteś jednym z nich? Po prostu nie wierze żeby dorosła, poważna osoba prezentowała twój poziom, sorry. Nie widzisz tego że to ty jesteś megafanboyem Sony? W sumie nawet żal coś takiego komentować, ale nie mogłem się powstrzymać. Zdaję sobie sprawe, że fanboye są wszystko sobie w stanie usprawiedliwić, ale to już jest przesada xD. \"igdy nie latalem smokiem - jednak nie wierze by smok \\\"namierzal\\\" akurat ten cel, ktory chcemy\" - hahahahaha sorry, nie mogłem sie powstrzymać :D. To proste - system sterowania jest skopane i to, że tobie fanboyku sie podoba to tylko i wyłącznie dlatego że wydałeś kase na tą gre i nie masz zaślepione oczy. Bo w końcu ją kupiłem, to musi byc dobra, patrzysz przez różowe okulary. Potem coś gadasz o dobrych rozkazach... Daruj sobie, sam widziałem jaki w tej grze panuje chaos i TEGO nie zauwazyc to naprawdę juz trzeba mocno chcieć widziec wszystko przez różowe okulary. Radziłbym ci sie nie podpierać non stop 12-latkami, bo naprawdę twój tekst prezentuje ich poziom. A może piszesz w imieniu wujka co? xD Tyle z mojej strony, dzieki za poprawienie humoru :D
AVErsiv piątek, 01 luty 2008r.
hmm , ciekawa sprawa , ze tak wiele osób czepia sie sterowania w LAIR ... ok dobra grafika w tey grze jest niezła , a patrząc na to co sie dzieje na ekranie powiedział bym że niesamowita :D , chodź powinni zrezygnować z 1080p a pozostać przy 720P co dało by lepszą płynność.
Sfera audio jest niesamowita ! nic innego mi nie przychodzi do głowy !
opowiedziana historia piękna i wzruszająca , gra w której sie lata smokiem wydawało by sie będzie miła rozpierduchą a tu niesamowite zaskoczenie , powiem tak , gdy w filmie oglądamy jak dowódca każe strzelać do baraków w których to niby ma być broń , gdzie i my oglądający jak i bohater przeczuwamy ze to kłamstwo , potrafi być przykra , ale gdy to my sami dostajemy rozkaz i musimy go wykonać , i to robimy przy tak wiarygodnym sterowaniu jest naprawdę gorzka .
I tu zbliżyłem sie do sterowania , czyli tego co podobno tu nie wyszło ... hmm , ok dobra już sie nauczyłem iż nie można ufać recenzjom i trzeba film , muzykę czy grę sprawdzić samemu , i co sie okazuje ? sterowanie w LAIR jest wręcz genialne ! , powiem to wprost nigdy wcześniej i nie czułem takiej radości z latania w żadnej grze !! , jest idealnie wyważone , każdy delikatny ruch ma odzwierciedlenie w poczynaniach smoka , grając w LAIR miałem wrażenie ze jestem smokiem a nie jego jeźdźcem !
Dobra przyznaje , nie jest łatwo zdobyć złote medale , nie jest też tak łatwo wyczyniać sztuczki jak w ACECOMBAT ale na litość boską to jest smok , wielki smok ze skrzydłami którymi macha by latać jak wy sobie wyobrażacie ze on w miejscu będzie beczki kręcił ?? trochę rozsądku !
dodam jeszcze że nie jestem fanem smoków itd , wole SF w stylu Farscape czy Firegly no wiecie statki kosmiczne i takie tam :D , a tu zonk LAIR mi sie niesamowicie spodobał i to właśnie dzięki niesamowitej historii i świetnemu sterowaniu !
POLECAM tę grę chodź na pewno nie każdemu sie spodoba , ale dajcie jej szanse a gdy po wzięciu pada do reki nie będziesz umiał przelecieć przez durny okręg w misji treningowej i pomyślisz o zwalaniu tego na złe sterowanie , przypomnij sobie kolegę pececiarza który po wzięciu pada do reki zanim jeszcze spróbuje zagrać krzyczy ze tylko klawiatura i mysz nic więcej ! i jak już ci się zrobi wstyd zacznij grac a odczujesz niesamowitą satysfakcje z latania smokiem , tak jak ja .
pozdro for all
Baron Ski piątek, 18 styczeń 2008r.
grzes_l --> Postaram się odpowiedziec na Twojego posta. Po pierwsze, oczywistym jest to, że nie ze wszystkim musimy się zgadzać. Kupiłeś, podoba Ci się, no to tylko mogę pogratulować dobrego wyboru. Piszesz: "Moi chrzesniacy nastoletni sa zachwyceni sterowaniem i wlasciwie moglbym na tym poprzestac" - cóż, ja mogę dać pierwszego lepszego crapa jakiemuś dzieciakowi i też będzie zadowolony, nie o to tu chodzi. "Nie wierze by smok byl zwrotny jak helikopter (...) wiec jesli ktos ma za nic te odrobine realnosci to niech da sobie spokoj z graniem w ogole." Heh, dzięki za radę, od dzisiaj przestaję grać, będę zbierac znaczki ;). A na poważnie - możesz dać sobie spokój z udzielaniem mi rad. Prawda jest prosta - system sterowania został skopany. Twierdzę tak ja i jakieś 95% ludzi na świecie. Musisz być bardzo zaślepiony, by tego nie widzieć i jeszcze wychwalać go pod niebiosa. Ale ok, taka jest Twoja opinia. Proszę Cię jednak, nie pisz o realności w kierowaniu smokiem, jak chwilę wczesniej pisałeś, że nigdy nie latałeś smokiem - to skąd wiesz, że ten model sterowania jest realny? Zresztą, nie o to tu chodzi, ważne żeby był przyjemny, dokładny i nie sprawiał problemów. A tak nie jest. Dalej - "Priorytety misji? No coz tutaj klania sie znajomosc angielskiego. Dostajemy wyrazne rozkazy i obnizanie oceny gry przez brak zrozumienia jezyka w niej uzywanego jest lekko zenujace." - żenujące to jest to, że po raz kolejny próbujesz na siłę usprawiedliwiać ewidentne wady gry. Żeby było jasne - z rozumieniem języka angielskiego nie mam żadnych problemow. Tylko, że tu nie chodzi o rozumienie. Jeśli prowadzę walkę z setkami jednostek, leci mi rozkaz na dole, który znika bardzo szybko, za parę sekund leci drugi rozkaz, ktory rownież błyskawicznie znika, a chwilę potem trzeci, to jak to można nazwać? Chaos? Właśnie tak. Jedźmy dalej: "Dialogi i voice acting, ktory w tej recenzji sie podoba dla mnie jest zenujaco dziecinny (choc moj 12to letni chrzesniak jest zachwycony - widac to ten poziom) przez co fabula wydaje sie glupawa." Cóż, ja zniżać się do Twojego poziomu nie będę i nie odeprę podobnej "jakości" argumentem. Powiem tylko, że dziwnym trafem w największych angielskich serwisach oraz pismach to właśnie muzyka oraz dźwięk (w tym, podkreślam, voice-acting) są bardzo chwalone, jako jeden z nielicznych składników Lair. Cóż to oznacza, według Twojego toku rozumowania? Pewnie, że anglicy też nie znają angielskiego, bo TWOIM zdaniem dialogi i voice-acting są żenująco niskie? Cóż, to chyba nie wymaga komentarza. "grafika i pola walki jednak robia wrazenie oszalamiajace." - tu się zgadzamy, w końcu oceniłem grafikę Lair na 9. Podsumowując, przyjmij do siebie, że jeśli już coś zamierzasz krytykować, to wysil się na bardziej rzeczowe argumenty.
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!