Onlygames.pl | Serwis Konsolowy, recenzje gier, konsole | PlayStation 3, Xbox 360, Wii, PSP, 3DS, DS, PS2, strona o konsolach
Zdjęć w galerii: 10312
Ilość wiadomości: 6198
Ilość artykułów: 1478

Battlefield 3 - recenzja

PlayStation 3Xbox 360PC
Battlefield 3 - recenzjaBattefield 3 to "największy" tytuł w tym roku? Marketingowo - na pewno. Ludzie z Electronic Arts spowodowali, że o ich najnowszej produkcji słyszał praktycznie każdy prawdziwy gracz. Efekt był łatwy do przewidzenia - blisko 3 miliony pre-orderów i ok. 10 milionów kopii wysłanych do sklepów na premierę. Zainteresowanie było ogromne, bo każdy chciał się przekonać na własne oczy czy najnowsze dzieło studia DICE to rzeczywiście taki "Call of Duty killer" jak go malują twórcy.

Na początek możemy sobie spokojnie wyjaśnić jedno. Niektórzy czekali na ten produkt jak na zbawienie określając go już w przedbiegach głównym kandydatem do tytułu "gry roku". Cóż, "Elektronicy" na takie zaszczyty nie mają co liczyć. Nie można Battlefield 3 na pewno odmówić jakości, ale jednak do największych tuzów w tym roku zabrakło sporo. Zwłaszcza jeśli chodzi o kampanię dla jednego gracza.



Autorzy najwyraźniej za bardzo skupili się na tym, aby kopiować Modern Warfare i gdzieś zatracili własny feeling, który tak nam się podobał w BF: Bad Company 2. Battlefield 3 w trybie dla jednego gracza nie jest ani specjalnie emocjonujący ani efekciarski, że już o innowacyjności przez grzeczność nie wspomnę. Mimo że zwiastuny sugerowały pewną "otwartość" całej gry, spore lokacje do zwiedzania, to rzeczywistość jest zupełnie inna - mamy do czynienia z kolejnym bardzo "korytarzowym" shooterem, w którym nie można zboczyć z głównej ścieżki. Tutaj nie gracz gra główne skrzypce tylko twórcy, a my jesteśmy ich marionetkami.

Kampania składa się w sumie z 12 poziomów i muszę przyznać, że żaden z nich nie wywołał we mnie większych emocji. Rozczarowujący jest już sam początek, kiedy to główny bohater przebija się przez ulice miasta Kurdystanu, dobrze znane z prezentowanych fragmentów gameplayu przed premierą gry. Twórcy nie ufają nam w wystarczającym stopniu i pozwalają poruszać się jedynie po wcześniej zaplanowanych ścieżkach. To jeden z takich shooterów, w których główny bohater nie odgrywa roli lidera, tylko podąża za kimś innym, kto wydaje rozkazy. Autorom chodziło pewnie o to, żeby oglądać ładnie wyreżyserowane przez nich animacje ruchów żołnierzy, którzy pięknie i bardzo profesjonalnie ustawiają się przed drzwiami. No i oczywiście instruują głównego bohatera, jak tylko robi coś w grze. Zboczyć z drogi nie można, bo za chwilę pojawi się monit zawracający na właściwą ścieżkę (w innym wypadku zgon), strzelać do swoich nie można, bo pojawi się monit, że "to nie będzie tolerowane", co chwila odpalają się skrypty, które zmuszają nas do robienia dokładnie tego, co zaplanowali twórcy. Trochę to taki interaktywny teatr, w którym głównie się ogląda, natomiast interakcja ogranicza się do zaplanowanych przez dewelopera sekwencji.



Najbardziej pokazuje to trzecia misja w kampanii, w której wsiada się do samolotu. Jeśli ktoś jednak liczył na super-urozmaicenie i oddzielny silnik odpowiedzialny za sterowanie odrzutowcem, to się przeliczył. Nie, nie możecie niestety latać gdzie chcecie, mało tego - w ogóle nie można sterować. Zasiądziecie tam jako drugi pilot na tylnym siedzeniu i Waszym zadaniem będzie wykonywanie poleceń. Na początku krótkie przygotowanie do startu, kilka sekwencji QTE i już w przestworzach będziecie się ograniczać do wypuszczania flar lub prób zalockowania się na przeciwniku i odpalania rakiet. Na koniec jeszcze sekwencja bombardowania celów naziemnych zrealizowana w formie, jaką znamy z misji AC-130 z Modern Warfare i etap zakończony. Naprawdę, rola gracza ogranicza się tu do minimum.

OK, nie będę próbował dowieść, że cała gra to jeden wielki shooter na szynach, ale twórcy naprawdę ograniczyli nam tu swobodę. Większa już była w BF: Bad Company 2, a przecież również tam wielokrotnie było zbyt "ciasno". Screenshoty mogą zmylić - przestrzeń na nich widoczna to tylko ładna widokówka, którą - owszem - podziwiać można, ale już poruszać się przyjdzie Wam tylko po stosownych korytarzykach przygotowanych przez dewelopera. Z jednej strony to denerwująca sprawa, a z drugiej - podczas pierwszego przejścia momentami można się nieźle wczuć. Autorzy udanie budują klimat i można tu jak w żadnym innym shooterze doznać uczucia immersji. Szkoda tylko, że to trochę taki "cyfrowy teatr" - lepiej się to wszystko ogląda niż faktycznie gra. Niestety.



Kampania zawodzi też pod innym kątem - wszystko to już widzieliśmy w bliźniaczych strzelaninach dostępnych na rynku. Battlefield 3 stara się zaimponować nam drobnymi detalami i szczegółami wylewającymi się z ekranu, ale jeszcze żebyśmy mieli tu coś konkretnego do roboty. Strzelaniny ograniczają się do naparzania przed siebie wraz z (najczęściej) pomocnikami, a jedynym wyborem taktycznym jest to, czy ukryć się za osłonką z prawej czy z lewej strony. Mamy więc korytarzowe, liniowe etapy, skrypty odpalane co kilka chwil i przeciwników wysypujących się w momentach zaplanowanych przez twórców. Już pierwszy level w Kurdystanie pokazuje, że jeśli nie wykonacie założonego przez autorów polecenia, żołnierze będą napierać w nieskończoność. Innymi słowy, są tu praktycznie wszystkie problemy, z którymi stykają się współczesne shootery.



Strona: [1]  [2]  [3]  [4]  [5]
Dodaj komentarz
do tego artykułu
Komentarzy: 17
Twój kod:
(Przepisz w odpowiednie pole)
Nick*:
E-mail:
Kod*:
Treść*:
* - pola wymagane.
Tenen
niedziela, 13 listopad 2011r.
Największy grzech Battlefielda 3 to założenie: (na PC) damy im zajebistą grafikę i styknie. Prawda jest taka że poza grafiką to tylko świetna gra. Oczekiwaliśmy więcej zwłaszcza po wojnie podjazdowej jaką prowadziło EA...
Piotrek
niedziela, 13 listopad 2011r.
Największy zawód roku? Nie, ten tytuł zgarnie Duke Nukem Forever:) ale i tak nie zmienia to faktu ze B3 zawiódł. Kampania zupełnie mnie rozczarowała. Myślałem że DICE bedzie kontynuować linię obraną w bad company 2 a tymczasem fabuła jest prowadzona w zupełnie innym tonie a gra jest liniowa do bólu. Dla mnie tryb single player (multi akurat mnie nie interesuje) to 6,5/10. Słabo, słabo, słabo.
Zibi
niedziela, 13 listopad 2011r.
No fakt oczekiwań nie spełnili ale i tak jest lepiej niż w wypuszczonym rok temu medal of honor.
voyanek
niedziela, 13 listopad 2011r.
Ocena 8 jesli chodzi o konsole jak najbardziej zasluzona ale wersja na PC to minimum 9. Multi na kilka lat, swietna grafika i dynamika rozgrywki. Takiej gry nie kupuje sie dla singla. Jeden z kandydatow do FPSa roku, oczywiscie mowa o wersji wydanej na komputery osobiste.
binio
niedziela, 13 listopad 2011r.
BF3 to tytuł który mocno wytyka ograniczenia sprzętowe naszych maszynek. Wiem sony chciałoby aby ps3 wytrzymała 10 lat. M$ z xboxem 360 wprowadza ciągle jakieś zabiegi aby przedłużyć żywot tej konsoli. Nie da się ukryć że zarówno sony jak i m$ mocno uderza w rynek \"casualowy\" czego dowodem są te wszystkie ścierwka na kinect czy move. Ale czy tędy droga? Co z nami? GRACZAMI? ludźmi których wymiatanie przed tv łapami nie porywa? Czytam nie na jednym forum jak to konsole ograniczają rozwój nowych gier. Przykładem dosadnym jest BF3. Gro ludzi twierdzi że przez przestarzałe konsole gry nie rozwijają się w swoim naturalnym tempie są ograniczane przez producentów (co jest zrozumiałe kasa). Już od jakiegoś czasu mamy równię w jakości gier konsolowych nawet ostatnie hity nie pokazują nowej świeżości technicznej a tylko kunszt rasowania. Koniec tego roku to tak naprawdę koniec xbox360 i ps3. Choć uwielbiam konsolowe cioranie, coraz częściej zasiadam za klawą pc chociażby dlatego aby zobaczyć jak mogą wyglądać na dzień dzisiejszy gry. Jest to o tyle przygnębiające że wielkie koncerny typu sony czy m$ nie przedstawiły jeszcze żadnej nowej architektury. Bf3 to tytuł który na pc przy rozsądnej konfiguracji miażdży wersję z konsol. A warto wspomnieć o modach np do gta4 gdzie grafika jakością odstawia lata świetlne produkcje z konsol. Miałem okazję z niedowierzaniem zagrać. Opad szczęki i elektryzujący kop w potylicę trzyma mnie do dziś. BF3 to tak naprawdę pogrzeb obecnej generacji konsol. Wiem nie grafiką wyznacza się jakość pozycji ale grafika kreuje nowatorstwo konstrukcji i wyznacza nowe jakości gier. Jest końcówka roku 2011 dosłownie w tym czasie sześć lat temu na rynek usa wyszedł pierwszy xbox360. dla porównania Nieśmiertelna \"Czarnula\" PS2 wydana (4 marca 2000r w Japoni) po pięciu latach miała już następcę ( Nie chodzi o ps3 Bo wiemy jakie schody japońce miały z wydaniem tej konsoli) A mianowicie mowa tu o xbox360 konsoli konkurencyjnej (Nie chodzi mi o wojnę platform tylko o czas trwania generacji) Znając dzisiejszy skok technologiczny możliwości dzisiejszych pc aż dziw bierze że jeszcze nie znamy specyfikacji następnych konsol. Ok rozpisałem się grubo. Pora kończyć. Ale chciałem wyrazić w ten sposób Moje i wielu graczy wołanie o POTRZEBNĄ już nową generację konsol bo brniemy już w oldskulowym bagnie rozpaczy serwowanej nam sztucznym przytrzymywaniem przy życiu obecnych platform xbox\'a 360 i ps3! Niech spoczną w spokoju i umożliwią dalszy rozwój naszej ukochanej branży jaką są GRY!
voyanek
niedziela, 13 listopad 2011r.
binio juz niedlugo Wii U w drodze :P
binio
niedziela, 13 listopad 2011r.
wii u potraktuję milczeniem
Reptile
niedziela, 13 listopad 2011r.
voyanek - absolutnie się z tobą nie zgadzam. W recenzji jest wyraźnie napisane, że świetny tryb Multi zasługuje na 9. Gra nie jest oparta wyłącznie na multiplayerze, myślę nawet że większość ludzi (zwłaszcza w polsce) kupuje ją bardziej pod kątem singla. A że kampania nie spełnia oczekiwań to ocena jest adekwatna do całości. Choć nie ja pisałem recenzję, to podpisuję się pod nią rękami i nogami, mam identyczne zdanie. Przypominam też wszystkie obietnice jakie składało EA - przed premierą w kółko wałkowany był temat singla a nie multika. binio - nowe konsole nie zostały ujawnione z bardzo prostego powodu: KASA. Wielkie koncerny od lat pracowały nad silnikami graficznymi, które byłyby godne tej generacji, ponosiły koszty. A teraz jak już wszystko mają gotowe chcą naprodukować gier żeby wreszcie zaczęli zarabiać. Giganci nie palą się też do nowej generacji z innego względu. Popatrzmy jak bardzo wzrosły koszty produkcji gier w stosunku do poprzedniej generacji. Kiedyś grę robiło kilkanaście-kilkadziesiąt osób, a teraz zespoły liczące po 200 osób nie są niczym nadzwyczajnym. Wraz z przesiadką na nowe platformy znowu wzrosną koszty i chyba wielkie firmy nie mają obecnie pomysłu jak to wszystko rozegrać. Albo wzrosną ceny gier albo klienci będą musieli kupować np. po 5 mln tytułu żeby w ogóle koszt się zwrócił. A jeśli tak się stanie to zostaną na placu boju tylko nieliczni. Takie jest przynajmniej moje zdanie.
voyanek
niedziela, 13 listopad 2011r.
I tu sie z toba nie zgodze, bo kto placi 150-200zl po to tylko zeby zagrac w singla ktory trwa 5-8h. Sila tej gry tkwi w multi. W bf bad company 2 do dzis gra mnostwo osob online. Zabawa z zywym myslacym przeciwnikiem to jest to. W taka gre gra sie latami a tytul co ma kulawy i slaby multi a dobry singiel idzie w odstawke po kilku miesiacach. Internet jest juz wszedzie i ma go prawie kazdy. Wiem ze gre oceniamy po calosci single+multi. Ale sila przebicia nowego BF jest wlasnie rozgrywka online.
Piotrek
niedziela, 13 listopad 2011r.
Mylisz się, masa osób kupuje FPSy dla singla. Według twojego założenia, niemal każdy kupuje BF3 pod kątem multi. Znam łącznie 4 osoby które nabyły tą gre i każda z nich zrobiła to pod kątem singla. To samo zresztą jest z modern warfare. Niby na zachodzie są osoby które kupują gre tylko dla multi i nawet singla nie włączają ale jeśli spojrzec juz globalnie i zwłaszcza na polskę to singiel jest dalej mimo wszystko nawet ważniejszy niż multi. Tak przynajmniej wnioskuję po graczach z mojego otoczenia. Zresztą nawet na forach dyskusyjnych zawsze toczy się dyskusja na temat singla a multi jest marginalizowane lub obgadywane przez garstkę fanatyków. Mnie np. też multi nie interesuje i grałem w BF3 tylko po to żeby przejść singla. Zagrałem, zawiodłem się i gry się pozbyłem. Sorry no bonus.
voyanek
niedziela, 13 listopad 2011r.
A w moim otoczeniu Piotrek jest wlasnie na odwrot. Wiekszosc moich kolegow i przyjaciol wychowala sie na CSie i potyczkach przez internet. Chetnie graja takze w inne gry typu COD, Combat Arms, Unreal itp. nastawione na sieciowa rywalizacje. Wynika to z tego ze ich docelowa platforma do grania jest PC. Z kolei konsolowcy, paru znam zakupili BF3 (w zasadzie tylko 1 osoba skusila sie na kupno BF reszta czeka na MW3) doceniaja zarowno dobry single jak i multi. Ci ktorzy kupili wersje na PC zrobili to tylko dla multi i tak tez zrobilem ja. Wiec wez pod uwage to ze odbiorcy roznie postrzegaja priorytet dla ktorego kupuja gre zalezy to glownie od platformy na ktorej benda grac. Nie da sie ukryc ze to wlasnie BF3 w wersji na PC jest najlepszym i najlepiej dopracowanym produktem z wszytskich dostepnych wersji i nikt sobie tu nie bedzie zawracac glowy jakims single playerem bo to zbyteczny dodatek w zasadzie to jak trening przed powazna rozgrywka w multi :)
Krzysiek92
czwartek, 22 grudzień 2011r.
@binio Widzę, że masz pewne przemyślenia tylko całkowicie niezgodne z rzeczywiostością. Musisz sobie odpowiedziec na podstawowe pytanie: po co firmy tworzą gry? Po to żeby je sprzedać i zarobić na nich! Co rozwija rynek gier? Czywiście, że sprzedaz gier! A gdzie sprzedaje się najwięcej gier? Oczywiście na konsolach. Konsole nigdy nie ograniczały rynku gier. Na konsole sprzedaje się ogromna wiekszośc gier a to sprzedaz rozwija każdy rynek, w tym wypadku gier. Możesz co najwyżej napisać iż to PC ograniczają gry, gdyz to na nich sprzedaje sie mało gier których produkcja słono kosztuje, bardzo słono! Ile jest różnych rodzajów PC, ile róznych rodzajów kart graficznych, kart dźwiękowych, typów pamięci ram, procesorów, płyt głównych? Nie zapominajmy też o róznych wersjach systemu operacyjnego Windows, antywirusach które wplywają na wydajnośc PC, różnych wersjach zainstalowanych sterowników do tych wszystkich podzespołów które wymieniłem i mamy obraz tego że nie da się optymalizowac gier na PC, nie da się bo trzeba by było zrobić inną grę o tym samym tytule na każdy PC na świecie których kombinacji są miliony (?). Dlatego idzie się po najmniejszej linii oporu i robi się grę jako tako działającą na jako takiej ilości referencyjnych PCtów. Nie wykorzysta się przy tym w pelni mocy żadnego PCta, ani tego najsłabszego ani tego najsilniejszego, ale przynajmiej gra będzie działała i może ktoś ją kupi. Piszę \"może\", bo na PC ogromnym czynnikiem który hamuje ten rynek sa sami gracze, którzy zamiast kupowac gry i rozwijac przez to rynek gier wolą ściągnąć gre z torrentów. Nawet gdy premierowa gra kosztuje 19zł gracze PCtowi i tak ściągna ją z torrentów i w ten sposób SAMI SOBIE SZKODZĄ, bo wtedy developerzy chętnie patrzą na rynek konsolowy (przykład Painkiller w dniu premiery po 19zł, byl szalenie popularny na torrentach). Słaba gra na konsolach sprzedaje się w ilości minimum niecałego miliona sztuk, przykładowo tak wychwalany przez recenzentów crysis 1 na PC przez pierwsze najwazniejsze kilka miesiecy znalazl nabywców w ilości zaledwie 200-300tys. Bez problemu binio podasz gry które sprzedały sie lepiej na PC niż na konsolach, ale na każdy twój przykład jest 10 innych które przeczą temu iz lepiej gry sie sprzedaja na PC. @binio \"A warto wspomnieć o modach np do gta4 gdzie grafika jakością odstawia lata świetlne produkcje z konsol.\" Super tylko że gta4 wyszło na PC z ponad rocznym opóźnieniem i słabo działalo wtedy na najwydajnieszych PCtach, ale oczywiście o tym już nie wspomniałeś :] Dawno już przeszedłem gta4 zanim miałes okazje pograć wydajnie na PC, dawno tez gta4 ukończyłem wraz ze wszystkimi dodatkami. Dawno już o tej grze zresztą zapomniałem, byc może do niej jeszcze kiedyś wrócę, skoro przypomniałes o tej starej grze, a przypomniałes pewnie dlatego bo pojawily się PC na których ona w końcu plynnie działa i można komfortowo grać. @binio \"Moje i wielu graczy wołanie\" Każdy polak pisze za siebie, staraj się przestrzegac tej reguły i nie pisz za innych.
nlhTrRnZWCqtouq
wtorek, 20 marzec 2012r.
Opisaliście to ,co denerwuje mnie na tym trlpaou od dłuższego czasu ,a ostatnio stało się nagminne. Np. pierwszy artykuł z brzegu z działu film: Szok! Oni są nie do zdarcia. Dziadkowie i babcie, ktf3rzy rozkładają młodzież na łopatki O czym jest artykuł o tak szumnym i emocjonalnym tytule? Otf3ż link prowadzi do galerii przedstawiającej podstarzałych aktorf3w.Pf3ł biedy ,kiedy news dotyczy działu rozrywki. Ale spf3jrzmy na dział finanse : Nie będzie już tanich ubrań made in China ! Komunikat jest dość jasny i opatrzony wykrzyknikiem. Przyszły czytelnik zachodzi w głowę ,dlaczego nie będzie chińskich ubrań. Znowu politycy wyskrobali jakąś ustawę? nałożono embargo? Unia wprowadziła zakaz sprzedaży?Nic z tych rzeczy.Czytamy ,że autorka artykułu stawia mgliste prognozy na podstawie wzrostu cen chińskiej bawełny ,na temat przeniesienia produkcji z chin do innych krajf3w i wzrostu cen odzieży. Jak ma się to do tak jednoznacznie określonego nagłf3wka? Jest i więcej przykładf3w takich przekłamanych nagłf3wkf3w ,ale nie będę ich wszystkich opisał.Na koniec dodam tym co mnie jednak najbardziej denerwuje na tym trlpaou jest tworzenie nagłf3wkf3w z wypowiedzi politykf3w ,w ten sposf3b ,że odbiera się je jako informacje. Np. na stronie głf3wnej nagłf3wek tej treści: (przykład zmyślony na potrzeby komentarza) Jarosław Kaczyński odchodzi z polityki? Po czym okazuje się ,że artykuł jest wywiadem z jakimś posłem SLD ,a treść nagłf3wka nawiązuje do wyrwanej z kontekstu konstrukcji myślowej lub ,co gorsza, pytania dziennikarza.
eIgHCFwEMoJOALfjlJ
wtorek, 20 marzec 2012r.
UCVb87 hvlmvuudhzcx
CtMQbbUItXh
wtorek, 20 marzec 2012r.
wOmfvS , [url=http://ikwdfnmoiogh.com/]ikwdfnmoiogh[/url], [link=http://boczcdrlbytw.com/]boczcdrlbytw[/link], http://ngjylomvilag.com/
XkJHYZfPqrlqgfjII
środa, 21 marzec 2012r.
wf3pyO xauafdbuvbqp
nontGBPtVmFGnR
czwartek, 22 marzec 2012r.
6YvtPM , [url=http://rzflsmahfvft.com/]rzflsmahfvft[/url], [link=http://heqctkfkdmbl.com/]heqctkfkdmbl[/link], http://tbmpnqctdwal.com/

UID: 2002
Tytuł:

Battlefield 3

Developer: EA DICE
Gatunek: FPS
Data wydania:
EUR: 28/10/11
USA: 25/10/11
JAP: 02/11/11
Poziom trudności:
średni (3/5)
Battlefield 3
Battlefield 3
Battlefield 3
8

Interesują cię inne formy reklamy? Sprawdź TUTAJ.

Łączna ilość głosów:




 

Strony zaprzyjaźnione

- ZOBACZ TUTAJ              
Kana³ RSS
Materiały zawarte w serwisie onlygames.pl są objęte prawem autorskim i nie mogą byćw całości
lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorów!